Reklama

Startuje zespół badający aferę Epsteina. Minister sprawiedliwości mówi o szczegółach

Reklama

Szef Ministerstwa Sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział, że w przyszłym tygodniu planuje zwołać pierwsze posiedzenie zespołu zajmującego się polskimi wątkami tzw. afery Epsteina. Jak poinformował, skład obejmie m.in. przedstawicieli służb specjalnych, prokuratorów oraz policjantów.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na konferencji w Olsztynie, 2026 r. (fot. PAP/Tomasz Waszczuk)
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na konferencji w Olsztynie, 2026 r. (fot. PAP/Tomasz Waszczuk)
  • Specjalny zespół badający aferę Epsteina zaczyna pracę.
  • Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek będzie koordynował prace zespołu.
  • W aktach Epsteina wielokrotnie przewijają się polskie wątki.

Reklama

Minister Żurek, który będzie koordynował prace zespołu, odpowiadał na pytania dotyczące harmonogramu jego działań podczas czwartkowej konferencji prasowej w Olsztynie.

– Planuję w przyszłym tygodniu zorganizować spotkanie tego zespołu – powiedział Żurek. – Mamy już konkretne osoby, które będą wchodzić w skład tego zespołu – dodał, jednocześnie uprzedzając, że personalia członków zespołu nie zostaną ujawnione. Będą to prokuratorzy, przedstawiciele służb specjalnych i policjanci. Minister Żurek poinformował, że współpracuje w tym zakresie z ministrem-koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim.

Czy dokumenty ws. Epsteina trafią do Polski?

Szef resortu sprawiedliwości zwrócił również uwagę, że polski rząd zamierza wystąpić do władz Stanów Zjednoczonych o przekazanie części dokumentów dotyczących afery, które pozostają niejawne.


Reklama

Powołanie zespołu analizującego sprawę Epsteina zapowiedział we wtorek premier Donald Tusk. Chodzi o głośny skandal pedofilski w USA – w ubiegłym tygodniu amerykański resort sprawiedliwości ujawnił około 3 mln stron dokumentów z postępowań dotyczących finansisty i przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. Akta zawierają m.in. korespondencję z osobami publicznymi z całego świata.


Reklama

Premier poinformował, że zadaniem zespołu będzie analiza polskich wątków, w tym potencjalnych przypadków wykorzystania seksualnego nieletnich, a także kwestii możliwego zaangażowania rosyjskich służb. Nie wykluczył również podjęcia działań na rzecz śledztwa o charakterze międzynarodowym.

Polskie wątki w aktach Epsteina

Z akt wynika również, że dwoje Polaków przez lata było bliskimi współpracownikami finansisty. Jedną z nich była polska modelka Adriana Mucińska-Ross, która wielokrotnie podróżowała samolotem Epsteina, m.in. w towarzystwie byłego prezydenta USA Billa Clintona. W sprawie karnej przeciwko Epsteinowi z 2008 r. Polka została wskazana jako potencjalna wspólniczka w procederze związanym z prostytucją nieletnich. Nie postawiono jej zarzutów. Mucińska-Ross odmówiła składania szczegółowych zeznań.

Drugą istotną osobą w tym samym postępowaniu był menadżer rezydencji Epsteina Janusz Banasiak. Zarządzał on przez 20 lat willą Epsteina w Palm Beach na Florydzie. Banasiak zeznał m.in., że przed policyjnym nalotem na rezydencję widział, jak Mucińska-Ross wynosiła z niej komputery oraz dokumenty.


Reklama

Kobiety z Polski wielokrotnie pojawiają się w dokumentach dotyczących sprawy Epsteina. Jedna z nich, polska modelka Marianna Idźkowska, często korespondowała z Epsteinem o rozwoju swojej kariery, prosząc o wsparcie, oraz o polityce, np. o katastrofie smoleńskiej. W innym przypadku 26-letnia wówczas warszawianka pytała Epsteina o informacje dotyczące znalezienia „lukratywnej pracy” w Nowym Jorku.


Reklama

W dokumentach pojawiają się też wzmianki o Polkach w kontekście opłacanych przez Epsteina biletów lotniczych do USA.

Źródło: PAP


Reklama