Reklama
Reklama

Pełnomocnictwo pocztowe. Sprawa, której nie rozwiąże nawet notariusz

Nieodebrane dokumenty sądowe, przeciągające się procedury i procesy sądowe, nerwy, kłopoty klientów. Powód? Brak pełnomocnictwa pocztowego. Bez niego nie odbierzemy w imieniu członka rodziny dokumentów sądowych. Nie pomoże pełnomocnictwo notarialne. Problem w tym, że to pełnomocnictwo możemy odebrać... jedynie w okienku poczty. Na łamach Zero.pl pytamy, dlaczego tak jest i czy można zmienić przepisy.

logo Poczty Polskiej
Warszawa, 02.12.2025. Poczta Polska - logo, 2 bm. (az/mgut) PAP/Albert Zawada (fot. Albert Zawada / PAP)
  • Pełnomocnictwo pocztowe jest oficjalnym upoważnieniem pozwalającym innej osobie na odbiór przesyłek i przekazów pocztowych w placówce. Muszą je złożyć pisemnie dwie osoby – pełnomocnik i osoba udzielająca pełnomocnictwa, w obecności pracownika poczty.
  • Teoretycznie można umówić się by pracownik poczty odwiedził w tej sprawie domownika – na przykład chorego seniora, ale proces bywa długotrwały i skomplikowany.
  • Zdaniem rzecznika prasowego Izby Notarialnej w Poznaniu, Macieja Celichowskiego, do zmiany uciążliwych przepisów wystarczy zmiana regulaminu Poczty Polskiej. Wysłaliśmy w tej sprawie zapytania do Ministerstwa Aktywów Państwowych i samej Poczty Polskiej.

Zdrowie mamy pani Joanny Karpińskiej pogorszyło się z dnia na dzień. Kobieta została przykuta do łóżka. Pani Joanna zabrała mamę do siebie, do innej miejscowości. W toku opieki nad chorą trzeba było załatwić szereg spraw. Problem pojawił się w momencie gdy na schorowaną seniorkę zaczęły czekać do odbioru na poczcie dokumenty.

Odebranie listu poleconego dla mamy, która z dnia na dzień przestała wstawać z łóżka, okazało się nie lada wyzwaniem i obnażyło absurd rozwiązania, jakim jest pełnomocnictwo pocztowe – mówi pani Joanna. 

Trzęsienie ziemi w Poczcie Polskiej. Prezes odwołany

Reklama
Reklama

„Nikt nie odbierał przez cały dzień”

Pomóc w sytuacji gdy stawienie się na poczcie było utrudnione, miała wizyta domowa urzędnika poczty. Tu jednak pojawiły się pierwsze problemy. – Najpierw trzeba ustalić zlecenie z właściwej placówki – mówi pani Joanna.

– Więc rozpoczęło się wydzwanianie. Najpierw do placówki, z której sama odbieram pocztę, gdzie nikt nie odbierał przez cały dzień. Potem myśl, żeby skorzystać z infolinii Poczty Polskiej. Tu dość szybkie połączenie i informacja, że właściwa jest zupełnie inna placówka. Otrzymałam dwa właściwe numery telefonu. Tu też nikt nie zgłosił się przez kolejne dwa dni wydzwaniania. Kiedy łączy się całodobową opiekę nad całkowicie niedołężną osobę z pracą w określonych godzinach (zbieżnych z godzinami placówek), a nie ma możliwości wzięcia urlopu od codziennych zadań, jeżdżenie do okienka bez gwarancji załatwienia sprawy nie jest proste – wyjaśnia pani Joanna.

Ostatecznie sprawę udało się załatwić dopiero po interwencji na infolinii i osobistego zaangażowania operatorki, która nawigowała sprawę – bo, pomimo przyjęcia zlecenia, przez kolejne dwa dni nikt się nie odzywał.

Reklama
Reklama

Kupisz mieszkanie, dokumentu na poczcie nie odbierzesz 

Pełnomocnictwa pocztowego w praktyce nie zastąpi żadne inne zaświadczenie. Aby odebrać dokumenty w placówce poczty nie wystarczy pełnomocnictwo notarialne. To swego rodzaju paradoks – posiadając pełnomocnictwo od notariusza możemy zakupić mieszkanie, ale nie odbierzemy z państwowej placówki pojedynczego dokumentu.

– Z prawnego punktu widzenia poczta ma rację, pełnomocnictwo pocztowe jest pełnomocnictwem z zastrzeżoną formą, wyprzedza w sensie formalnym pełnomocnictwo notarialne – mówi rzecznik prasowy Izby Notarialnej w Poznaniu, notariusz Maciej Celichowski.

Notariusz zwraca przy tym uwagę, że wprowadzenie zmian w przepisach ułatwiłoby życie wielu klientom.

Reklama
Reklama

– Z problemem pełnomocnictwa pocztowego spotykałem się wielokrotnie w swojej praktyce zawodowej. W interesie ludzi jest zmiana, bo obecne przepisy są nad wyraz niewygodne i uciążliwe – przekonuje.

Z tą opinią zgadza się rzecznik Izby Notarialnej w Łodzi, notariusz Małgorzata Nierychła.

– Warto pamiętać, że pełnomocnictwo pocztowe, jest dokumentem niższej rangi. Akt notarialny jest dokumentem urzędowym. Jest dla mnie niezrozumiałe, że poczta nie chce go honorować – mówi.

Poczta bez kary za wybory kopertowe. Prezes UODO: Sąd proponuje patent na bezkarność

Reklama
Reklama

Zmiana przepisów?

Przepisy obligujące klienta do stawienia się w placówce poczty wraz ze swoim pełnomocnikiem, uderzają przede wszystkim w osoby starsze, lub schorowane, jak miało to miejsce w przypadku pani Joanny i jej mamy. Kłopoty dotyczą również ludzi przebywających za granicą, którzy nie mogą upoważnić „na odległość” swoich bliskich, gdy do odbioru na poczcie czekają ważne dokumenty.

Słyszałem o kilku przypadkach, w których pracownicy poczty „litowali” się nad ludźmi i wydawali dokumenty bez pełnomocnictwa pocztowego, łamiąc tym samym regulamin – mówi notariusz Maciej Celichowski. Zdaniem rzecznika prasowego Izby Notarialnej w Poznaniu droga do poprawy sytuacji jest bardzo prosta.

– Moim zdaniem wystarczyłoby jedynie zmienić wewnętrzny regulamin Poczty Polskiej w tym zakresie. Chodzi o uwzględnienie przy wydawaniu dokumentów pełnomocnictwa notarialnego. Mogłoby się to obyć bez zmiany ustawy – przekonuje Celichowski.

Wysłaliśmy w sprawie pełnomocnictwa pocztowego pytania zarówno do Ministerstwa Aktywów Państwowych (organu nadzorczego), jak i samej Poczty Polskiej. Do czasu publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Źródło: Zero.pl
Przemysław Staciwa
Przemysław StaciwaDziennikarz
Reklama
Reklama