Reklama
Reklama
Reklama

Hołownia i Kobosko mogą stracić immunitety. Śledczy przygotowali wnioski

Szymon Hołownia i Michał Kobosko mogą mieć poważne problemy. Śledczy zebrali materiał, który, w ich ocenie, może wystarczyć do przedstawienia politykom zarzutów. Przygotowano już wnioski o uchylenie ich immunitetów.

Szymon Hołownia
Czy zostanie uchylony immunitet Szymonowi Hołowni? (fot. Paweł Supernak / PAP)
  • Śledczy z Katowic przygotowali wnioski o uchylenie immunitetów Szymona Hołowni i Michała Koboski.
  • Dokumenty trafiły do Prokuratury Krajowej, ale nie zostały jeszcze skierowane do parlamentów.
  • Prokuratura nadal analizuje materiały dotyczące Collegium Humanum. 
  • Hołownia i Kobosko nie mają obecnie zarzutów. Ewentualne ich przedstawienie będzie wymagało wcześniejszego uchylenia immunitetów przez właściwe parlamenty.

Śląscy prokuratorzy prowadzący śledztwo dotyczące Collegium Humanum mieli zgromadzić materiał, który w ich ocenie może być wystarczający do przedstawienia zarzutów Szymonowi Hołowni i Mich ałowi Kobosce. Jak ustaliły „Superwizjer” i TVN24, wnioski o uchylenie immunitetów obu polityków trafiły do Prokuratury Krajowej. Sprawa nie została jednak jeszcze formalnie skierowana do parlamentów.

Prokuratura pracuje nad wnioskami

Według ustaleń TVN24 śledczy z Katowic już w lutym uznali, że zebrany materiał pozwala na przygotowanie wniosków o uchylenie immunitetów Hołowni i Koboski. Początkowo były to jednak dokumenty robocze, które trafiły do Prokuratury Krajowej.

Tam, jak wynika z informacji dziennikarzy TVN24, zdecydowano o konieczności ich dalszego opracowania. W tym samym czasie doszło do zmiany kierownictwa Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach. Nowym naczelnikiem został prokurator Marek Wełna, który miał uznać, że projekty wymagają poprawek.

Poprawione dokumenty miały następnie ponownie trafić do Prokuratury Krajowej.

Reklama
Reklama

Dziennikarze zwrócili się do rzeczniczki prokuratora generalnego Anny Adamiak z pytaniem, czy do PK wpłynęły wnioski dotyczące Hołowni i Koboski. Prokuratura nie potwierdziła wprost, że chodzi właśnie o tych polityków. W odpowiedzi przekazano:

Uprzejmie informuję, że w toku śledztwa Śląskiego Wydziału Zamiejscowego PK prowadzonego w sprawie tzw. Collegium Humanum wykonywane są kolejne czynności procesowe i nie jest wykluczone przedstawienie zarzutów kolejnym osobom, w tym również osobom, wobec których przedstawienie zarzutów wymaga uprzedniego uzyskania zezwolenia właściwych władz, zgodnie z art. 13 kpk.

Oznacza to, że śledztwo nadal trwa, a ostateczne decyzje w sprawie ewentualnych zarzutów i immunitetów jeszcze nie zapadły.

Nie tylko Hołownia i Kobosko

Z ustaleń TVN24 wynika ponadto, że śledczy mieli przygotować jeszcze trzy inne wnioski o uchylenie immunitetów. Dotyczą one kolejnych osób objętych postępowaniem.

Dokumenty przechodzą określoną procedurę. Najpierw mają zostać zaopiniowane przez prokurator Beatę Marczak, zastępczynię prokuratora generalnego odpowiedzialną za nadzór nad strukturami zajmującymi się przestępczością zorganizowaną i korupcją. Następnie swoją opinię ma wydać prokurator krajowy Dariusz Korneluk.

Jeżeli wnioski zostaną zaakceptowane, trafią do prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. To on będzie nadawał im dalszy bieg, kierując odpowiednie dokumenty do marszałka Sejmu oraz przewodniczącej Parlamentu Europejskiego.

Michał Kobosko z Polski 2050 schodzi po sejmowych schodach

Michał Kobosko w Sejmie (fot. Jacek Dominski/REPORTER / East News/Reporter)

Czytaj również: Hołownia o rozmowach z politykami PiS: Nie traktuję ich jak trędowatych

Reklama
Reklama

W przypadku Hołowni i Koboski konieczne będzie więc uzyskanie zgody właściwych parlamentów. Dopiero wtedy prokuratorzy będą mogli formalnie wezwać polityków na przesłuchanie i przedstawić im zarzuty.

