Kolegium Elektorów Uniwersytetu w Siedlcach podjęło decyzję o odwołaniu Mirosława Minkiny z funkcji rektora uczelni. Uchwała została przyjęta podczas środowego posiedzenia i weszła w życie natychmiast, 11 czerwca. Decyzję potwierdziła w rozmowie z Zero.pl Beata Gałek, rzeczniczka Uniwersytetu w Siedlcach.

- W głosowaniu Kolegium Elektorów za odwołaniem opowiedziało się 58 z 111 osób.
- Sprawa ma źródło w publikacjach z 2025 r., które opisywały zarzuty dotyczące m.in. wysyłania przez rektora wiadomości o charakterze seksualnym.
- Do decyzji odniósł się sygnalista, wskazując, że ujawnienie nieprawidłowości było kluczowe dla ochrony standardów uczelni.
Procedura odwołania została uruchomiona po interwencji ministra nauki i szkolnictwa wyższego Marcina Kulaska. Szef resortu zwrócił się do władz uczelni o rozpatrzenie sytuacji rektora, a 19 maja zawiesił Mirosława Minkinę w pełnieniu obowiązków na okres 30 dni.
Od tego czasu funkcję pełniącego obowiązki rektora sprawuje dr hab. inż. Zbigniew Karczmarzyk.
Za odwołaniem rektora zostało oddanych 58 głosów członków Kolegium Elektorów Uniwersytetu w Siedlcach. W głosowaniu brało udział 111 osób, a do odwołania prof. Minkiny potrzebnych było 56 głosów.
AI od Google wprowadza w błąd? Sąd: To firma jest winna
Dziennikarskie śledztwo Słowika i Figurskiego
Sprawa ma swoje źródło w wydarzeniach z ubiegłego roku. W kwietniu 2025 r. nasi redakcyjni koledzy, Paweł Figurski oraz Patryk Słowik, opublikowali na łamach WP wiadomości Minkiny o charakterze seksualnym wysyłane do jednej z pracownic oraz propozycje, które miały mieć charakter korupcyjny wobec pracowników uczelni.
Kobieta poinformowała przełożonego o złym samopoczuciu po szczepieniu, na co rektor odpowiedział wiadomością o seksualnym charakterze. Pytany później o sprawę, utrzymywał, że adresatka nie powinna czuć się urażona jego słowami.
Autorzy materiału opisali również okoliczności, które miały wskazywać na próbę uzyskania poparcia w wyborach rektorskich w zamian za określone korzyści. Według przedstawionych dowodów propozycja taka miała zostać złożona jednemu z pracowników uczelni przed głosowaniem dotyczącym wyboru władz Uniwersytetu.
Z wnioskiem o odwołanie rektora wystąpił w maju minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek. Od ponad roku sprawą działań Mirosława Minkiny zajmuje się rzecznik dyscyplinarny działający przy resorcie. Minister Kulasek jednoznacznie skrytykował postawę rektora. Równolegle sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Zamościu.
Mundial pod napięciem. Gospodarz toczy wojnę z Iranem
Chrząścik: Dobro wygrało
Radości nie kryje dr Marcin Chrząścik, sygnalista z Uniwersytetu w Siedlcach.
– Nie potrafię wyrazić swojej radości wobec decyzji członków Kolegium Elektorów. Zawsze wiedziałem skrycie, że dobro wygra. Pragnę podziękować wszystkim uczciwym członkom społeczności akademickiej. Dzięki Wam wizerunek uniwersytetu ma szanse pozostać nieskalany wobec tylu okropnych rzeczy, jakie wydarzyły się tu w ostatnim czasie – mówi w rozmowie z Zero.pl dr Chrząścik.
W niedawnej rozmowie z Pawłem Figurskim sygnalista przekonywał, że po ujawnieniu nieprawidłowości związanych z działalnością rektora Mirosława Minkiny stał się celem działań odwetowych, które, jego zdaniem, miały podważyć jego wiarygodność i zniechęcić do dalszego nagłaśniania sprawy.
Chrząścik podkreślał, że zdecydował się wystąpić publicznie w obronie standardów obowiązujących na uczelni oraz transparentności jej funkcjonowania, mimo obaw o własną karierę zawodową. W rozmowie z Figurskim wskazywał również na atmosferę strachu wśród części pracowników oraz wyrażał przekonanie, że wyjaśnienie zarzutów dotyczących rektora jest konieczne dla odbudowy zaufania do uczelni.
Jednocześnie zaznaczał, że jego działania nie są wymierzone w samą instytucję, lecz mają służyć ochronie jej reputacji i interesu społeczności akademickiej.

