
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące Antoniego Macierewicza. Sprawa dotyczy incydentu przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości. Według śledczych poseł miał próbować zmusić policjantów do wpuszczenia go na teren uczelni.
- Śledztwo dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień przez Antoniego Macierewicza.
- Prokuratura bada również, czy poseł próbował groźbą zmusić policjantów do odstąpienia od czynności służbowych.
- Macierewicz chciał wejść do Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, aby dostarczyć Marii Kurowskiej żywność, napoje i leki.
Prokuratura wszczęła śledztwo
Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała w środę o wszczęciu śledztwa w sprawie wydarzeń przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości przy ul. Karmelickiej w Warszawie. Postępowanie dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień przez posła Antoniego Macierewicza podczas wykonywania mandatu poselskiego.
Sprawa ma związek z incydentem z 14 września. Macierewicz oraz poseł PiS Mariusz Gosek próbowali dostać się na teren uczelni, gdzie przebywała posłanka Maria Kurowska. Politycy twierdzili, że chcą przekazać jej żywność oraz leki. Policja nie pozwoliła im wejść do budynku.
Macierewicz powoływał się na przysługujące parlamentarzystom uprawnienia i interwencję poselską. Na nagraniu z wydarzenia widać, jak zwraca się do funkcjonariuszy, domagając się umożliwienia mu wejścia na teren Akademii.
„Będę musiał skierować pana do sądu”
W pewnym momencie Macierewicz zwrócił się do jednego z policjantów, pytając, czy funkcjonariusz uniemożliwia posłowi wejście. Następnie próbował odczytać dane funkcjonariusza z jego munduru. Na nagraniu mówił m.in., że działania policjantów są przestępstwem i zapowiadał skierowanie sprawy do sądu.
Prokuratura bada, czy zachowanie posła mogło stanowić groźbę bezprawną wobec funkcjonariuszy publicznych. Według zawiadomienia złożonego przez ministra spraw wewnętrznych i administracji Macierewicz miał zapowiadać możliwość wszczęcia wobec policjantów postępowań karnych, jeśli nie umożliwią mu wejścia do budynku.
Czytaj także: Kontrowersyjni goście na imprezie niemieckiej Lewicy. Powiązania z islamskim terroryzmem
Śledczy zakwalifikowali sprawę m.in. pod kątem art. 231 § 1 oraz art. 224 § 2 Kodeksu karnego. Pierwszy z tych przepisów dotyczy przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, drugi – m.in. stosowania przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia funkcjonariusza do określonego zachowania
Chciał dostarczyć jedzenie i leki
Z ustaleń prokuratury wynika, że bezpośrednim celem wejścia Macierewicza do budynku było dostarczenie Marii Kurowskiej żywności, Znapojów oraz leków. Śledczy wskazują jednocześnie, że taki cel nie mieścił się – w ich ocenie – w ustawowych uprawnieniach związanych z interwencją poselską.
Incydent był częścią szerszego konfliktu wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Spór dotyczył m.in. odwołania rektora-komendanta Michała Sopińskiego i powołania na jego miejsce pełniącego obowiązki rektora Sławomira Cudaka. Przed uczelnią pojawili się przeciwnicy decyzji Ministerstwa Sprawiedliwości, a teren placówki zabezpieczała policja.
Czytaj także: Rosyjski śmigłowiec i bastion sabotażu na Bałtyku. Prowokacje z Obwodu Królewieckiego
W związku z wydarzeniami w Akademii prokuratura prowadzi również inne postępowania. Wcześniej wszczęto śledztwa dotyczące m.in. pozostania Marii Kurowskiej w budynku wbrew żądaniu osób uprawnionych oraz wejścia Dariusza Mateckiego na teren uczelni mimo interwencji policjantów.
Żurek komentuje sprawę
Do wszczęcia śledztwa odniósł się także minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. W mediach społecznościowych skrytykował zachowanie Macierewicza wobec funkcjonariuszy i wskazał, że postępowanie prowadzone jest na podstawie przepisów dotyczących przekroczenia uprawnień oraz zmuszania funkcjonariusza publicznego do zaniechania czynności służbowej.
Postępowanie prokuratorskie jest na początkowym etapie. Samo wszczęcie śledztwa nie oznacza przesądzenia odpowiedzialności Antoniego Macierewicza. Ostateczna ocena jego zachowania będzie zależała od ustaleń śledczych i dalszego toku postępowania.
Obejrzyj także: