Reklama
Reklama
Reklama

Miało być wsparcie dla polskich firm, są zastrzeżenia. „Prezydent rozważa weto”

TYLKO NA
Projekt ustawy o wsparciu dla przedsiębiorstw energochłonnych budzi zastrzeżenia prezydenta Karola Nawrockiego
Projekt ustawy o wsparciu dla przedsiębiorstw energochłonnych budzi zastrzeżenia prezydenta Karola Nawrockiego (fot. Prezydent.pl)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Rządowa ustawa o wsparciu przedsiębiorców z sektorów energochłonnych miała złagodzić wysokie koszty energii dla polskich firm, ale budzi poważne zastrzeżenia przemysłu. Jak dowiaduje się Zero.pl, wątpliwości co do projektu ma również Karol Nawrocki. – Prezydent rozważa weto – słyszymy w Pałacu.

  • Rządowy projekt ustawy przewidujący wprowadzenie systemu wsparcia dla przedsiębiorstw energochłonnych w latach 2027–2030 budzi poważne zastrzeżenia prezydenta – dowiedział się portal Zero.pl.
  • Głowa państwa ma wątpliwości zwłaszcza jeśli chodzi o wpisany do ustawy mechanizm konkursowy, który ma rozstrzygać  o dostępie firm do miliardów złotych. – Taka konstrukcja tworzy ryzyko korupcjogenne – mówi nasze źródło w Pałacu Prezydenckim.
  • Jeśli w trakcie prac nad ustawą w Senacie nie pojawią się istotne zmiany, prezydent nie wyklucza weta – słyszymy.

Senackie komisje zarekomendowały w poniedziałek 26 października przyjęcie bez poprawek ustawy o wsparciu przedsiębiorców sektorów energochłonnych z tytułu ponoszenia kosztów energii elektrycznej. We wtorek rządowa ustawa trafi pod obrady Senatu.

Koszty energii dobijają polski przemysł

Projekt – przyjęty przez rząd pod koniec września – zakłada, że na wsparcie dla firm zużywających ogromne ilości energii trafi w latach 2027–2030 łącznie 4,8 mld zł, w tym 800 mln zł w 2027 r., po 1,6 mld zł w 2028 i 2029 r. oraz 800 mln zł w 2030 r.

O pomoc w związku z wysokimi kosztami energii branża apelowała od dawna. Nie bez powodu. Według danych Eurostatu, w drugiej połowie 2025 r. średnia cena energii elektrycznej dla firm w UE wyniosła 183,70 euro/MWh. W Polsce było to 191,50 euro/MWh.

Reklama
Reklama

Polskie firmy tracą grunt pod nogami. „Energia powinna być tania, dopiero potem zielona”

Branża hutnicza, cementowa i inne domagały się od rządu działań opartych o unijne wytyczne CISAF (Clean Industrial Deal State Aid Framework). To zasady pomocy publicznej dla przemysłu w państwach UE. Beneficjenci tej pomocy mają przeznaczyć co najmniej 50 proc. ekwiwalentu otrzymanego wsparcia na dekarbonizację, inwestycje w OZE czy poprawę swojej efektywności energetycznej.

Komisja Europejska przekonuje, że chodzi nie tylko o to, aby przedsiębiorstwa dostały zastrzyk gotówki w związku z wysokimi cenami energii, ale też o to, by podejmowały działania w kierunku zielonej transformacji, która docelowo ma zapewnić im dostęp do taniego prądu.

W polskim programie opartym na zasadach CISAF wprowadzono mechanizm konkursu. O tym, do których firm trafi wsparcie, będą decydować specjalne komisje. I właśnie to – jak dowiaduje się Zero.pl – budzi zastrzeżenia prezydenta Karola Nawrockiego.

Będzie weto? Rządowa pomoc dla firm budzi zastrzeżenia prezydenta

– Przy ograniczonym budżecie cała pula może skoncentrować się w kilku firmach – mówi Zero.pl przedstawiciel Kancelarii Prezydenta RP. – Tym samym ustawa może nie stanowić żadnej pomocy dla branży, a tylko transfer środków do wąskiej grupy podmiotów wskazanych przez rząd.

Reklama
Reklama

Mechanizm konkursowy krytykuje m.in. Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa (HIPH), która w swojej analizie wskazuje, że pomoc może otrzymać zaledwie siedem spośród ok. 350 potencjalnie uprawnionych podmiotów – na tyle bowiem szacuje się liczbę firm energochłonnych w Polsce.

– Taka konstrukcja tworzy nadmierną uznaniowość i ryzyko korupcjogenne – ocenia osoba z otoczenia prezydenta Nawrockiego. – O dostępie do miliardów złotych przesądzą ocena inwestycji i punktacja, których pełnych zasad przedsiębiorcy dziś nie znają. Ustawa wyznacza ogólne ramy, lecz szczegółowe warunki i kryteria ma dopiero określić Rada Ministrów w programie, a punktacja pojawi się w dokumentacji naboru.

Nasze źródło podkreśla, że prezydent chce wsparcia dla polskich firm energochłonnych, ale „to prawo musi być dobrze napisane”. Jeśli ustawa w obecnym kształcie przejdzie przez Senat, nie jest wykluczone, że Karol Nawrocki jej nie podpisze.

– Prezydent rozważa weto – słyszymy w KPRP.

Prezydentowi nie podoba się też zaszyty w ustawie wymóg gotowego projektu. Firmy ubiegające się o wsparcie będą musiały przedstawić projekt konkretnej „zielonej” inwestycji wraz z obszerną dokumentacją.

Może zainteresuje Cię także:

– Uprzywilejowana będzie firma, która przypadkiem ma odpowiednio przygotowany projekt albo wcześniej uzyska wiedzę o szczegółach programu – mówi nasze źródło. – Tworzy to zachętę do zabiegania o taki dostęp; mechanizm może też skłaniać do zgłaszania projektów łatwych do szybkiego opisania zamiast jakościowych przedsięwzięć wymagających rzetelnego przygotowania.

Reklama
Reklama

„Łatanie dziury budżetowej pod płaszczykiem pomocy”

W KPRP wątpliwości budzi też źródło finansowania pomocy dla przedsiębiorstw energochłonnych. – To łatanie dziury budżetowej pod płaszczykiem pomocy firmom – słyszymy.

Chodzi o to, że rząd zaproponował czasowe podwyższenie stawki CIT dla podatników z sektora energetycznego i paliwowego osiągających nadzwyczajne zyski. To właśnie pieniądze z dodatkowego opodatkowania mają zapewnić środki na wsparcie dla branży energochłonnej.

Rachunki za gaz w górę od nowego roku? Minister energii komentuje dla Zero.pl

– Planowane dodatkowe wpływy z CIT wynoszą około 7,2 mld zł, a limit wsparcia to 4,8 mld zł – wylicza nasze źródło. I kwituje: – Firmy odrzucone w konkursie pozostaną z wysokimi rachunkami, a nadwyżka fiskalna zostanie w budżecie nawet przy pełnym wykorzystaniu puli.

Reklama
Reklama

Prezydent Nawrocki zawetował od czasu objęcia urzędu (6 sierpnia 2025 r.) 48 ustaw.

Reklama
Reklama