Sprawa zaczęła się od informacji o studiach

Wątek Hołowni i Koboski jest związany z ich relacjami z Collegium Humanum. Aferę dotyczącą uczelni jako pierwszy opisał „Newsweek”. To właśnie publikacje tygodnika z 2022 r. rozpoczęły szeroką debatę na temat działalności prywatnej szkoły wyższej.

W listopadzie 2024 r. „Newsweek”, powołując się na byłych pracowników uczelni, informował, że Szymon Hołownia figurował na liście studentów Collegium Humanum na kierunku psychologia. Według relacji informatorów miał otrzymać dyplom, mimo że nie uczestniczył w zajęciach.

Wątek Michała Koboski pojawił się w kontekście rekrutacji. Były lider Polski 2050 zaprzeczał zarzutom dotyczącym załatwiania Hołowni studiów, jednocześnie przyznając, że w 2020 r. dostarczył do Collegium Humanum dokumenty rekrutacyjne swoje i Hołowni. Jak tłumaczył, obaj chcieli rozpocząć rzeczywiste studia przed planowaną kampanią prezydencką.

„Chcieliśmy te studia po bożemu skończyć” – mówił Kobosko.

Ostatecznie obaj politycy twierdzą, że z pomysłu zrezygnowali po uzyskaniu informacji o kontrowersjach wokół uczelni i jej powiązaniach ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwości. Zaprzeczają też, aby opłacili czesne, podpisali umowy dotyczące studiów lub uczestniczyli w zajęciach.

Reklama
Reklama

Hołownia mówił wcześniej:

„Nie byłem tam ani razu, nie spędziłem tam ani minuty. Nie uczestniczyłem w żadnych zajęciach, nie napisałem żadnej pracy. Nikt mnie tam nie widział ani nikt o mnie tam nie słyszał”.

CBA miało zabezpieczać podpisy Hołowni

W sprawie pojawił się również wątek dokumentów zawierających podpis Szymona Hołowni. Według wcześniejszych medialnych informacji w listopadzie 2025 r. funkcjonariusze CBA mieli zabezpieczać w Urzędzie Miejskim w Otwocku dokumenty z autentycznym odręcznym podpisem polityka.

Miały one posłużyć do analizy grafologicznej dokumentacji związanej z Collegium Humanum. Śledczy mieli sprawdzać, czy podpisy znajdujące się w aktach uczelni rzeczywiście należą do Hołowni oraz czy dokumenty mogły być fałszowane lub antydatowane.

Sam fakt prowadzenia takich czynności nie przesądza jednak o odpowiedzialności karnej polityka.

Collegium Humanum i setki zarzutów

Śledztwo dotyczące Collegium Humanum jest jednym z największych postępowań dotyczących nieprawidłowości na rynku edukacyjnym i powiązań świata polityki z prywatną uczelnią. W 2024 r. CBA rozpoczęło pierwsze zatrzymania związane ze sprawą.

Według ustaleń śląskich prokuratorów uczelnia miała umożliwiać zdobywanie dyplomów, w szczególności dokumentów MBA, w sposób odbiegający od standardowych wymogów. W niektórych przypadkach uzyskanie dokumentu miało być możliwe w znacznie krótszym czasie niż przewidywany dla normalnego toku studiów.

Reklama
Reklama

Dyplomy MBA miały przy tym znaczenie nie tylko prestiżowe. Ich posiadanie mogło pozwalać na spełnienie wymogów potrzebnych do zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa oraz spółek samorządowych.

Według prokuratury jednym z najważniejszych podejrzanych w sprawie jest były rektor Collegium Humanum Paweł Cz. Miał on usłyszeć blisko 100 zarzutów, dotyczących m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za wystawianie dyplomów.

W śledztwie zarzuty przedstawiono dotąd kilkudziesięciu osobom. Wśród nich znaleźli się politycy i samorządowcy różnych ugrupowań, w tym byli europosłowie PiS Karol Karski i Ryszard Czarnecki oraz prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.

Na tym tle sprawa Hołowni i Koboski jest kolejnym wątkiem śledztwa. Na razie nie oznacza to jednak, że któremukolwiek z polityków przedstawiono zarzuty. Z ustaleń TVN24 wynika jedynie, że prokuratorzy przygotowali wnioski, których dalszy los zależy od decyzji przełożonych, a w przypadku uchylenia immunitetów – również parlamentów.

Źródła: Zero.pl, tvn24.pl
Reklama
Reklama