Reklama
Reklama

Reklama

„PSL dogadane z PiS”. Oburzenie po głosowaniu ws. IPN

Reklama

Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka poparła kandydaturę Mateusza Szpytmy na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Za głosowali posłowie PiS i PSL, przeciw była m.in. KO

Tadeusz Wolsza, Mateusz Szpytma, Marek Jedynak
Od lewej: dyrektor Biura Prezesa IPN dr Marek Jedynak, zastępca prezesa IPN dr Mateusz Szpytma oraz zastępca przewodniczącego Kolegium IPN prof. dr hab. Tadeusz Wolsza na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka w Sejmie. (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Komisja sejmowa poparła Mateusza Szpytmę na prezesa IPN głosami PiS i PSL, co wywołało spór polityczny.
  • Kandydatura spotkała się z krytyką części opozycji oraz środowiska naukowego, które zarzuca mu udział w upolitycznieniu instytucji.
  • Ostateczną decyzję podejmie Sejm, a następnie Senat.

Reklama

Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. W tajnym głosowaniu 21 posłów opowiedziało się za jego wyborem, a 13 było przeciw. Kandydaturę poparli parlamentarzyści PiS i PSL, a sprzeciw wyrazili m.in. przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej oraz posłowie niezrzeszeni.

Mateusz Szpytma, obecny wiceprezes IPN, został wcześniej rekomendowany przez Kolegium Instytutu. Przedstawiający jego kandydaturę prof. Tadeusz Wolsza podkreślał, że Szpytma od ponad 20 lat związany jest z IPN i dobrze zna funkcjonowanie tej instytucji. Wskazywał także na jego dorobek naukowy, w tym badania nad historią rodziny Ulmów oraz udział w tworzeniu muzeum poświęconego tej rodzinie.

Sejm reaguje na naszą publikację. „Zatrważające”


Reklama

Kontrowersje wzbudził apel do przedstawicieli większości parlamentarnej podpisany przez ponad 240 osób, w tym historyków i przedstawicieli nauk humanistycznych. Sygnatariusze zarzucili Szpytmie współodpowiedzialność za upolitycznienie IPN.


Reklama

„Wbrew budowanej narracji o swojej apolityczności i profesjonalizmie Mateusz Szpytma był i jest nadal jedną z twarzy skrajnego upolitycznienia IPN, który na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat stał się de facto partyjną przybudówką PiS” – napisano.

Sam kandydat odrzucił te zarzuty. Podkreślił, że działalność IPN nie ma charakteru partyjnego, a jego zdaniem medialny obraz instytucji nie odpowiada rzeczywistości. – Prowadzimy działalność, która nie jest partyjna, a medialny obraz IPN w mojej ocenie nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. (…) To nie jest tak, że IPN działa na korzyść tylko jednej opcji politycznej – zaznaczył.


Reklama

Zimoch: Niebywałe!

Decyzja komisji wywołała spór. Poseł niezrzeszony Tomasz Zimoch zarzucił PSL porozumienie z PiS w sprawie wyboru kandydata. „Niebywałe! PSL dogadane z PIS w sprawie wyboru nowego prezesa IPN. Oto wyniki głosowania w sejmowej komisji. Panie Premierze Kosiniak-Kamysz, Panie Marszałku Zgorzelski – serio??? A może warto, byście Panowie porozmawiali z protestującymi w tej sprawie naukowcami?” – napisał w mediach społecznościowych, apelując do liderów ludowców o wyjaśnienia.


Reklama

Do głosowania odniósł się także poseł PiS Przemysław Czarnek, który potwierdził wcześniejsze rozmowy z przedstawicielami PSL.

– Głosowanie wyszło znakomicie. Koledzy z Polskiego Stronnictwa Ludowego zagłosowali za. Mogę podziękować Piotrowi Zgorzelskiemu, z którym rozmawiałem też wcześniej. Zresztą sam dzwonił pan marszałek. To jest dobra gra. W takich sprawach trzeba by kontynuować takie rzeczy. Zobaczymy, co będzie w Sejmie i zobaczymy, co będzie w Senacie. Nie będzie łatwo zwłaszcza w Senacie, ale mam nadzieję, że tam się niektórzy ockną i będziemy mieli prezesa IPN-u Mateusza Szpytmę – powiedział.


Reklama

Głos w sprawie zabrał również Piotr Zgorzelski z PSL. „Mateusz Szpytma to świetny historyk i najlepsza kandydatura na prezesa IPN. Głosujemy za merytokracją, nie patrząc na to, kto z opozycji podnosi rękę razem z nami” – napisał na X.


Reklama

Ostateczna decyzja w sprawie wyboru prezesa IPN należy teraz do Sejmu. Jeśli kandydatura uzyska poparcie izby, będzie jeszcze wymagała zatwierdzenia przez Senat.


Reklama