Reklama
REKLAMA
Reklama

Ma plan na uratowanie TK. „Polska nie może pozwolić sobie na to”

Prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski
Prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski (fot. Art Service / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Jarosław Królewski, prezes i właściciel Synerise oraz Wisły Kraków, chce naprawić sytuację, jaka dzieje się wokół TK. W rozmowie z Business Insiderem wskazał, jakie konsekwencje grożą Polsce, jeśli spór o TK pozostanie dalej nierozwiązany.  

  • Jarosław Królewski, właściciel Wisły Krajów, ma w planach powołanie ponadpartyjnego i niezależnego zespołu, który miałby wypracować plan reformy TK.
  • Biznesmen wskazuje, że przedłużający się spór o instytucję źle wpływa na przyszłość Polski pod kątem biznesowym. 
  • Królewski wskazał na kilka czynników, które są niezbędne, by prace mogły się zakończyć sukcesem. Chodzi o m.in. o konkretność propozycji i różnorodność poglądów. 

Kilka dni temu Jarosław Królewski w serwisie X napisał o tym, że Polsk a potrzebuje niezależnego, ponadpartyjnego zespołu, który wypracuje konkretny plan reformy Trybunału Konstytucyjnego. „Jeśli pozwolimy, by ten impas trwał kolejne lata, możemy zaprzepaścić dorobek ostatnich trzydziestu lat” – stwierdził dobitnie.

Okazuje się, że jego wpis spotkał się z pozytywnym odzewem. – Po moim wpisie dostałem bardzo dużo wiadomości i maili od przedsiębiorców, prawników, naukowców oraz osób funkcjonujących w życiu publicznym. Co istotne, dowiedziałem się również, że kilka środowisk biznesowych i grup przedsiębiorców niezależnie ode mnie myślało o uruchomieniu podobnej inicjatywy. Dlatego bardzo możliwe, że połączymy siły – zdradził w rozmowie z Businnes Insiderem.

REKLAMA
Reklama

Królewski podkreślił, że celem zespołu zainicjonowanego przez niego byłoby znalezienie praktycznej odpowiedzi, jak sprawić, by TK stało się instytucją, która będzie funkcjonowało niezależnie od tego, kto za kilka lat będzie sprawował władzę. Tym bardziej, że spór, jaki mamy obecnie, źle wpływa na obraz Polski i jej przyszłość na arenie międzynarodowej.

– Uważam, że Polska nie może pozwolić sobie na to, aby przez kolejne lata koncentrować większość energii na wojnach wewnętrznych. Świat wszedł w moment prawdy: technologiczny, gospodarczy i geopolityczny. W tej chwili rozgrywa się globalna rywalizacja o sztuczną inteligencję, kapitał, energię, bezpieczeństwo, infrastrukturę, dane i talenty. To właśnie tam będzie rozstrzygane, które państwa zyskają podmiotowość i przewagę w kolejnych dekadach – argumentował prezes Wisły Kraków. 

REKLAMA
Reklama

Zobacz także:

Atrakcyjność kraju pod kątem biznesowym

Co za tym idzie, Królewski jest zdania, że gdy politycy, sądy czy przedsiębiorcy nie mają powszechnie uznawanego, autorytatywnego mechanizmu rozstrzygania najważniejszych sporów konstytucyjnych, kosztem jest nie tylko kryzys prawny. – Jest nim również rosnąca premia za ryzyko całego państwa. Dla biznesu może się to przekładać na ostrożniejsze decyzje inwestycyjne, krótszy horyzont planowania, większe koszty zabezpieczania ryzyk oraz słabszą atrakcyjność kraju dla inwestycji wymagających perspektywy kilkunastu czy kilkudziesięciu lat – tłumaczył Business Insiderowi.

Czytaj także: Holland o Nawrockim w TK. „Prezydent nie miał prawa”

Jak dodał, państwo aspirujące do bycia jedną z najważniejszych gospodarek Europy „nie powinno przez kolejną dekadę pozostawiać nierozwiązanego fundamentalnego konfliktu dotyczącego jednej z najważniejszych instytucji swojego systemu prawnego”.

Biznesmen wskazał cztery warunki, które powinny być towarzyszyć pracom nad rozwiązaniem. Chodzi o konkretność propozycji, odpowiedzialność ich autorów, różnorodność poglądów w zespole oraz trwałość wypracowanego modelu. Na razie nie chce jeszcze deklarować konkretnych terminów, bo obecnie zamierza skupić się na zebraniu środowisk zainteresowanych rzeczywistą pracą. I zależy mu, żeby nie był to kolejny projekt, który poza dyskusją nie zrobi nic innego.

REKLAMA
Reklama

Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego 

Przypomnijmy, że do kryzysu doszło po ogłoszeniu w piątek na stronach TK przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Osobą kierującą pracami Trybunału została ogłoszona wybrana przez obecny Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska. 

Wobec tych zdarzeń w piątek wieczorem prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i w nocy przyjechał do siedziby TK. W mediach opublikowano nagrania pokazujące jego wejście do budynku oraz spór między prezydentem i jego przedstawicielami a sędziami Trybunału wybranymi przez obecny Sejm. 

Czytaj także: Kryzys wokół Trybunału. Sąd Najwyższy ma zająć „jednoznaczne stanowisko”

Po opuszczeniu TK Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. W sobotę w Pałacu Prezydenckim odbywały się rozmowy z niektórymi przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych.

REKLAMA
Reklama