Reklama
Reklama

„Ktoś dobijał się do drzwi”. Relacje sąsiadów po strzelaninie w Lubinie

Nocny spokój mieszkańców osiedla Przylesie w Lubinie przerwało głośne łomotanie do drzwi i odgłosy szamotaniny na klatce schodowej. Chwilę później w jednym z lokali doszło do tragicznej w skutkach strzelaniny. – Ktoś dobijał się do drzwi – mówiła o szczegółach dramatu jedna z mieszkanek bloku.

Policja
Patrol policji na sygnale. (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Lokatorzy bloku, w którym doszło do strzelaniny wspominają o głośnym pukaniu i próbach siłowego wejścia do mieszkania.
  • W wyniku zdarzenia śmierć ponieśli dwaj młodzi mężczyźni prawdopodobnie związani ze środowiskiem kibicowskim.

W nocy z wtorku na środę doszło do strzelaniny w jednym z mieszkań w Lubinie. Nieoficjalne informacje mówią o dwóch ofiarach śmiertelnych.

Strzelanina w Lubinie. Świadkowie mówią o hałasach na klatce schodowej

Na miejsce tragedii udali się reporterzy „Faktu”, którzy rozmawiali z mieszkańcami bloku. Jedna z kobiet przekazała, że na klatce schodowej tuż przed strzelaniną słychać było głośne pukanie. Lokatorka słyszała, że ktoś dobija się do mieszkania i próbuje dostać do środka.

45 lat od zamachu na Jana Pawła II. Kto chciał zabić papieża?

Reklama
Reklama

Ktoś dobijał się do drzwi, wiedziałam już, że coś się dzieje – zeznała kobieta reporterowi. Mieszkanka bloku nie opuściła swojego mieszkania, po prostu się bała. 

Reporter „Faktu” zwrócił uwagę na brak zewnętrznej klamki w drzwiach mieszkania, w którym doszło do strzelaniny.

Inna lokatorka powiedziała, że do przyjazdu służb nie słyszała żadnych niepokojących dźwięków. Jej sąsiadka dodała, że to nie pierwsza interwencja policji w mieszkaniu.

Reklama
Reklama

Lubin. Nieoficjalnie: dwie ofiary śmiertelne strzelaniny

„Fakt” przekazał nieoficjalne informacje, że ofiary strzelaniny to młodzi mężczyźni, kibice Zagłębia Lubin.

Egzamin (nie)dojrzałości. Oszustwa podważają sens matury

Do strzelaniny doszło na osiedlu Przylesie w Lubinie.

Są ofiary śmiertelne, ale na razie nie potwierdzamy liczby ofiar. Z uwagi na dobro postępowania te informacje na chwilę obecną nie są udzielane – powiedziała w rozmowie z Zero.pl prokurator Lilianna Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Reklama
Reklama