Reklama
Reklama

Reklama

„Nauka bywa wykorzystywana i wykrzywiana”. Tomasz Rożek o manipulacjach

Reklama

Czy nauka może stać się narzędziem w rękach mafii, a nieśmiertelność zostanie zamknięta w ciele robota? O mechanizmach manipulacji w wielkich projektach badawczych oraz o etycznych granicach eugeniki z dr. Tomaszem Rożkiem rozmawiał Krzysztof Stanowski w programie „Godzina Zero”.

screenshot-2026-04-28-20-05-14
Tomasz Rożek w „Godzinie Zero”. (fot. Kanał Zero)
  • – Opisuję mechanizmy, które stoją za dużymi projektami – powiedział fizyk o swojej książce.
  • Tomasz Rożek dyskutował o tym, gdzie przebiega granica etyczna w inżynierii genetycznej i czy istnieje „niepodważalna” linia, której nauka nie powinna przekraczać.
  • Dr Rożek i Stanowski analizowali także koncepcję „uploadowania” umysłu do algorytmu i budowania dla niego robotycznych ciał jako potencjalnej metody na pokonanie ograniczeń biologicznego starzenia się.

Reklama

Dr Tomasz Rożek, dziennikarz naukowy, fizyk i popularyzator nauki, był gościem Krzysztofa Stanowskiego we wtorkowym odcinku Godziny Zero.

Nowa książka dr. Tomasza Rożka

Powodem do dyskusji była nowa książka publicysty „Władza, Pieniądze, Nauka”.

– Chcę opowiedzieć w tej książce o rzeczach, w których mafie bywają, jakkolwiek by te mafie definiować – powiedział autor, przywołując „niektóre zagrywki” firm z branży tytoniowej.


Reklama

Opisuję mechanizmy, które stoją za dużymi projektami, gdzie nauka jest, bywa, czasami jest wykorzystywana, czasami jest mocno wykrzywiana, czasami bardzo dużo pieniędzy przeznacza się na to, żeby sprawić wrażenie, że naukowcy mówią coś innego niż w rzeczywistości mówią – dodał, przypominając o ukrywaniu badań o szkodliwości palenia papierosów.


Reklama

Krzysztof Stanowski i dr Tomasz Rożek w dalszej części programu rozmawiali o eugenice.


Reklama

Trudno jest tutaj postawić granicę, która byłaby niedyskutowalna. To jest pewne spektrum – odpowiedział Rożek na pytanie o „najniższy stopień eugeniki”, „eugenikę light”.


Reklama

Kontynuując rozmowę fizyk mówił o długowieczności i nieśmiertelności.

– Czy nieśmiertelność może być realizowana w ten sposób, że algorytm tak bardzo się nas nauczy, że będzie prawie że nami? – zadał pytanie.

Gdyby się dało uploadować twój umysł, twoją pamięć? Tylko byś był bez ciała, bo ciało jest czymś, co się starzeje? Gdybyś miał taką opcję? (...) W kolejnym kroku ktoś buduje ci ciało robotyczne – dodał.


Reklama

Media społecznościowe „robią sieczkę młodym ludziom w mózgu”

– Ona jest o spiskach – wrócił dr Rożek do tematu książki i wspomniał ponownie o firmach tytoniowych.


Reklama

Przecież każdy z nas wie, że media społecznościowe robią sieczkę młodym ludziom, w tym dzieciom, z mózgu. Starsza osoba ma więcej narzędzi, żeby zdać sobie z tego sprawę. Mózg starszej osoby jest już ukształtowany i owszem można w nim sporo popsuć. Natomiast mózg dziecka, który zaczyna być kształtowany przez media społecznościowe, wtedy, kiedy się przebudowuje, może być popsuty na zawsze. I to jest ta różnica – wskazał na zagrożenie.

Media społecznościowe mogą dostarczać wielu pozytywnych impulsów, mogą być pozytywnym narzędziem, kiedy szukamy inspiracji, kontaktu, informacji – dodał.

