
Rekordowy w skali świata zbiór skamieniałości prehistorycznych gadów sprzed 240 mln lat odnaleziono na Śląsku. W Miedarach paleontolodzy natrafili na blisko tysiąc doskonale zachowanych kości tanystrofa. Odkrycie to pozwala rzucić całkowicie nowe światło na historię życia z okresu triasu.
- W śląskich Miedarach natrafiono na około 1000 kości należących do co najmniej 25 osobników tanystrofa, co stanowi największy tego typu zbiór na świecie.
- Tanystrof osiągał nawet siedem metrów długości, z czego połowę stanowiła ekstremalnie długa szyja, ułatwiająca polowanie w strefie przybrzeżnej.
- Trójwymiarowo zachowane skamieniałości, w tym rzadkie fragmenty czaszki, umożliwiły precyzyjne odtworzenie anatomii oraz trybu życia tego morskiego gada.
Przełomowe odkrycie polskich archeologów. „Pierwsza tego typu budowla”
Na stanowisku paleontologicznym w Miedarach (powiat tarnogórski, województwo śląskie) naukowcy natrafili na absolutnie unikatowe nagromadzenie skamieniałości. W ręce badaczy z Instytutu Paleobiologii PAN oraz Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, którzy prowadzą tam prace od 2014 r., trafiło blisko tysiąc kości należących do przynajmniej 25 osobników w różnym wieku.
Unikat w skali świata
Skala tego odkrycia jest bezprecedensowa – dla porównania, w ciągu ostatnich dwóch stuleci na ponad 60 stanowiskach w Niemczech udało się pozyskać łącznie zaledwie około 200 kości tego gatunku.
Arabski skarb w lesie koło Elbląga. Monety mogą mieć związek z Truso
Odnaleziony materiał zachował się w trójwymiarze, a nie w postaci spłaszczonych skamielin, co dotychczas znacznie utrudniało analizy. Wśród wykopanych szczątków znalazły się również unikatowe elementy czaszki – pierwsze poza obszarem Szwajcarii i Włoch.
– Nigdzie indziej nie ma stanowiska z takim nagromadzeniem szczątków tanystrofa i na dodatek zachowanych trójwymiarowo. Pojedynczych kości mamy około tysiąca, osobników przynajmniej dwudziestu pięciu. Odnalezione szczątki pozwalają na odtworzenie anatomii prawie całego szkieletu. To miejsce okazało się unikatowe w skali świata – podsumowuje dr Adam Rytel z Instytutu Paleobiologii PAN, autor pracy doktorskiej poświęconej tanystrofom z Miedar.
Jak żył „polski” tanystrof?
Tanystropheus conspicuus przemierzał obszary dzisiejszej Polski w środkowym triasie, około 240 mln lat temu, wyraźnie wyprzedzając erę dominacji dinozaurów. Ten wodny drapieżnik, polujący z zasadzki, potrafił dorastać nawet do siedmiu metrów długości. Najbardziej charakterystyczną cechą jego anatomii była niezwykle wydłużona szyja, która stanowiła aż połowę całkowitej długości ciała zwierzęcia.
Śląskie stanowisko dostarczyło dowodów na obecność zarówno młodych, metrowych osobników, jak i dojrzałych gigantów. Wymiary gadów oszacowano na podstawie odnalezionych kręgów szyjnych, których długość wahała się od pięciu do nawet 40 cm.
W epoce triasu rejon dzisiejszych Miedar charakteryzował się klimatem tropikalnym i stanowił przybrzeżny akwen morski. To właśnie tam, w płytkowodnych lagunach, tanystrofy znajdowały idealne warunki do życia i polowania na ryby oraz głowonogi.
Dzisiejsze Miedary są najbogatszym i najdalej wysuniętym na północ miejscem występowania skamieniałości tego gatunku.
„Geriatryczne jeziorko”
Analiza tak obszernej kolekcji umożliwiła paleontologom wgląd w niespotykane dotąd szczegóły dotyczące biologii i zdrowia tych prehistorycznych stworzeń.
– Ich wyjątkowe nagromadzenie pozwala nam pospekulować, dlaczego akurat tutaj tyle ich było. Uważamy, że najprawdopodobniej tanystrof preferował nie otwarte akweny, ale raczej środowiska przybrzeżne – takie jak np. płytkowodne laguny. Ponadto tanystrofy były prawdopodobnie zwierzętami niemal wyłącznie rybożernymi, choć mogły polować też na jakieś głowonogi czy innego typu wodne zwierzęta – mówił paleobiolog.
– Żartobliwie nazywam stanowisko w Miedarach „geriatrycznym jeziorkiem” dla tanystrofów, ponieważ te osobniki tutaj znalezione są już naprawdę duże, a niektóre mają różnego rodzaju zwyrodnienia, związane prawdopodobnie z wiekiem starczym, jak np. zmiany nowotworowe albo nietypowe zrośnięcia się kości – powiedział Rytel.
Sezonowe wykopaliska w województwie śląskim nie zostały jeszcze zakończone. Badacze wciąż pozyskują nowe materiały – nie tylko kolejne kości tanystrofów, ale i szczątki towarzyszących im płazów, ryb oraz innych gadów morskich, co pozwala na powolne odtwarzanie pełnego obrazu ekosystemu sprzed setek milionów lat.
Może zainteresuje Cię także: