– Gdy ktoś jeszcze nie zamontował klimatyzacji w domu, miał w nim ukrop. W niedzielę nie było czym oddychać – mówili w rozmowie z Zero.pl mieszkańcy Słubic, pytani o rekordowy upał, który padł w niedzielę u nich w mieście. Termometr tego dnia pokazał tam 40,5 st. C. To najwyższa temperatura odnotowana w historii Polski.

- W Słubicach, miejscowości leżącej tuż przy granicy z Niemcami, odnotowano w ten weekend dwa rekordy. Pierwszy to najwyższa temperatura w historii pomiarów przeprowadzonych w czerwcu, wynosząca 38,9 st. C. Tak gorąco było w sobotę.
- Drugi rekord w Słubicach padł w niedzielę i wyniósł 40,5 st. C. Była to największa temperatura odnotowana od początku pomiarów dokonywanych w Polsce.
- Jest gorąco, ale to nie był pierwszy taki przypadek w naszej miejscowości. Tutaj wiele razy padały rekordy, a temperatura jest zazwyczaj wyższa niż w kraju – mówiła w rozmowie z Zero.pl mieszkanka Słubic.
– Czuliśmy, że to rekord. W weekend upał był ogromny i nawet wiatr przynosił gorące powietrze – mówi w rozmowie z Zero.pl Mateusz Miklaszewski, redaktor portalu Iloveslubice.pl i mieszkaniec Słubic.
Jak dodał, temperaturę ciężko było znieść, choć w leżącej na zachodzie kraju miejscowości regularnie są notowane rekordowe upały. – Jest tu wyjątkowo ciepło, bo leżymy w dolinie. Regularnie występują tu rekordowe temperatury – relacjonuje Miklaszewski.
Słubice znajdują się na terenie Pradoliny Odry. Niska wysokość nad poziomem morza oraz specyficzna atmosfera doliny rzecznej sprzyja kumulowaniu się w okolicy tej miejscowości mas ciepłego powietrza i szybkiemu nagrzewaniu się podłoża podczas słonecznych, letnich dni.
– Jeśli przychodzą upały, zazwyczaj dowiadujemy się, że rekord pada w Słubicach. Nawet jeśli temperatura w kraju wynosi np. 20 st. C, to u nas w upalne dni jest 28 st. C. Jest też dość duża wilgotność, więc szybko robi się duszno – mówi w rozmowie z Zero.pl jedna z mieszkanek Słubic.
Dodała też, że w tak upalne dni mieszkańcy tej miejscowości szczególnie żałują jednego.
– Ludzie jeżdżą nad jeziora, piją dużo wody. Bardzo ubolewamy, że dalej nie mamy basenu. Wiem, że mieszkańcy kursują do Kostrzyna na pływalnię – relacjonuje. Obie te miejscowości dzieli ponad 35 km.
Kolejne rekordy w Słubicach. „Kto mógł, wyjeżdżał nad jezioro albo na basen”
W Słubicach w lipcu 1994 roku termometry pokazały aż 39,5°C, czyli najwyższą temperaturę odnotowaną w powojennej Polsce. W ostatnią sobotę było to 38,9 st. C, co stanowiło rekord pomiarów temperatur dokonanych w Polsce w czerwcu. Niedziela przyniosła kolejny historyczny wynik. Tego dnia na lokalnej stacji badawczej termometr pokazał 40,5 st. C. To najwyższa temperatura odnotowana w historii Polski.
Instytut Meteorologii i Gospodarki wodnej podał, że 40,5 stopnia to oficjalnie najwyższa temperatura w historii pomiarów dokonanych w Polsce. – Poprzedni rekord był ustanowiony 29 lipca 1921 roku w Prószkowie w woj. opolskim. Niedzielny wynik ze Słubic to rekord zarówno dla czerwca, ale i w ogóle w historii pomiaru. Taki temperatur nigdy nie mieliśmy – potwierdziła Agnieszka Prasek, rzecznik prasowy IMGW.
– Ludzie wyjeżdżali nad jeziora, w mieście były rozstawiane bramki nawadniające. Okoliczne jeziora przeżyły oblężenie. Ci, którzy nie wyjeżdżali nad wodę albo na działki, walczyli z upałami w domach – opowiadał o sytuacji w mieście Mateusz Miklaszewski, mieszkaniec Słubic.
Czy więź człowieka z psem wygląda tak samo na całym świecie? Badanie daje odpowiedź
Mieszkaniec Słubic dodał, że temperatura w niedzielę nie pozwalała na dużą aktywność poza domem. – Korzystałem z basenu na podwórku. Nic więcej. Gdy ktoś jeszcze nie zamontował klimatyzacji w domu, to miał w nim ukrop. W niedzielę nie było czym oddychać. Nie występował chłodny wiatr, a dopiero wieczorem nad Słubice dotarł przelotny deszcz. Burza nas ominęła – opisywał.
Mieszkanka Słubic, z którą rozmawialiśmy, żartowała, że z powodu upału można było się ucieszyć z konieczności pracy w niedzielę. W sklepach klimatyzacja musiała pracować na pełnych obrotach.
– Każdy przygotował się do upałów, jak tylko mógł. U nas w sklepie akurat nie było problemu z temperaturą, mamy klimatyzację. Wyjątkowo ten, kto był tego dnia w pracy i miał w niej klimatyzację, mógł się z tego cieszyć. Zapewniono nam wodę, nawiew chłodził wnętrze – dodała w rozmowie z Zero.pl jedna z mieszkanek Słubic.
Słubice. Awaria prądu i pociągów z powodu upałów
Z powodu ogromnego upału w Słubicach zabrakło prądu. – Trwało to ok. 2-3 godziny. Na Facebooku mieszkańcy pisali, na których ulicach doszło do awarii – relacjonowali słubiczanie w rozmowie z Zero.pl.
Do tego w Rzepinie, miejscowości leżącej 10 km od Słubic, doszło do awarii na stacji kolejowej. – Strażacy dowozili do nich wodę do pociągów. To duża stacja kolejowa, ludzie jeżdżą z i do Niemiec, ale też do całej Polski – opisał Mateusz Miklaszewski.
Przelew na prywatne konto i zgoda KPRM. Jak komentator TVP oszukał kancelarię Morawieckiego
Po niezwykle upalnym weekendzie w Słubicach znacznie się ochłodziło. Temperatura wynosi ok. 24 st. C, spadł deszcz i zaczęło mocniej wiać. Nie oznacza to jednak, że upały znów nie wrócą nad zachodnią Polskę.
„Upały to efekt zmiany klimatu”
– Upał obecnie przenosi się głównie do centrum i na wschód. Tutaj temperatura dzisiaj może dojść do około 39-40 st. C. Na zachodzie temperatury będą dochodzić do 33, 34 st.
C, a w kolejnych dniach do 30. Koniec tygodnia przyniesie niższą temperaturę, do 25 st. C, właściwie w całym kraju. Weekend też już powinien być słoneczny, pogodny, bez
gwałtownych zjawisk pogodowych – zapowiedziała potwierdziła Agnieszka Prasek, rzecznik prasowy IMGW.
Jak dodała, obecne upały to efekt zmiany klimatu. – Patrząc na prognozy długoterminowe, tegoroczne lato ma być zdecydowanie cieplejsze niż z okresu badanego trzydziestoletniego. Będzie sucho, pojawią się gwałtowne zjawiska atmosferyczne. Takich temperatur jeszcze nie było. Wiadomo, że z roku na rok klimat się ociepla, a jest to związane właśnie z ociepleniem klimatu, globalnym ociepleniem – podsumowała Agnieszka Prasek z IMGW.
