Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego. Dokument pozwala na upamiętnienie m.in. osób związanych z Ukraińską Powstańczą Armią, co w Polsce budzi obawy ze względu na odpowiedzialność UPA za zbrodnie na Polakach podczas II wojny światowej. Kijów podkreśla jednak, że o wyborze bohaterów zdecydują Ukraińcy.

- Podpisana przez Wołodymyra Zełenskiego ustawa tworzy ramy prawne dla powstania ukraińskiego Panteonu Narodowego i dopuszcza uhonorowanie osób związanych z UPA.
- Projekt wpisuje się w prowadzoną przez Kijów politykę wzmacniania własnej pamięci narodowej, czego przykładem są również państwowe pochówki działaczy OUN.
- Dla Polski szczególnie problematyczne pozostaje to, że bohaterowie ukraińskiego ruchu niepodległościowego są jednocześnie związani z organizacjami odpowiedzialnymi za zbrodnie na polskiej ludności, co może prowadzić do kolejnych sporów historycznych między oboma państwami.
Zełenski podpisał ustawę o Panteonie Narodowym
Informację o podpisaniu ustawy przez Wołodymyra Zełenskiego zamieszczono w niedzielę na stronie internetowej Rady Najwyższej Ukrainy. Przepisy określają, jakie osoby mogą zostać w przyszłości uhonorowane w Panteonie Narodowym.
W sobotę, podczas dorocznego Forum Weteranów w Kijowie, Zełenski mówił, że w Panteonie mają zostać upamiętnione postaci, które poprzez swoją działalność na rzecz niepodległości Ukrainy „dają dziś Ukraińcom natchnienie, aby byli silni”. – Ukraiński Panteon na pewno powstanie i tylko Ukraińcy będą decydowali o tym, kto jest dla nas bohaterem – oświadczył ukraiński prezydent.
Przełom w badaniach zbrodni wołyńskiej. Ofiary po raz pierwszy odzyskały nazwiska
To właśnie ta deklaracja może mieć znaczenie w kontekście polsko-ukraińskiego sporu o pamięć historyczną. Wśród organizacji i formacji, których przedstawiciele mogą zostać uhonorowani w Panteonie, wymieniono bowiem Ukraińską Powstańczą Armię.
UPA może zostać uhonorowana w Panteonie
Ustawa przewiduje możliwość upamiętnienia osób pełniących w przeszłości funkcje głów państwa lub równorzędne w różnych ukraińskich organizmach państwowych, m.in. w Ukraińskiej Republice Ludowej, Zachodnioukraińskiej Republice Ludowej, Państwie Ukraińskim czy Karpackiej Ukrainie.
W Panteonie będą mogli zostać uhonorowani również ukraińscy prezydenci, z wyjątkiem tych, którzy zostali usunięci z urzędu w drodze impeachmentu.
83 lata po Krwawej Niedzieli. Duchy Wołynia wracają
Przepisy obejmują ponadto osoby, które pełniły funkcje naczelnych dowódców lub równorzędne stanowiska w siłach zbrojnych Ukraińskiej Republiki Ludowej, Armii Halickiej, organizacji „Sicz Karpacka” oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu. Wydarzenia te stały się kulminacją zbrodni określanej jako ludobójstwo wołyńskie.
Sprawcami zbrodni są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, frakcji Stepana Bandery, oraz podporządkowanej jej UPA.
Do Panteonu trafiły już szczątki działaczy OUN
Nie ma informacji, aby w Panteonie miały znaleźć się szczątki Stepana Bandery, pochowanego w Monachium. Wiadomo jednak, że po jego powstaniu mają tam spocząć m.in. prochy przywódców OUN, które zostały już sprowadzone do Ukrainy.
W maju na Narodowym Cmentarzu Wojskowym pod Kijowem odbył się ponowny pochówek działacza OUN Andrija Melnyka i jego żony. Wcześniej byli pochowani w Luksemburgu.
Diabeł w ludzkiej skórze. Tak rodziła się legenda Bandery
Z kolei 18 sierpnia na tej samej nekropolii pochowano szczątki Jewhena Konowalca, pierwszego przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Konowalec zginął w 1938 roku w zamachu przeprowadzonym przez sowieckiego agenta, a jego szczątki sprowadzono z Holandii. Oba pogrzeby odbyły się z honorami państwowymi, a uczestniczył w nich Wołodymyr Zełenski.