Reklama

Stopy procentowe w Polsce w dół. Mamy wyliczenia, o ile spadnie rata kredytu

Reklama

Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o 0,25 pkt. proc. – poinformował Narodowy Bank Polski w komunikacie. Główna stopa procentowa, czyli stopa referencyjna NBP, spadła z 4 proc. do 3,75 proc. Co to oznacza dla kredytobiorców? Zero.pl ma wyliczenia eksperta.

Prezes NBP Adam Glapiński
Warszawa, 08.12.2022. Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński podczas konferencji prasowej dotyczącej oceny bieżącej sytuacji ekonomicznej w Polsce, 8 bm. w Centrali NBP w Warszawie. (rp/awol) PAP/Radek Pietruszka (fot. Radek Pietruszka / PAP)
  • Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe, a zmiana zacznie obowiązywać od 5 marca 2026 r. Decyzję podjęto mimo niepewności związanej z konfliktem na Bliskim Wschodzie i rosnących cen surowców energetycznych.

  • Łącznie zeszłoroczne cięcia i marcowa decyzja obniżyły stopę referencyjną NBP o 2 pkt proc. To dobra wiadomość dla kredytobiorców. Rata kredytu 500 000 zł na 30 lat spadnie o 80 zł, z 2 998 zł do 2 918 zł.

  • W porównaniu ze styczniem 2025 r. rata takiego kredytu spadła już o 699 zł. Oznacza to spadek z 3 617 zł do 2 918 zł. Decyzja RPP wyraźnie poprawia sytuację osób spłacających hipoteki.


Reklama

Obniżka stóp procentowych wejdzie w życie poczynając od czwartku 5 marca.

Przed decyzją RPP ekonomiści, z którymi rozmawiał portal Zero.pl, wskazywali, że z uwagi na wybuch wojny na Bliskim Wschodzie decyzja władz monetarnych w marcu była wyjątkowo trudna do przewidzenia.

Chociaż wcześniej prezes NBP Adam Glapiński i niektórzy członkowie Rady wskazywali, że marzec będzie dobrym terminem na dokonanie obniżki stóp procentowych, wzrost ryzyka dla gospodarki – wynikający przede wszystkim z presji inflacyjnej generowanej przez sytuację na rynku surowców (zamknięcie Cieśniny Ormuz przez władze Iranu i utrudnienia dla globalnego transportu ropy i gazu) – postawił pod znakiem zapytania pozytywne dotychczas perspektywy dla ścieżki kształtowania się cen konsumenckich w Polsce.


Reklama

RPP tnie stopy, raty spadną

„Pomimo zawirowań na Bliskim Wschodzie RPP zdecydowała się na obniżkę
stóp procentowych” – napisał w komentarzu przesłanym redakcji Zero.pl Jarosław Sadowski, dyrektor Departamentu Analiz w firmie Rankomat.pl.


Reklama

„W sumie zeszłoroczne obniżki oraz ta marcowa zmniejszyły stopę referencyjną NBP aż o
2 pkt proc” – zauważył Sadowski. „To kolejna dobra informacja dla osób spłacających kredyty hipoteczne. Marcowa obniżka zmniejszy ratę kredytu na 500 000 zł na 30 lat o 80 zł (z 2 998 zł do 2 918 zł). Z kolei w porównaniu z poziomem ze stycznia 2025 r. rata spadnie o 699 zł (z 3 617 zł do 2 918 zł)”.

Rośnie zdolność kredytowa

Jak podkreśla ekspert, obniżka stóp procentowych oznacza również wzrost zdolności kredytowej Polaków.

„W przypadku pary z dochodem 12 tys. zł netto dostępna kwota kredytu wzrośnie o ok. 25 tys. zł. Gdyby z kolei stopa referencyjna spadła za kilka miesięcy do 3 proc., to wzrost wyniesie 280 tys. zł w porównaniu ze styczniem 2025 r.” – wyjaśnia ekspert. 


Reklama

Co dalej ze stopami procentowymi?

Zdaniem Jarosława Sadowskiego, wiele wskazuje na to, że marcowa obniżka nie będzie ostatnim cięciem kosztu pieniądza w tym roku.


