Apelem pamięci, salwą honorową oraz złożeniem wieńców oddano w niedzielę na stołecznym Żoliborzu hołd żołnierzom „Żywiciela” w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. W tej dzielnicy powstanie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 r. jeszcze przed godziną „W”.

- W Warszawie rozpoczęły się obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
- Niedzielne uroczystości odbyły się na Żoliborzu, gdzie walki rozpoczęły się jeszcze przed godziną „W”.
- Odczytany został m.in. list Rafała Trzaskowskiego.
W niedzielnych uroczystościach, zorganizowanych pod pomnikiem Żołnierzy „Żywiciela”, uczestniczyli m.in. powstańcy warszawscy, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, przedstawiciele organizacji kombatanckich, harcerze, mieszkańcy Warszawy.
– Nie możemy uważać naszego powstania za przegrane, chociaż formalnie ono przegrało, to jednak faktycznie zwyciężyło. Zwyciężyło dlatego, że Warszawa, która była skazana przez naszych okrutnych wrogów, a zwłaszcza przez Hitlera i Himmlera na starcie z powierzchni ziemi, przeżyła, odbudowała się i rozbudowała. (...) I to jest nasze zwycięstwo, że Warszawa żyje i jest wspaniale rozbudowana po wojnie – podkreślał Jakub Tomasz Nowakowski „Tomek”, żołnierz Zgrupowania „Żniwiarz”, pluton 226.
List od prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego odczytała jego zastępczyni Karolina Bober. „1 sierpnia 1944 r. o godzinie »W« młodzi ludzie chwycili za broń, wierząc, że wolność jest wartością, dla której warto poświęcić wszystko. Walczyli o każdy dom i każdą ulicę, ale przede wszystkim o godność, nadzieję i przyszłość. Ich postawa pokazuje, czym jest prawdziwy patriotyzm. To nie tylko słowa, lecz czyny, nie tylko deklaracje, lecz gotowość do poświęcenia” – zaznaczył Trzaskowski.
Zwycięstwo ducha powstańców
Ocenił, że „Powstanie Warszawskie, mimo że było walką nierówną, często beznadziejną w wymiarze militarnym, niewątpliwie było zwycięstwem ducha”. „Pokazało światu i przyszłym pokoleniom, że Warszawa nie godzi się na zniewolenie i że nawet w najtrudniejszych chwilach potrafimy zachować godność i wierność wartościom. Dziś, po 82 latach, stajemy tu jako spadkobiercy tamtej odwagi. Naszym obowiązkiem jest pamiętać i przekazywać dalej prawdę o Powstaniu Warszawskim. Z szacunkiem dla ofiary i z refleksją nad jej znaczeniem” – napisał prezydent Warszawy.
List do uczestników uroczystości skierował też szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Lech Parell. Odczytał go Władysław Nowakowski, wnuk dowódcy Zgrupowania „Żubr” majora Władysława Nowakowskiego.
„To właśnie tutaj, na Żoliborzu, padły pierwsze strzały powstania, na kilka godzin przed wyznaczoną na godz. 17, godziną »W«. Niemieccy żandarmi dostrzegli przygotowujących się do akcji żołnierzy II Obwodu Armii Krajowej »Żywiciel« i otworzyli ogień. Tak rozpoczęły się walki, które trwały przez kolejne 63 dni” – przypomniał minister Parell.
Ocenił, że służba i gotowość do podjęcia walki w obronie stolicy przez żołnierzy „Żywiciela” „pozostają ważną częścią historii Żoliborza i całej Warszawy”.
Ksiądz Karol Oparcik, proboszcz parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, odmówił modlitwę za zmarłych powstańców warszawskich. Podczas uroczystości odczytano apel pamięci oraz listę zmarłych w ciągu minionego roku żołnierzy zgrupowania Armii Krajowej „Żywiciel”. Na cześć poległych i pomordowanych oddano salwę honorową.
Przedstawiciele m.in. prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu, IPN-u, władz miasta, dzielnicy Żoliborz, organizacji kombatanckich złożyli pod pomnikiem Żołnierzy „Żywiciela” wieńce i kwiaty.
Pomnik Żołnierzy „Żywiciela” jest jednym z najważniejszych żoliborskich miejsc pamięci o Powstaniu Warszawskim. Tradycyjnie, już przed rocznicą wybuchu walk zbierają się przy nim powstańcy walczący w tej części miasta oraz żołnierze partyzanckich oddziałów Armii Krajowej, które niosły pomoc walczącej dzielnicy od strony Bielan i Puszczy Kampinoskiej.
Dlaczego na Żoliborzu walki wybuchły wcześniej?
1 sierpnia 1944 roku ok. godz. 13.30 na ul. Krasińskiego żołnierze AK, którzy przenosili broń na miejsce koncentracji jednego z oddziałów, natknęli się na patrol niemiecki. Rozpoczęła się długa wymiana ognia. Niemcy ściągnęli posiłki ze Śródmieścia, a do walk przyłączyły się kolejne powstańcze oddziały. Przez cały okres powstania Żoliborz – odcięty od Śródmieścia przez siły niemieckie na linii Dworca Gdańskiego – stanowił powstańcze państwo „Rzeczpospolitą Żoliborską” ze sprawnie zorganizowaną administracją wojskową i cywilną. Oprócz sześciu zgrupowań – „Żaglowiec”, „Żbik”, „Żmija”, „Żniwiarz", „Żubr” i „Żyrafa” – na Żoliborzu działała także służba sanitarna, a harcerze kanałami przenosili meldunki.
Do walki o Żoliborz w połowie września dołączyły oddziały 2. Dywizji Wojska Polskiego, które przeprawiły się z praskiego brzegu Wisły. Z powodu braku wsparcia wojsk sowieckich ich misja zakończyła się klęską.
Żołnierze walczący na Żoliborzu podkreślają rolę swojego dowódcy „Żywiciela” – płk. Mieczysława Niedzielskiego, który mimo odniesionych ran do końca dowodził obroną dzielnicy. Po wojnie płk Niedzielski „Żywiciel” trafił do USA, gdzie pracował jako robotnik. Zmarł 18 maja 1980 r. w Chicago w wieku 83 lat. Jego prochy sprowadzono do Polski we wrześniu 1992 r. i złożono na Powązkach Wojskowych w kwaterze powstańczej, gdzie spoczywają jego podkomendni.
Powstanie Warszawskie zakończyło się na Żoliborzu dopiero 30 września. „Żywiciel” mimo dramatycznej sytuacji militarnej nie chciał poddawać dzielnicy, podporządkował się jednak rozkazom dowódcy powstania gen. Tadeusza Komorowskiego „Bora”. Do niewoli poszło ok. 1500 żoliborskich żołnierzy AK.