Rożek porównał media społecznościowe do noży, których dorośli używają wielokrotnie każdego dnia, ale nie daje się ich dzieciom dopiero uczącym się chodzić.


Reklama

– Jest jakaś bariera, granica, od której zaczynamy dziecko posługiwania się np. sztućcami – wyjaśnił, zwracając uwagę, że temat korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci nie jest prawnie uregulowany.


Reklama

Panowie próbowali unikać tematów politycznych, ale kiedy Tomasz Rożek wspomniał o ograniczeniach prędkości („w mieście samochodem możesz jechać 50 na godzinę”, „są tacy którzy jadą 150”) dyskusja zeszła na znanego i to od tej jak najgorszej strony posła.

Posła Mejzę zostawmy w spokoju, to nie jest program polityczny – wtrącił Krzysztof Stanowski.

Panowie przypomnieli, że polityk Prawa i Sprawiedliwości zgromadził na swoim koncie 168 punktów karnych.


Reklama

– Można sobie nabijać po punkciku nawet. (...) On po prostu za dużo w mediach społecznościowych przebywa podczas prowadzenia auta – dodał Stanowski.


Reklama

Chcesz powiedzieć, że mu zrobiły sieczkę z mózgu? – zapytał Rożek.

– Dokładnie – potwierdził twórca Kanału Zero.

Wykorzystywanie autorytetu nauki do manipulacji

Krzysztof Stanowski rozmawiał ze swoim gościem na temat podpierania się autorytetem naukowców do popularyzowania swoich idei.


Reklama

– Nie wszystko, co posługuje się językiem nauki, nie każda osoba, która ma jakieś litery przed nazwiskiem, to jest ktoś, komu można, trzeba, warto zaufać – powiedział fizyk.


Reklama

 – Są naukowcy do wynajęcia. Tak samo, jak politycy i tak samo jak policjanci czy lekarze – dodał.

Gość Kanału Zero zauważył, że dostępne są narzędzia do sprawdzania „szumu informacyjnego”.

Najczęściej wystarczy kilka, góra kilkanaście minut, żeby coś zweryfikować. Sprawdzam najpierw, czy coś, co jest w przekazie medialnych jest nazywane badaniem naukowym, publikacją naukową, czy to w ogóle istnieje – zaczął fizyk. Dodał, że media powoływać się mogą na nieistniejących naukowców.


Reklama

– Stwierdzasz, że cała masa tego wszystkiego, co w mediach funkcjonuje jako badania naukowe, to tak naprawdę to przekaz marketingowy – podsumował Tomasz Rożek.


Reklama

Krzysztof Stanowski przypomniał głośną historię Kornelii Wieczorek, „gdzie ludzie od nauki też dali się zrobić w konia”.

– Jak ty chcesz wymagać od szarego człowieka, człowieka spoza branży, żeby weryfikował historie, jeśli jest cały czas pod ostrzałem historii fejkowych i to nawet rozpowszechnianych przez ludzi ze świata nauki? – zapytał twórca Kanału Zero swojego gościa.

Rożek odpowiedział, że jego zespół redakcyjny stara się sprawdzić wszystkie informacje przed zaproszeniem kogokolwiek do swojego programu.


Reklama

Jeżeli coś kupuję, to sprawdzam. Jeżeli coś podaję dalej, to sprawdzam. Mogę się dać oszukać, tak – podkreślił. Dodał, że współczuje Kornelii Wieczorek.


Reklama

Krzysztof Stanowski zapowiedział o niej materiał na portalu Zero.pl i w Kanale Zero, które mają być przygotowane „z odpowiednim wyważeniem i z odpowiednią wrażliwością, bo rozmawiamy o bardzo młodej dziewczynie”.

Tu nie chodzi, żeby uderzyć niewspółmiernie do winy i przesadzić – podsumował Stanowski.


Reklama