Podróżnik Adam Borejko zmarł w Rosji podczas samotnej wyprawy rowerowej przez Jakucję. Do tragedii doszło w hotelu we wsi Chandyga na wschodzie kraju. Informację o śmierci Polaka potwierdził Zero.pl Maciej Wiewiór, rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych.

- Adam Borejko zmarł w hotelu we wsi Chandyga na wschodzie Rosji; informację o śmierci potwierdził rzecznik MSZ Maciej Wiewiór.
- Okoliczności zgonu nie są znane – ciało podróżnika znaleziono w pokoju hotelowym, sprawę badają lokalne służby.
- Borejko realizował ekstremalny projekt rowerowy „trzy żywioły świata”; wyprawa przez Jakucję miała być jego ostatnim etapem.
– Polski konsul otrzymał informację od służb miejscowych i zgodnie z procedurami przekazał ją do urzędu wojewódzkiego – potwierdził Zero.pl Maciej Wiewiór. Informacje przekazał wcześniej Wirtualnej Polsce.
Jak podało biuro prasowe regionalnej służby ratowniczej w Jakucji, ciało podróżnika znaleziono w pokoju hotelowym. Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę.
Położył się spać i nie wyszedł z pokoju
Z relacji pracowników hotelu w Chandydze wynika, że Adam Borejko dotarł na miejsce w dobrym stanie. Nie skarżył się na złe samopoczucie ani na odmrożenia.
– Po prostu położył się spać – relacjonował jeden z pracowników w rozmowie z lokalnym portalem sakhaday.ru.
Następnego dnia podróżnik długo nie opuszczał pokoju. Obsługa hotelu postanowiła wejść do środka. Okazało się, że Adam Borejko nie oddychał i nie dawał znaków życia. Przyczyny śmierci nie zostały dotąd ustalone. Trwają na miejscu czynności śledcze.
Ekstremalna wyprawa przez Jakucję. Ostatni etap wielkiego projektu
Adam Borejko realizował projekt samotnego przejazdu rowerem przez tzw. „trzy żywioły świata”. Wcześniej pokonał Saharę oraz Góry Wysokiego Atlasu w Maroku, a także przejechał Indie z południa na północ, zdobywając himalajskie przełęcze na wysokości ponad 5 tys. metrów n.p.m.
W Jakucji planował przejazd około 914 kilometrów z Jakucka do Ojmiakonu – najzimniejszego stale zamieszkanego miejsca na Ziemi. Do celu chciał dotrzeć 18 lutego. 24 stycznia zarejestrował się w służbach ratowniczych i przeszedł obowiązkowy instruktaż, a dzień później wyruszył w trasę.
Według rosyjskich mediów wyprawa przebiegała zgodnie z planem. Borejko nocował po drodze w kolejnych miejscowościach, korzystając z gościnności mieszkańców. Do Chandygi dotarł 31 stycznia wieczorem.
Jakucja: najzimniejsze miejsce na ziemi
Jakucja to niemal bezludny region Syberii jest uważany za jedno z najzimniejszych miejsc na Ziemi, gdzie temperatury potrafią spadać poniżej -50 st. C, a podróżnicy muszą mierzyć się nie tylko z mrozem, ale i z brakiem stałych dróg - w sezonie zimowym jedynym ciągiem komunikacyjnym często są tzw. „zimniki”, czyli drogi lodowe powstające na zamarzniętych rzekach i jeziorach.
Źródło: Zero.pl/Wirtualna Polska/sakhaday.ru