Reklama

„Notowania kontraktów FRA sugerują, że w ciągu najbliższych 9 miesięcy WIBOR 3M
spadnie do poziomu 3,48 proc. To oznacza, że do grudnia czeka nas przynajmniej
jeszcze jedna obniżka o 0,25 pkt. proc. Ponadto część ekonomistów spodziewa się, że
pod koniec roku stopa referencyjna NBP może wynosić już tylko 3 proc. W takim
przypadku rata spadłaby do 2 684 zł” – tłumaczy Sadowski.

WIBOR 3M to aktualizowana co trzy miesiące stawka oprocentowania, po jakim banki w Polsce udzielają pożyczek innym bankom. Jest to istotny „składnik” oprocentowania kredytów o zmiennej stopie procentowej.


Reklama

„57 osób do ewakuacji”. Polakom na Bliskim Wschodzie kończą się leki


Reklama

Czy wojna wpłynie na nastawienie RPP?

Ekonomiści ING Banku Śląskiego we wpisie na platformie X zauważają, że sytuacja na Bliskim Wschodzie może sprawić, że RPP w kolejnych miesiącach będzie bardziej zachowawcza.

Połowa Polaków zarabia nie więcej niż ta kwota. GUS podał dane

„Zakładamy, że komentarz prezesa będzie ostrożny, a Rada przejdzie do bardziej jastrzębiego nastawienia obserwując rozwój sytuacji w Iranie. Docelowy poziom stopy NBP może okazać się wyższy niż oczekiwane przez nas dotychczas 3,25 proc.” – wskazują.


Reklama


Reklama

Ekonomiści Pekao zwracają z kolei uwagę, że dla RPP w marcu od sytuacji geopolitycznej ważniejsze okazały się czynniki krajowe, w tym hamowanie dynamiki wzrostu płac (wyjaśnijmy, że przekłada się to na spadek inflacji cen usług).

Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, w komunikacie przesłanym do redakcji Zero.pl zauważa, że powodem marcowej decyzji RPP był wyraźny spadek inflacji w Polsce (przypomnijmy, inflacja w ujęciu rocznym w styczniu wyniosła 2,2 proc. i tym samym znalazła się poniżej punktowego celu inflacyjnego NBP, wynoszącego 2,5 proc.), a także fakt, iż tempo wzrostu wynagrodzeń zaczyna hamować. „RPP miała pełne uzasadnienie, żeby ciąć stopy procentowe” – stwierdza.

RPP w komunikacie po posiedzeniu zwróciła uwagę na spadek inflacji w styczniu; dodatkowo podkreślono, że na przestrzeni ubiegłego roku obniżyła się również inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii (chodzi o inflację bazową).


Reklama

Rada wskazała też, że roczna dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2026 r. była wyraźnie niższa niż w ostatnim miesiącu 2025 r., a towarzyszył temu dalszy spadek zatrudnienia w tym sektorze. Tym samym zaakcentowała dane z „krajowego podwórka”, które miały dla niej zasadnicze znaczenie przy podejmowaniu decyzji o obniżce stóp procentowych.


Reklama

„Problem w tym, że świat wokół się nie uspokaja” - zauważa Mariusz Zielonka. „Konflikt w rejonie Cieśniny Ormuz podbił ceny surowców energetycznych, a złoty stracił w tym tygodniu na wartości wobec euro. To oznacza, że import robi się droższy, a inflacja może znów zacząć rosnąć z zewnątrz, niezależnie od tego, co dzieje się w gospodarce. Polska jest tu w nieco lepszej sytuacji niż inne kraje europejskie, bo od kilku lat aktywnie uniezależnia się od bliskowschodnich dostaw gazu i ropy naftowej, ale całkowicie tej presji nie uniknie”.

„Dziś Rada pokazała, że reaguje na twarde dane. Pytanie, czy będzie gotowa na kolejne obniżki w sytuacji, gdy geopolityka nadal będzie dorzucać niepewność” – dodaje główny ekonomista Lewiatana.

W tym kontekście niezwykle istotne będzie wystąpienie prezesa NBP Adama Glapińskiego, które zaplanowano na czwartek, 5 marca 2026 r., na godzinę 15:00.


Reklama