Władze na Kremlu mają planować zintensyfikowanie uderzeń konwencjonalnych na stolicę Ukrainy oraz inne ośrodki miejskie. Mimo braku postępów w negocjacjach dyplomatycznych uwaga Stanów Zjednoczonych skupia się obecnie na innym konflikcie, a presja sankcyjna nie powstrzymuje dalszej eskalacji działań wojennych.

- Rosja przygotowuje się do intensyfikacji ataków na Kijów oraz kluczową infrastrukturę w innych miastach – donoszą amerykańskie media. Uderzenia mają objąć między innymi samo centrum ukraińskiej stolicy.
- Dotychczasowe działania dyplomatyczne USA nie przyniosły rezultatów. Szanse na przełom podczas wizyty amerykańskich negocjatorów w Moskwie są oceniane jako bardzo niskie.
- We władzach Rosji miała wzrosnąć liczba zwolenników użycia taktycznej broni jądrowej. Zachodni eksperci wskazują jednak na jej niską użyteczność militarną i sprzeciw Chin oraz Indii.
Rosja przygotowuje się do znaczącego nasilenia uderzeń konwencjonalnymi pociskami balistycznymi na Kijów oraz kluczowe obiekty infrastruktury w innych ukraińskich miastach – poinformowała agencja Bloomberga, powołując się na źródła w otoczeniu Kremla. Rozmowy pokojowe znalazły się w impasie, a szanse na dyplomatyczny przełom są obecnie znikome.
Z ustaleń amerykańskiej agencji wynika, że w rosyjskim aparacie państwowym rośnie presja na zaostrzenie działań wojennych. „Aktualnie Rosja planuje intensyfikację silnych ataków konwencjonalnymi pociskami balistycznymi na Kijów, w tym na centrum ukraińskiej stolicy, a także na obiekty infrastruktury w innych ukraińskich miastach” – podano w komunikacie. Informatorzy zaznaczają, że „obecna faza nie jest jeszcze szczytem eskalacji militarnej konfliktu”.
Czytaj również: Potężna powódź w Nepalu. Wśród poszukiwanych turyści z całego świata
Dotychczasowe zabiegi dyplomatyczne podejmowane przez Stany Zjednoczone nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Z doniesień wynika, że uwaga amerykańskiego prezydenta jest w tej chwili skupiona na wojnie z Iranem, co odsuwa kwestię porozumienia w Europie Wschodniej na dalszy plan. Choć strona rosyjska oczekuje przyjazdu do Moskwy amerykańskich negocjatorów – Steve’a Witkoffa oraz Jareda Kushnera – prawdopodobieństwo osiągnięcia porozumienia określa się jako „bardzo niskie”.
Źródła zbliżone do władz na Kremlu podkreślają, że Władimir Putin nie zamierza ulegać presji sankcji gospodarczych ani stratom wywołanym przez operacje ukraińskie. W ostatnich tygodniach obie strony zintensyfikowały wymianę ciosów. Siły ukraińskie uderzają w rosyjskie rafinerie, węzły logistyczne oraz tankowce na Morzu Czarnym. Z kolei armia rosyjska, wykorzystując deficyt pocisków przechwytujących w ukraińskich systemach obrony powietrznej, przeprowadza ataki balistyczne na Kijów i Odessę, dążąc jednocześnie do zablokowania morskiego eksportu zboża.
Liczba zwolenników zastosowania taktycznej broni atomowej przeciwko Ukrainie miała wzrosnąć
W kręgach rosyjskich władz pojawiły się także głosy opowiadające się za sięgnięciem po środki ostateczne. Według doniesień agencji Bloomberga wzrosła liczba zwolenników zastosowania taktycznej broni atomowej przeciwko Ukrainie. Mimo to zachodni analitycy oceniają ryzyko użycia takiego arsenału jako znikome.
– Efektywność wojskowa użycia broni tego typu na polu walki jest niska, podczas gdy koszty polityczne byłyby wysokie – stwierdził Aleksandr Gabujew, dyrektor think tanku Carnegie Russia Eurasia Center w Berlinie. Ekspert ocenił, że dopóki Moskwa posiada możliwości prowadzenia intensywnych działań konwencjonalnych, nie zdecyduje się na krok nuklearny. Istotną barierą pozostaje stanowisko Chin oraz Indii, które wprost ostrzegły władze rosyjskie przed negatywnymi konsekwencjami takiego wariantu.
Kwestie dalszego przebiegu konfliktu mogą zostać poruszone podczas planowanego na przyszły tydzień spotkania Władimira Putina z przywódcą Chin Xi Jinpingiem oraz premierem Indii Narendrą Modim.
Może zainteresuje Cię także: