
„Drogi Szymonie, wiem, że się starasz. Ale kierownik i tak nie doceni. Tyle w temacie” – Katarzyna Pełczyńska Nałęcz odgryza się Szymonowi Hołowni po tym jak zarząd Polski 2050 zdecydował o usunięciu jej z partii. – Ona wyskakuje z „Titanica”, kiedy już góra lodowa się zbliża, więc to bohaterstwo jest, powiedzmy, umiarkowane – skomentował Łukasz Schreiber z Rozwoju Plus w TVN24.
- „Zostałam skazana na wygnanie za myślozbrodnię. Obiecuję recydywę dalszego wolnego myślenia” – napisała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na X w reakcji na decyzję zarządu Polski 2050 o usunięciu jej z partii.
- – Rezygnacja z rządu, rezygnacja z przewodniczenia partii to były ruchy, które nie były z nikim uzgodnione, które były wbrew uchwałom ugrupowania – komentował Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji i poseł Polski 2050.
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził, że system satelitarny Starlink pracuje już bez ograniczeń.
Pełczyńska-Nałęcz: Zostałam skazana na wygnanie za myślozbrodnię
Zarząd Polski 2050 podjął w sobotę decyzję o usunięciu z partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, dotychczasowej przewodniczącej ugrupowania i minister funduszy i polityki regionalnej. Jak poinformował Szymon Hołownia, decyzja ta była reakcją na działania, które szkodzą partii oraz naruszają jej statuty.
– Rezygnacja z rządu, rezygnacja z przewodniczenia partii to były ruchy, które nie były z nikim uzgodnione, które były wbrew uchwałom ugrupowania, w których potwierdzaliśmy istnienie koalicji 15 października – powiedział Polskiej Agencji Prasowej Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji i poseł Polski 2050.
Sama zainteresowana zareagowała na wieść o wykluczeniu z partii wpisem w mediach społecznościowych. „Zostałam skazana na wygnanie za myślozbrodnię. Obiecuję recydywę dalszego wolnego myślenia” – napisała Pełczyńska-Nałęcz. W kolejnym wpisie skierowała słowa bezpośrednio do Szymona Hołowni, pisząc: „Drogi Szymonie, wiem, że się starasz. Ale kierownik i tak nie doceni. Tyle w temacie”.
– To są bardzo poważne sprawy, bo nie jest działaniem na szkodę partii złożenie dymisji w rządzie – powiedział w TVN24 europoseł Koalicji Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz. – Jeżeli pada tak bardzo poważny zarzut ze środowiska, z którego ona się wywodzi, pani minister Pełczyńska, to chciałbym bardzo dokładnie wiedzieć i bardzo proszę, apeluję o to do koleżanek i kolegów z Polski 2050, powiedzcie, na czym polega szkodzenie partii – zaapelował.
– Ona wyskakuje z "Titanica", kiedy już góra lodowa się zbliża, więc to bohaterstwo jest, powiedzmy, umiarkowane – ocenił, również w TVN24, poseł Rozwoju Plus Łukasz Schreiber. Podkreślił, że Pełczyńska-Nałęcz była „żyrantem” dla Donalda Tuska i jego koalicji. – Chociaż wiele jej działań było rozczarowujących, to i tak szanuję, że chociaż podejmowała próbę usamodzielnienia się od Donalda Tuska - powiedział.
Ukraińcy znowu swobodnie korzystają ze Starlinka
Donald Trump potwierdził, że rozmawiał z Elonem Muskiem o funkcjonowaniu systemów Starlink i Starshield w Ukrainie. Prezydent USA, który jeszcze dzień wcześniej deklarował, że nie prowadził dialogu z miliarderem, zapowiedział wówczas, iż „wyprostuje” problem ograniczeń technicznych utrudniających działanie sieci.
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski potwierdził, że system satelitarny pracuje obecnie bez ograniczeń, które w ostatnich tygodniach wpływały m.in. na zdolność ukraińskiej armii do przechwytywania rosyjskich dronów.
Sam Elon Musk w sobotnim wpisie w mediach społecznościowych po raz pierwszy otwarcie przyznał, że wprowadził ograniczenia szybkości internetu satelitarnego. Jak napisał na platformie X: „Ukraińskie wojsko naruszyło warunki świadczenia usług Starlinka i wykorzystało go do ofensywnych ataków dronów w celu zabijania ludzi. Ta luka została usunięta w zeszłym tygodniu”. Musk dodał, że wojskowa wersja systemu, czyli Starshield, pozostaje pod bezpośrednią kontrolą rządu USA.
Czytaj również: Prawdziwe Gwiezdne Wojny. Polski satelita, ograniczony Starlink i rosyjski front
Wersję wydarzeń przedstawioną przez Muska zakwestionował Serhij Sternenko, wolontariusz i były doradca ministra obrony Ukrainy. Zwrócił on uwagę, że technicznie niemożliwe było wykorzystanie cywilnego Starlinka do celów wojskowych. „Innymi słowy, wykorzystanie cywilnego Starlinka do misji dronów było technicznie niemożliwe. Wszystkie misje dronów wymagające komunikacji satelitarnej mogły być realizowane wyłącznie za pomocą Starshield” – wyjaśnił Sternenko.
Włoska policja podsumowuje dzień protestów
W sobotę w największych włoskich miastach doszło do serii antyrządowych protestów, w których głównym punktem spornym stały się wysokie koszty życia oraz aktualna polityka rządu. Późnym wieczorem policja poinformowała, że w całym kraju zatrzymano 380 osób. Dziewięć z nich osadzono w areszcie, natomiast pozostałe osoby przewieziono na komendy w celu weryfikacji tożsamości.
Największe napięcia odnotowano w Mediolanie, Rzymie oraz Turynie. W stolicy Lombardii ponad 10 tys. osób, w większości młodych, wzięło udział w przemarszu, podczas którego część demonstrantów próbowała sforsować policyjne blokady. W odpowiedzi na agresywne zachowania niektórych grup, właściciele punktów handlowych na trasie pochodu zdecydowali się na zamknięcie placówek.
Z kolei w Turynie, gdzie demonstrowały setki osób, doszło do ataków na funkcjonariuszy, w których stronę rzucano butelkami i petardami. Służby użyły tam gazu łzawiącego oraz pałek, aby przywrócić porządek.
Spokojniejszy przebieg miały natomiast protesty w Neapolu. Tam grupa manifestujących nagrodziła policjantów brawami, gdy ci zdecydowali się odsunąć kordon bezpieczeństwa, co pozwoliło na kontynuowanie przemarszu bez incydentów. W Rzymie policja zdecydowała się na działania prewencyjne. Przed rozpoczęciem demonstracji, w tym zgromadzenia zorganizowanego przez środowiska skrajnie prawicowe oraz protestu przeciwko wojnom, zatrzymano ponad 40 młodych osób. Funkcjonariusze zabezpieczyli u nich m.in. kominiarki, co w ocenie służb wskazywało na zamiar wywołania zamieszek.
Może zainteresuje Cię również: