Reklama
Reklama

Wzrosła liczba ukraińskich ofiar. Rosjanie zaatakowali ratowników niosących pomoc

Wzrosła liczba ofiar zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę, którą napastnicy przeprowadzili w nocy ze środy na czwartek. Po pierwszym uderzeniu Moskwa znów wysłała pociski – tym razem spadły one w pobliżu pracujących na miejscu tragedii w Kijowie ratowników.

Skutki rosyjskich ataków na Kijów.
Skutki rosyjskich ataków na Kijów. (fot. SERGEY DOLZHENKO / PAP)
  • Rosjanie przeprowadzili w nocy ze środy na czwartek zmasowany atak na Ukrainę. 
  • Najbardziej ucierpiał Kijów. Na terenie ukraińskiej stolicy zginęło 12 osób. 
  • Wśród ofiar znajduje się 15-letnia dziewczyna. 

Liczba ofiar rosyjskiego nalotu na Kijów wzrosła do 12 – podają służby ratunkowe. Wcześniej informowano o siedmiu ofiarach. W nocy ze środy na czwartek Rosjanie dokonali zmasowanego ataku na Ukrainę. Najbardziej ucierpiała ukraińska stolica. Na terenie miasta zawalił się częściowo budynek mieszkalny. 

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

Mer Kijowa Witalij Kliczko przekazał, że wśród ofiar znajduje się 15-letnia dziewczyna. Rannych zostało z kolei 57 osób. 27 z nich trafiło do szpitali w stolicy Ukrainy.

Reklama
Reklama

Koszmar Ukrainy. Dzień i noc nieustannych ataków Rosji

Jak podaje ukraińska agencja informacyjna Unian, Rosjanie kilka godzin po pierwszym ataku przeprowadzili kolejny, by zagrozić ratownikom pracującym na miejscu.

Nocny rosyjski atak

Krótko przed godz. 1 w nocy ze środy na czwartek Siły Powietrzne Ukrainy ogłosiły ogólnokrajowy alarm lotniczy. Jak przekazano, Rosja poderwała bombowce MiG-31, a wszystkie regiony kraju były zagrożone atakami rakiet balistycznych.   

Reklama
Reklama

Intensywne ataki Rosjan trwały od środy. Tego dnia w ciągu dnia zginęło co najmniej 14 osób, a ponad 80 zostało rannych – w tym dzieci i nastolatków.

Jak informuje Kyiv Independent, pierwsze eksplozje podczas nocnego ataku w Kijowie słychać było o godz. 3:08 czasu lokalnego. Systemy obrony powietrznej próbowały zestrzeliwać rosyjskie drony. Kolejne serie eksplozji było słychać przez kolejne ponad pół godziny.

Afera w Kijowie. Człowiek Zełenskiego z zarzutami

Reklama
Reklama

W dzielnicy Darnyckiej zawaliły się elementy konstrukcyjne budynku mieszkalnego. „Zniszczonych zostało 18 mieszkań” – powiedział mer Kijowa Witalij Kliczko, cytowany przez Kyiv Independent.

Do pożaru dachu pięciopiętrowego budynku mieszkalnego doszło w dzielnicy Dnieprowskiej – zapaliły się szczątki drona. W dzielnicy Obolońskiej dron spadł na budynek biurowy i parking wielopoziomowy.

Doszło również do pożaru w 12‑piętrowym budynku mieszkalnym. W innych dzielnicach odłamki zniszczonych maszyn spadły na drogę, a także na budynek biurowy i parking wielopoziomowy.

„Zadać jak najwięcej bólu i cierpienia”

Prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzegał w środę, że po falach dronów Rosja może przeprowadzić uderzenia rakietowe, aby przeciążyć ukraińską obronę lotniczą i „zadać jak najwięcej bólu i cierpienia”.

Reklama
Reklama

Ostrzeżenie oparto na informacjach ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR), który wskazał, że rosyjskie siły planują kontynuować ataki z użyciem dużej liczby pocisków manewrujących odpalanych z powietrza i morza, a także rakiet balistycznych.

W czwartkowe popołudnie Zełenski poinformował, że Rosjanie w środę i czwartek do ataków użyli łącznie 1567 dronów i 56 rakiet różnego typu. Ukraińska obrona przeciwlotnicza miała przechwycić 94 proc. dronów i 73 proc. rakiet.

Ekspert: rozmowy pokojowe zamarły 

O szanse na zakończenie konfliktu zapytaliśmy kierownika Zespołu Rosyjskiego w Ośrodku Studiów Wschodnich Marka Menkiszaka.

Reklama
Reklama

Ekspert stwierdził, że po wybuchu wojny w Iranie doszło „do faktycznego zamrożenia tzw. rozmów pokojowych, ponieważ uwaga Waszyngtonu została odwrócona od Ukrainy”.

Czytaj więcej: Zamrożenie negocjacji dobrą wiadomością dla Kijowa? Ekspert wyjaśnia

– Obecnie te rozmowy niemal zamarły. Widoczne jest wyraźne ograniczenie kontaktów. Jedynym wyjątkiem był moment, gdy prezydent Trump, po rozmowie telefonicznej z Putinem, ogłosił sukces w postaci krótkiego zawieszenia broni z okazji rosyjskiego „Dnia Zwycięstwa”. Rosja nie wstrzymała wówczas ataków całkowicie, ale zgodziła się na kolejną wymianę jeńców, na której finalizację wciąż czekamy – ocenia Marek Menkiszak.

Analityk OSW mówił także m.in. o tym, jak zamrożenie rozmów pokojowych wpływa na sytuację Ukrainy. 

Reklama
Reklama