Reklama
Reklama

Reklama

Co dalej z Romanowskim i Ziobrą? Politycy PiS mówią o zemście

Reklama

Péter Magyar, lider partii TISZA, która zwyciężyła w węgierskich wyborach parlamentarnych, zapowiedział, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nie zostaną długo w Budapeszcie. Wrócą zatem do Polski? – Wymiar sprawiedliwości nie chce ich uczciwie osądzić. Rząd próbuje zwalczać ministrów, bo według nich to jednocześnie zwalczanie Prawa i Sprawiedliwości – mówi Norbert Kaczmarczyk, poseł PiS, w rozmowie z Zero.pl.

Zako?czenie budowy Kliniki "Budzik" dla doros?ych
Warszawa 08.12.2022 Uroczystosc zakonczenie budowy kliniki Budzik dla doroslych. N/z minister sprawiedliwosci Zbigniew Ziobro, wiceminister sprawiedliwosci Marcin Romanowski fot. Tomasz Jedrzejowski/REPORTER (fot. Tomasz Jedrzejowski/REPORTER / East News)
  • Péter Magyar, lider TISZA, która wygrała wybory na Węgrzech, zwrócił się do Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego na konferencji prasowej.
  • Sugerowałem im już wcześniej, żeby nie chodzili do Ikei i nie kupowali mebli, bo nie zostaną tu długo – mówił węgierski polityk na konferencji.
  • Ani minister Ziobro, ani minister Romanowski nie zamierzają dawać satysfakcji Donaldowi Tuskowi – zapowiedział Sebastian Kaleta, pytany przez Zero.pl o ewentualny powrót polityków PiS-u do kraju. 

Reklama

Péter Magyar odniósł się do sprawy Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobry na jednej z pierwszych konferencji prasowych po wygranych wyborach. – Nie zostaną na Węgrzech długo – zapewniał szef partii TISZA.

Romanowski i Ziobro są podejrzani w sprawie funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości za czasów rządów PiS. Prokuratura zarzuca Ziobrze 26 przestępstw, w tym to, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą, wydawał swoim podwładnym polecenia łamania prawa, czy ingerował w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczał do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.

Za Marcinem Romanowskim wystawiono dwa Europejskie Nakazy Aresztowania – pierwszy w grudniu 2024 r., uchylony po roku, a drugi w lutym 2026 r. Sąd nie zdecydował się za to na nakaz wobec Ziobry. Obu politykom związanym z Solidarną Polską, obecnie będącej częścią PiS-u, Węgry udzieliły ochrony międzynarodowej.


Reklama


Reklama

„Romanowski i Ziobro nie chcą dawać satysfakcji Tuskowi”

Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości za rządów PiS, twierdzi, że zmiana władzy na Węgrzech nie musi wpłynąć na sytuację Romanowskiego i Ziobry. – Jeśli Węgry pozostaną praworządnym państwem po zmianie władzy, to nie powinna ulec zmianie. Na procedury, o których mówimy, nie ma wpływu zmiana rządu na Węgrzech. Natomiast Peter Magyar zapowiadał, że chce stosować metody takie, jak Donald Tusk. Obserwujemy, jak to będzie wyglądało i przekonamy się w przyszłości – stwierdził poseł PiS.

Dodał też, że Romanowski i Ziobro nie chcą wracać do kraju, by dać się zatrzymać przez organy ścigania. – Na pewno, jeśli chodzi o zaspokojenie satysfakcji Donalda Tuska, ani minister Ziobro, ani minister Romanowski, nie zamierzają mu jej dawać – podsumował.

Od kolejnego polityka z obozu Solidarnej Polski słyszymy, że próba ściągnięcia Romanowskiego i Ziobry do kraju to „akt politycznej zemsty ze strony obozu Donalda Tuska”.


Reklama

– Przykre jest to, że po wyborach na Węgrzech, tematem nr jeden w Polsce jest ściągniecie do Polski dwóch polityków, których próbowano na siłę wsadzić do więzienia za wydumane zarzuty. Mowa o kwestiach związanych z Funduszem Sprawiedliwości, który w wielu przypadkach pomagał w wyposażeniu szpitali, straży pożarnych, dbał o życie i zdrowie obywateli. Za tego typu działania próbuje się sądzić i skarżyć tych polityków, co jest niedorzeczne – mówił Norbert Kaczmarczyk, poseł PiS, w rozmowie z Zero.pl.


Reklama

– Za politykami, którzy znaleźli azyl na Węgrzech, zostały puszczone psy gończe. Przykre jest dla mnie to, że w Polsce nie rozmawia się dzisiaj o służbie zdrowia, o inflacji, wojnie na Ukrainie, o wojnie w Iranie, tylko rozmawia się o dwóch politykach, z których zrobiono tak naprawdę kozły ofiarne poprzedniej władzy. To temat zastępczy, który ma przykryć nieudolność rządu – zakończył Kaczmarczyk. 

Nawrocki pogratulował zwycięstwa Magyarowi. Prezydent chce dalszej współpracy z Węgrami

Minister sprawiedliwości chce ściągnąć polityków PiS z Węgier

Po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych na Węgrzech, do sprawy polityków PiS odniósł się też minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.  Mam nadzieję, że urzędnicy na Węgrzech zrozumieją, że czas ukrywania takich zbiegów się kończy i zaczną już teraz współpracować z polskim rządem i polskimi organami. Na pewno, jak przyjdzie nowy rząd, to wszystkie ścieżki się otworzą – powiedział Żurek. 

Zapowiedział też, że liczy na współpracę z węgierskimi służbami i zdjęcie azylu politycznego, który był „ochroną dla osób podejrzewanych o bardzo poważne przestępstwa w Polsce”.


Reklama