Reklama
Reklama
Reklama

Ładunki wybuchowe w Niemczech. Zagrożony dworzec i elektrownia blisko Polski

Frankfurt,,Hessen,,Germany,-,November,,19,,2025:,German,Police,Car
niemiecka policja, zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock / Shutterstock)

Przy stacji transformatorowej w Turnow-Preilack w Branderburgii, blisko polskiej granicy, znaleziono ładunki wybuchowe. Następnie doszło do eksplozji na dworcu w Augsburgu. Wszystko to dzieje się w czasie, gdy Republika Federalna Niemiec ogłosiła, że w ramach reperkusji za udział Federacji Rosyjskiej w incydencie z uzbrojonym dronem na lotnisku w Lipsku w sierpniu, zamyka konsulat generalny Rosji w Bonn oraz Rosyjski Dom w Berlinie.

  • W środę eksplodował nieznany obiekt na dworcu kolejowym w Augsburgu, na południu Niemiec. Dwie osoby zostały lekko ranne – donosi agencja dpa. Na miejscu pracują eksperci ds. materiałów wybuchowych z Landowego Urzędu Kryminalnego. 
  • Z kolei dzień wcześniej, w pobliżu dużej elektrowni węglowej Jaenschwalde, przy stacji transformatorowej w Turnow-Preilack w Brandenburgii (30 km od Polski), znaleziono improwizowane ładunki wybuchowe – raportuje dziennik „Maerkische Allgemeine Zeitung” (MAZ).
  • W Europie trwa seria ataków o różnym charakterze, zagadkowe pożary, które wybuchły we Francji również uderzyły w strategiczne linie energetyczne. 

Jak donosi „Euronews”, w Brandenburgii, jeden z ładunków miał eksplodować, ale reszta nie wybuchła. Na miejscu pracują saperzy. Nikt nie został ranny.

Dietmar Woidke – premier landu Brandenburgia – potępił próby ataków na infrastrukturę krytyczną.

W Augsburgu ranne zostały dwie osoby. Z niepotwierdzonych przez policję doniesień mediów wynika, że eksplodował ręczny granat. Drugi przedmiot, który analizowali saperzy okazał się nieszkodliwi. 

Reklama
Reklama

Rosja w tle

Kilkanaście godzin wcześniej szef niemieckiego MSW, Alexander Dobrindt poinformował, że w ramach odpowiedzi za udział Federacji Rosyjskiej w sierpniowym incydencie z dronem z materiałem wybuchowym na lotnisku w Lipsku – rząd Niemiec zamknie konsulat generalny Rosji w Bonn oraz Rosyjski Dom w Berlinie.  

Przypomnijmy, że w  odległości 6 km od lotniska w Lipsku samolot transportowy DHL zderzył się z nieznanym obiektem na wysokości 400 metrów. Pilotom udało się wylądować, odnotowano niewielkie naruszenie kadłuba. Na płycie lotniska w Lipsku zabezpieczono drona z detonatorem i ładunkiem wybuchowym. Znaleziony dron leżał w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego typu Antonow.

Jak pisaliśmy już na łamach Zero.pl, w Europie mamy do czynienia z całą serią aktów sabotażu, podpaleń, a nawet zamachów. Celami jest infrastruktura krytyczna, logistyczna (dworce i lotniska) a także fabryki dronów i uzbrojenia. Na ile to powiązane ze sobą działania – zbadają to służby specjalne, ale czarna seria trwa.

Reklama
Reklama

Choć okoliczności próby podpalenia zakładu WB Electronics produkujących drony w Skarżysku-Kamiennej są analizowane, to jest to kolejny w tym roku podejrzany sabotaż lub pożar skierowany przeciw europejskiemu producentowi dronów lub innego wojskowego wyposażenia. W ostatnich miesiącach podobne zdarzenia miały miejsce w Czechach, Bułgarii, Włoszech i Estonii. Zagadkowe były także pożary we Francji.

Wystarczy przypomnieć, że w marcu wybuchł podejrzany pożar w fabryce dronów LPP Holding w Pardubicach w Czechach. W sierpniu pożar i eksplozja zniszczyły magazyn amunicji w fabryce EMCO w Belicy w Bułgarii. Niedługo po tym wydarzeniu podobny incydent miał miejsce w KNDS Ammo Italy w Colleferro, a następnie zapalił się budynek Milrem Robotics w Tallinnie w Estonii, producenta bezzałogowych pojazdów naziemnych THEMIS.

6 kwietnia doszło do serii podpaleń we Francji, które pośrednio uderzyły w przemysł obronny, ponieważ doszło do blackoutu, który dotknął oprócz domowych gospodarstw obiekty giganta zbrojeniowego MBDA (producenta m.in. rakiet) oraz KNDS (producenta armatohaubic CEASAR).  

Źródła: Zero.pl, euronews.com
Michał Bruszewski
Michał BruszewskiDziennikarz
Reklama
Reklama