Reklama
Reklama

Reklama

„Niemądry konflikt kończy się”. Komentarze po nominacjach oficerskich w ABW

Reklama
TYLKO NA

„Upolitycznienie poszło za daleko”, „niemądry konflikt kończy się” – tak politycy komentują decyzję prezydenta o promocjach oficerskich 96 funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Karol Nawrocki decyzje podejmował od listopada, wtedy przekonywał, że rząd dąży do upolitycznienia tej sprawy.

„Niemądry konflikt się kończy”. Po decyzji prezydenta ws. nominacji w ABW.
„Niemądry konflikt się kończy”. Po decyzji prezydenta ws. nominacji w ABW. (fot. Darek Delmanowicz / PAP)
  • W środowy poranek rzecznik prezydenta poinformował o podpisaniu podpisaniu nominacji oficerskich dla 96 funkcjonariuszy ABW.
  • Opozycja wyraża zadowolenie, ale nie szczędzi gorzkich słów pod adresem Karola Nawrockiego. – Upolitycznienie poszło za daleko – powiedział Zero.pl Mirosław Suchoń z klubu parlamentarnego Centrum, zastępca przewodniczącego komisji ds. służb specjalnych.
  • Według byłego prezydenckiego doradcy Stanisława Żaryna decyzje o awansach są dobrym sygnałem i dowodem, że wszystkie strony chcą wypełniać swoje zadania i obowiązki.

Reklama

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował o decyzji Karola Nawrockiego o mianowaniu na pierwszy stopień oficerski 96 funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To przełomowa decyzja. Prezydent odmawiał podpisu od kilku miesięcy, przekonując, że premier Donald Tusk dąży do upolitycznienia służb.

– To jest rezultat spotkania z 15 stycznia, uzgodnień z szefami służb. Poprosiliśmy o to, aby wnioski zostały poprawione – tłumaczył Leśkiewicz w Polsat News.


Reklama

Politycy koalicji rządzącej przyjęli decyzję z zadowoleniem. Nie szczędzili jednak krytyki.


Reklama

Między trzecią a piątą rano. Generał: wtedy najłatwiej zaskoczyć państwo

Siemoniak dziękuje prezydentowi, ale wbija mu szpilę

„Najwyższy czas! Funkcjonariusze ABW od listopada czekali na decyzję prezydenta o nominacji na pierwszy stopień oficerski” – napisał w środę w serwisie X minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.


Reklama


Reklama

„Dziękując w imieniu funkcjonariuszy za tę decyzję, wyrażam nadzieję, że nominacje oficerskie nigdy już nie będą elementem politycznych gier. Ani funkcjonariusze, ani służby na to nie zasługują” – dodał Siemoniak.

Wspomniał również o kolejnych przygotowanych wnioskach, które dopiero zostaną skierowane do akceptacji prezydenta i kontrasygnaty premiera.

Awanse w ABW. „Spóźniona decyzja”, „dobrze, że prezydent poszedł po rozum do głowy”

Mirosław Suchoń z klubu parlamentarnego Centrum, zastępca przewodniczącego komisji ds. służb specjalnych, jest zadowolony z decyzji prezydenta, ale nie szczędzi mu słów krytyki.


Reklama

– Zdecydowanie spóźniona decyzja. Sprawy służb i szerzej bezpieczeństwa państwa powinny być wyjęte poza spór polityczny. Z przykrością konstatuję, że dla prezydenta i jego otoczenia nie ma znaczenia, że potrzebujemy wyszkolonych i gotowych do służby oficerów – powiedział Suchoń Zero.pl.


Reklama

– Upolitycznienie poszło za daleko, niemniej jestem zadowolony, że prezydent w końcu tę decyzję podjął – podkreślił.

Rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik ocenił, że decyzja prezydenta jest „bardzo dobrą informacją”.

– Dobrze, że prezydent poszedł po rozum do głowy i przestał blokować nominacje – powiedział nam Michnik. – W dzisiejszych czasach, kiedy trwa wojna za naszą wschodnią granicą, rozgrywanie polityczne służb specjalnych jest rzeczą skandaliczną. Dobrze, że ten niemądry konflikt się kończy. Dobra wiadomość dla Polski – ocenił.


Reklama

Żaryn krytykuje „publiczne dywagacje” w sprawie ABW

Stanisław Żaryn, były doradca prezydenta i prezes fundacji Instytut Bezpieczeństwa Narodowego, tonuje nastroje. Jak przekonuje, polityczny ferment zaszkodził sprawie nominacji.


Reklama

– Kilkumiesięczne procedowanie wniosków dotyczących kwestii awansów, mianowań i nadawania odznaczeń nie jest w służbach precedensem – zauważa Żaryn. Przypomina, że już w przeszłości kandydaci na oficerów niejednokrotnie musieli czekać na dopełnienie się procedur. – W tej sprawie więcej złego dokonały publiczne dywagacje, wzajemne zarzuty i wciąganie służb specjalnych w dyskurs polityczny i walkę partyjną – ocenił Żaryn.

Według byłego prezydenckiego doradcy, decyzje o awansach są dobrym sygnałem i dowodem, że wszystkie strony chcą wypełniać swoje zadania i obowiązki. – Prezydent RP ma uprawnienia i powinności wobec państwa, nie jest fasadowym urzędnikiem od podpisywania wszystkiego w ciemno – podsumował Stanisław Żaryn.

Od kiedy trwał spór o nominacje?

Spór wybuchł w listopadzie 2025 r. Do wręczenia nominacji miało dojść 11 listopada podczas obchodów Dnia Niepodległości. 7 listopada premier Donald Tusk poinformował, że prezydent odmówił promocji funkcjonariuszy. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych ocenił, że jest to element wojny prezydenta z rządem. – Żeby być prezydentem, nie wystarczy wygrać wyborów – komentował Tusk.

Tego samego dnia swoje stanowisko przedstawił również prezydent. Zarzucił Tuskowi polityczne rozgrywki. – Żołnierze i funkcjonariusze nie mogą być zakładnikami cynicznych rozgrywek premiera. Bezpieczeństwo Polaków nie ma barw partyjnych, premierze rządu bezprawia – powiedział.


Reklama