Reklama
Reklama

Reklama

Dziennikarz o wojnie w Rosji. „Cywilizacja śmierci”

Reklama

Dziennikarz Zbigniew Parafianowicz ocenił w Polsat News, że rosyjskie społeczeństwo ulega głębokiej demoralizacji na skutek wojny. Jego zdaniem, odszkodowania za śmierć żołnierzy, popularne nagrania z frontu i kultura kryminalna tworzą w Rosji mieszankę, którą Putin świadomie wykorzystuje, unikając ogłoszenia powszechnej mobilizacji.

Wrak rosyjskiego czołgu.
Wrak spalonego rosyjskiego rdzawego czołgu na Ukrainie. (fot. Vova Shevchuk / Shutterstock)
  • Rodziny poległych żołnierzy otrzymują równowartość ok. 30 tys. zł odszkodowania – część kobiet traktuje wysłanie męża na front jako opłacalną decyzję finansową.
  • Na front trafiają głównie mieszkańcy prowincji; mieszkańcy dużych miast wojnę obserwują przez media społecznościowe i Telegram.
  • Parafianowicz ocenił słowa premiera Tuska o możliwym ataku Rosji na kraj NATO jako „realny scenariusz”, powołując się na analizy państw bałtyckich.

Reklama

Dziennikarz Zbigniew Parafianowicz rozmawiał w piątek na antenie Polsat News na temat wojny rosyjsko-ukraińskiej i jej wpływu na społeczeństwo Rosji. Parafianowicz był gościem programu „Najważniejsze pytania”.

Wojna w Ukrainie. „Naród się demoralizuje”

Naród się demoralizuje – powiedział gość programu. Jako powód, wskazał oparcie filozofii funkcjonowania Rosji na prowadzeniu wojny.

Kolos na glinianych nogach. O słabych punktach Rosji i jak je wykorzystać


Reklama

Parafianowicz dodał, że za śmierć żołnierza na froncie rodzina dostaje równowartość ok. 30 tys. zł – część rosyjskich kobiet uważa wysłanie męża na wojnę za atrakcyjną propozycję.


Reklama

Gość wspomniał o krążących w internecie nagraniach Rosjanek mówiących cynicznie po śmierci mężów, że „jest dobrze, będziemy mogli zrobić toaletę, kupić Ładę”.

Parafianowicz zauważył, że podejmując decyzję o wstąpieniu do armii, Rosjanie biorą pod uwagę czynnik materialny, a na front trafiają głównie mieszkańcy prowincji. Osoby z dużych miast z wojną zapoznają się jedynie za pośrednictwem mediów społecznościowych i komunikatorów.


Reklama

„Rosja jest cywilizacją śmierci”. Parafianowicz o wojnie rosyjsko-ukraińskiej

– Te wszystkie filmy z użycia dronów FPV czy popkulturowe kody, które są przekazywane na Telegramie. To wystarczy i Putin o tym doskonale wie, dlatego tej mobilizacji nie ogłasza. Mobilizacja jest po prostu niepopularna politycznie – powiedział dziennikarz, dodając, że zgadza się ze słowami, że „Rosja jest cywilizacją śmierci”.


Reklama

Parafianowicz zwrócił uwagę na popularność Radia Shanson rozpowszechniającego „muzykę kryminalną, opiewającą losy braci Rostowskich czy mafii sołncewskiej, losy Wiaczesława Iwankowa”. Przestępcy stawiani są w Rosji za autorytety.

 

Trump szykuje odwet na sojusznikach z NATO? Ujawniono korespondencję


Reklama

Dziennikarza zapytano również o słowa premiera Tuska, który powiedział w rozmowie z „Financial Times”, że Rosja może zaatakować państwo członkowskie NATO w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”.

Zdaniem Parafianowicza, to „realny scenariusz” – dziennikarz powołał się na analizy państw bałtyckich oraz scenariusz „ograniczonego ataku militarnego połączonego z szantażem nuklearnym”.


Reklama