
Nawet 21 mld euro, z których większość może trafić do Polski – mówią źródła PAP w Brukseli. Chodzi o nową transzę środków z programu SAFE. Jak określa Komisja Europejska to „pozostałości” podstawowej części tej inicjatywy.
- Komisja Europejska szacuje, że do końca roku zaoferuje krajom członkowskim dodatkowe 20–21 mld euro z programu pożyczkowego SAFE – wynika z informacji PAP ze źródła unijnego.
- Aby skorzystać z tych środków, kraje UE będą musiały jednak zaproponować wspólne projekty dotyczące obronności.
- KE uważa, że Polska mogłaby otrzymać znaczną część z tych 20–21 mld euro.
Kwota 20-21 mld euro to – jak określa KE – „pozostałości” z liczącego 150 mld euro programu. Część krajów nie skorzystała w pełni z przyznanej im puli pożyczkowej, dlatego pozostały wolne środki.
„Jesteś naszym maharadżą”. Co warto wiedzieć o wizycie Tuska w Indiach?
Jak dowiedziała się PAP ze źródła unijnego, sześć państw członkowskich, w tym Polska, jest zainteresowanych skorzystaniem z dodatkowej puli. Inne kraje nie chcą tego robić lub nie mogą sobie na to pozwolić z uwagi na trudną sytuację finansów publicznych.
KE uważa, że Polska mogłaby otrzymać znaczną część z tych 20–21 mld euro.
Komisja czeka na dwa państwa
Bruksela czeka obecnie na dopełnienie ostatnich formalności przez Włochy i Węgry w sprawie środków, które kraje te pożyczają w ramach SAFE. Dzięki temu będzie wiadomo, ile pieniędzy pozostało do rozdysponowania.
99 proc. zamówień dla polskiego przemysłu zbrojeniowego? SAN i K2PL temu przeczą
Następnie Komisja zaprosi pozostałe państwa członkowskie do składania wniosków o skorzystanie z pożyczki.
Kraje nie będą mogły jednak ubiegać się o dodatkową pożyczkę samodzielnie – będą musiały zaproponować projekty, które zamierzają realizować wspólnie z innym państwami członkowskim lub inny krajem UE i jednocześnie Ukrainą.
Niewiele czasu na przygotowanie wniosków
Nowy nabór ma zostać uruchomiony pod koniec listopada lub na początku grudnia, więc czasu na przygotowanie wniosków pozostanie niewiele.
Bruksela liczy – jak wynika z informacji PAP – że sześć krajów, które wyraziły wstępne zainteresowanie dodatkowymi środkami, wystąpi o finansowanie projektów realizowanych wspólnie z Ukrainą. Byłoby to dodatkowe wsparcie dla kraju mierzącego się z rosyjską agresją.
Czy najlepszy sojusznik może nam wyłączyć obronę? Lekcja z Ukrainy
Istotnym ograniczeniem pozostaje jednak krótki horyzont czasowy realizacji przedsięwzięć. Inwestycje objęte finansowaniem SAFE również będą musiały zostać ukończone do 2030 r. Oznacza to, że w przypadku uruchomienia dodatkowych funduszy dopiero w 2027 r. okres przeznaczony na ich wykorzystanie i realizację zaplanowanych projektów wyniesie mniej niż trzy lata.
Wiceszefowa MON: Mamy gotowe projekty
W połowie października w rozmowie z Radiem ZET wiceszefowa resortu obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka powiedziała, że Polska rozważa ubieganie się o dodatkowe środki, ale musi ocenić, czy zdąży wykorzystać je w terminie.
– Mamy takie gotowe projekty, które bylibyśmy w stanie szybko uruchomić, szybko sfinansować z tego dodatkowego SAFE. Czy będą gotowe na czas, tego dzisiaj nie wiemy – przyznała Sobkowiak-Czarnecka.
Jak zaznaczyła, dyskusja o tym, czy Polska powinna ubiegać się o dodatkowe pieniądze, musi zakończyć się w najbliższych tygodniach. Podkreśliła, że cała dotychczas przyznana Polsce pula 43,7 mld euro zostanie wykorzystana.
Może zainteresuje Cię także: