Nieodebrane dokumenty sądowe, przeciągające się procedury i procesy sądowe, nerwy, kłopoty klientów. Powód? Brak pełnomocnictwa pocztowego. Bez niego nie odbierzemy w imieniu członka rodziny dokumentów sądowych. Nie pomoże pełnomocnictwo notarialne. Problem w tym, że to pełnomocnictwo możemy odebrać... jedynie w okienku poczty. Na łamach Zero.pl pytamy, dlaczego tak jest i czy można zmienić przepisy.

- Pełnomocnictwo pocztowe jest oficjalnym upoważnieniem pozwalającym innej osobie na odbiór przesyłek i przekazów pocztowych w placówce. Muszą je złożyć pisemnie dwie osoby – pełnomocnik i osoba udzielająca pełnomocnictwa, w obecności pracownika poczty.
- Teoretycznie można umówić się by pracownik poczty odwiedził w tej sprawie domownika – na przykład chorego seniora, ale proces bywa długotrwały i skomplikowany.
- Zdaniem rzecznika prasowego Izby Notarialnej w Poznaniu, Macieja Celichowskiego, do zmiany uciążliwych przepisów wystarczy zmiana regulaminu Poczty Polskiej. Wysłaliśmy w tej sprawie zapytania do Ministerstwa Aktywów Państwowych i samej Poczty Polskiej.
Zdrowie mamy pani Joanny Karpińskiej pogorszyło się z dnia na dzień. Kobieta została przykuta do łóżka. Pani Joanna zabrała mamę do siebie, do innej miejscowości. W toku opieki nad chorą trzeba było załatwić szereg spraw. Problem pojawił się w momencie gdy na schorowaną seniorkę zaczęły czekać do odbioru na poczcie dokumenty.
– Odebranie listu poleconego dla mamy, która z dnia na dzień przestała wstawać z łóżka, okazało się nie lada wyzwaniem i obnażyło absurd rozwiązania, jakim jest pełnomocnictwo pocztowe – mówi pani Joanna.
Trzęsienie ziemi w Poczcie Polskiej. Prezes odwołany
„Nikt nie odbierał przez cały dzień”
Pomóc w sytuacji gdy stawienie się na poczcie było utrudnione, miała wizyta domowa urzędnika poczty. Tu jednak pojawiły się pierwsze problemy. – Najpierw trzeba ustalić zlecenie z właściwej placówki – mówi pani Joanna.
– Więc rozpoczęło się wydzwanianie. Najpierw do placówki, z której sama odbieram pocztę, gdzie nikt nie odbierał przez cały dzień. Potem myśl, żeby skorzystać z infolinii Poczty Polskiej. Tu dość szybkie połączenie i informacja, że właściwa jest zupełnie inna placówka. Otrzymałam dwa właściwe numery telefonu. Tu też nikt nie zgłosił się przez kolejne dwa dni wydzwaniania. Kiedy łączy się całodobową opiekę nad całkowicie niedołężną osobę z pracą w określonych godzinach (zbieżnych z godzinami placówek), a nie ma możliwości wzięcia urlopu od codziennych zadań, jeżdżenie do okienka bez gwarancji załatwienia sprawy nie jest proste – wyjaśnia pani Joanna.
Ostatecznie sprawę udało się załatwić dopiero po interwencji na infolinii i osobistego zaangażowania operatorki, która nawigowała sprawę – bo, pomimo przyjęcia zlecenia, przez kolejne dwa dni nikt się nie odzywał.
Kupisz mieszkanie, dokumentu na poczcie nie odbierzesz
Pełnomocnictwa pocztowego w praktyce nie zastąpi żadne inne zaświadczenie. Aby odebrać dokumenty w placówce poczty nie wystarczy pełnomocnictwo notarialne. To swego rodzaju paradoks – posiadając pełnomocnictwo od notariusza możemy zakupić mieszkanie, ale nie odbierzemy z państwowej placówki pojedynczego dokumentu.
– Z prawnego punktu widzenia poczta ma rację, pełnomocnictwo pocztowe jest pełnomocnictwem z zastrzeżoną formą, wyprzedza w sensie formalnym pełnomocnictwo notarialne – mówi rzecznik prasowy Izby Notarialnej w Poznaniu, notariusz Maciej Celichowski.
Notariusz zwraca przy tym uwagę, że wprowadzenie zmian w przepisach ułatwiłoby życie wielu klientom.
– Z problemem pełnomocnictwa pocztowego spotykałem się wielokrotnie w swojej praktyce zawodowej. W interesie ludzi jest zmiana, bo obecne przepisy są nad wyraz niewygodne i uciążliwe – przekonuje.
Z tą opinią zgadza się rzecznik Izby Notarialnej w Łodzi, notariusz Małgorzata Nierychła.
– Warto pamiętać, że pełnomocnictwo pocztowe, jest dokumentem niższej rangi. Akt notarialny jest dokumentem urzędowym. Jest dla mnie niezrozumiałe, że poczta nie chce go honorować – mówi.
Poczta bez kary za wybory kopertowe. Prezes UODO: Sąd proponuje patent na bezkarność
Zmiana przepisów?
Przepisy obligujące klienta do stawienia się w placówce poczty wraz ze swoim pełnomocnikiem, uderzają przede wszystkim w osoby starsze, lub schorowane, jak miało to miejsce w przypadku pani Joanny i jej mamy. Kłopoty dotyczą również ludzi przebywających za granicą, którzy nie mogą upoważnić „na odległość” swoich bliskich, gdy do odbioru na poczcie czekają ważne dokumenty.
– Słyszałem o kilku przypadkach, w których pracownicy poczty „litowali” się nad ludźmi i wydawali dokumenty bez pełnomocnictwa pocztowego, łamiąc tym samym regulamin – mówi notariusz Maciej Celichowski. Zdaniem rzecznika prasowego Izby Notarialnej w Poznaniu droga do poprawy sytuacji jest bardzo prosta.
– Moim zdaniem wystarczyłoby jedynie zmienić wewnętrzny regulamin Poczty Polskiej w tym zakresie. Chodzi o uwzględnienie przy wydawaniu dokumentów pełnomocnictwa notarialnego. Mogłoby się to obyć bez zmiany ustawy – przekonuje Celichowski.
Wysłaliśmy w sprawie pełnomocnictwa pocztowego pytania zarówno do Ministerstwa Aktywów Państwowych (organu nadzorczego), jak i samej Poczty Polskiej. Do czasu publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
