– To uderzenie nie tylko w poczucie bezpieczeństwa rodziny prezydenta, ale bezpieczeństwo i stabilność państwa – powiedział w niedzielę rano premier Donald Tusk. Spotkał się z szefami służb po incydencie w rodzinnym mieszkaniu Karola Nawrockiego.

- W sobotę wieczorem służby weszły siłowo do mieszkania należącego do rodziny prezydenta Karola Nawrockiego po zgłoszeniach o pożarze i zagrożeniu życia dzieci.
- Na miejscu nie stwierdzono pożaru ani osób poszkodowanych. Policja prowadzi postępowanie w sprawie fałszywego alarmu.
- Odprawę z szefami służb zwołał w tej sprawie szef rządu Donald Tusk.
Premier Donald Tusk zabrał głos przed rozpoczęciem narady. – Mamy do czynienia jeszcze nie z serią, ale z kilkoma bardzo spektakularnymi prowokacjami, polegającymi na zgłoszeniach do straży pożarnej, do policji – powiedział.
– Chciałbym bardzo wyraźnie podkreślić, że wszystkie służby powinny dołożyć maksymalnych wysiłków, by dokonać identyfikacji osób, które zajmują się tymi prowokacjami i jak najszybciej doprowadzić do ich zatrzymania – kontynuował.
Fałszywy alarm w domu prezydenta
Stwierdził, że incydent w prywatnym mieszkaniu rodziny prezydenta, to „prowokacja, która ma wyjątkowo paskudny charakter”. – To uderzenie nie tylko w poczucie bezpieczeństwa rodziny prezydenta, ale i bezpieczeństwo i stabilność państwa – dodał.
Premier przekazał, że codziennie otrzymuje informacje od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o fałszywych zgłoszeniach. – To jest plaga – przyznał.
Szef rządu zapowiedział przegląd procedur związanych z reakcjami służb na tego typu zgłoszenia oraz skuteczniejsze egzekwowanie prawa. Przekazał szefom służb, by były one, na ile to możliwe, jak najbardziej transparentne w swoich działaniach, by uniknąć „fali głupich spekulacji i niemądrych przypuszczeń”.
Poinformował także, że w sobotni wieczór był w kontakcie z prezydentem Nawrockim i zaapelował, by nie wykorzystywać sytuacji do politycznych ataków.
Interwencja w rodzinnym domu prezydenta
Według komunikatu PSP, 23 maja 2026 r. o godz. 19:33 na numer alarmowy wpłynęła wiadomość SMS informująca o możliwości wystąpienia pożaru w mieszkaniu oraz zagrożeniu życia osób znajdujących się wewnątrz. Następnie służby otrzymały kolejne zgłoszenie dotyczące nagłego zatrzymania krążenia. Próby kontaktu ze zgłaszającym nie przyniosły rezultatu.
Interwencja w domu prezydenta. „Strażak podjął decyzję o siłowym wejściu”
Na miejsce skierowano strażaków. Po przeprowadzeniu rozpoznania, kierujący działaniem ratowniczym podjął decyzję o siłowym wejściu do lokalu. Jak poinformowała PSP, podczas sprawdzenia mieszkania nie stwierdzono zagrożenia pożarowego ani obecności osób poszkodowanych. Lokal był pusty.