Péter Magyar, lider partii TISZA, która zwyciężyła w węgierskich wyborach parlamentarnych, zapowiedział, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nie zostaną długo w Budapeszcie. Wrócą zatem do Polski? – Wymiar sprawiedliwości nie chce ich uczciwie osądzić. Rząd próbuje zwalczać ministrów, bo według nich to jednocześnie zwalczanie Prawa i Sprawiedliwości – mówi Norbert Kaczmarczyk, poseł PiS, w rozmowie z Zero.pl.

- Péter Magyar, lider TISZA, która wygrała wybory na Węgrzech, zwrócił się do Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego na konferencji prasowej.
- Sugerowałem im już wcześniej, żeby nie chodzili do Ikei i nie kupowali mebli, bo nie zostaną tu długo – mówił węgierski polityk na konferencji.
- Ani minister Ziobro, ani minister Romanowski nie zamierzają dawać satysfakcji Donaldowi Tuskowi – zapowiedział Sebastian Kaleta, pytany przez Zero.pl o ewentualny powrót polityków PiS-u do kraju.
Péter Magyar odniósł się do sprawy Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobry na jednej z pierwszych konferencji prasowych po wygranych wyborach. – Nie zostaną na Węgrzech długo – zapewniał szef partii TISZA.
Romanowski i Ziobro są podejrzani w sprawie funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości za czasów rządów PiS. Prokuratura zarzuca Ziobrze 26 przestępstw, w tym to, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą, wydawał swoim podwładnym polecenia łamania prawa, czy ingerował w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczał do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Za Marcinem Romanowskim wystawiono dwa Europejskie Nakazy Aresztowania – pierwszy w grudniu 2024 r., uchylony po roku, a drugi w lutym 2026 r. Sąd nie zdecydował się za to na nakaz wobec Ziobry. Obu politykom związanym z Solidarną Polską, obecnie będącej częścią PiS-u, Węgry udzieliły ochrony międzynarodowej.
„Romanowski i Ziobro nie chcą dawać satysfakcji Tuskowi”
Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości za rządów PiS, twierdzi, że zmiana władzy na Węgrzech nie musi wpłynąć na sytuację Romanowskiego i Ziobry. – Jeśli Węgry pozostaną praworządnym państwem po zmianie władzy, to nie powinna ulec zmianie. Na procedury, o których mówimy, nie ma wpływu zmiana rządu na Węgrzech. Natomiast Peter Magyar zapowiadał, że chce stosować metody takie, jak Donald Tusk. Obserwujemy, jak to będzie wyglądało i przekonamy się w przyszłości – stwierdził poseł PiS.
Dodał też, że Romanowski i Ziobro nie chcą wracać do kraju, by dać się zatrzymać przez organy ścigania. – Na pewno, jeśli chodzi o zaspokojenie satysfakcji Donalda Tuska, ani minister Ziobro, ani minister Romanowski, nie zamierzają mu jej dawać – podsumował.
Od kolejnego polityka z obozu Solidarnej Polski słyszymy, że próba ściągnięcia Romanowskiego i Ziobry do kraju to „akt politycznej zemsty ze strony obozu Donalda Tuska”.
– Przykre jest to, że po wyborach na Węgrzech, tematem nr jeden w Polsce jest ściągniecie do Polski dwóch polityków, których próbowano na siłę wsadzić do więzienia za wydumane zarzuty. Mowa o kwestiach związanych z Funduszem Sprawiedliwości, który w wielu przypadkach pomagał w wyposażeniu szpitali, straży pożarnych, dbał o życie i zdrowie obywateli. Za tego typu działania próbuje się sądzić i skarżyć tych polityków, co jest niedorzeczne – mówił Norbert Kaczmarczyk, poseł PiS, w rozmowie z Zero.pl.
– Za politykami, którzy znaleźli azyl na Węgrzech, zostały puszczone psy gończe. Przykre jest dla mnie to, że w Polsce nie rozmawia się dzisiaj o służbie zdrowia, o inflacji, wojnie na Ukrainie, o wojnie w Iranie, tylko rozmawia się o dwóch politykach, z których zrobiono tak naprawdę kozły ofiarne poprzedniej władzy. To temat zastępczy, który ma przykryć nieudolność rządu – zakończył Kaczmarczyk.
Nawrocki pogratulował zwycięstwa Magyarowi. Prezydent chce dalszej współpracy z Węgrami
Minister sprawiedliwości chce ściągnąć polityków PiS z Węgier
Po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych na Węgrzech, do sprawy polityków PiS odniósł się też minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. – Mam nadzieję, że urzędnicy na Węgrzech zrozumieją, że czas ukrywania takich zbiegów się kończy i zaczną już teraz współpracować z polskim rządem i polskimi organami. Na pewno, jak przyjdzie nowy rząd, to wszystkie ścieżki się otworzą – powiedział Żurek.
Zapowiedział też, że liczy na współpracę z węgierskimi służbami i zdjęcie azylu politycznego, który był „ochroną dla osób podejrzewanych o bardzo poważne przestępstwa w Polsce”.
