Reklama

Nie jeden, a dwa ataki. USA rozważa działania ws. Iranu

Reklama

Prezydent Donald Trump rozważa zmianę strategii wobec Teheranu. Według doniesień "The New York Times", jeśli dyplomacja zawiedzie, USA mogą zdecydować się na atak, którego celem będzie nie tylko program nuklearny, ale przede wszystkim odsunięcie od władzy ajatollaha Alego Chameneiego. W Białym Domu trwają narady z udziałem wiceprezydenta J.D. Vance’a oraz szefów resortów siłowych.

Donald Trump.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. (fot. Robert V Schwemmer / Shutterstock)
  • Administracja USA zapowiada atak na obiekty nuklearne i bazy rakietowe, jeśli Iran nie zrezygnuje z zbrojeń atomowych.
  • Po raz pierwszy tak wyraźnie mówi się o uderzeniu wymierzonym bezpośrednio w najwyższego przywódcę Iranu i strukturę dowodzenia Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
  • W regionie stacjonują już dwie grupy lotniskowców, a planiści Pentagonu analizują scenariusze z udziałem sił specjalnych.

Reklama

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump miał powiedzieć swoim doradcom, że jeśli dyplomacja lub wstępny atak na Iran nie spowodują rezygnacji tego kraju z rozwoju programu nuklearnego, to rozważy znacznie większy atak, aby odsunąć przywódców Iranu od władzy. Informację taką przekazał "The New York Times", który powołuje się na źródła w kręgach administracji.

W czwartek ma dojść do kolejnego spotkania negocjatorów USA i Iranu. Trump zapowiadał, że jeżeli nie uda się dojść do porozumienia, rozkaże atak, aby powstrzymać Iran od rozwoju programu atomowego. Wśród potencjalnych celów znajdują się siedziba Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, obiekty nuklearne oraz bazy programu rakiet balistycznych. 

Trump rozważa atak w celu obalenia najwyższego przywódcę Iranu

Prezydent USA powiedział doradcom, że bierze pod uwagę kolejny w tym roku, większy atak, którego celem będzie obalenie ajatollaha Alego Chameneiego, najwyższego przywódcy Iranu. Przedstawiciele amerykańskiej administracji mają jednak wątpliwości, czy zmianę władzy w Iranie można spowodować jedynie nalotami.


Reklama

W rejonie Bliskiego Wschodu Stany Zjednoczone rozmieściły dwie grupy lotniskowców, dziesiątki myśliwców i bombowców.


Reklama

Spotkanie w Białym Domu

Plany interwencji amerykańskiej w Iranie omawiane były w środę w Białym Domu. W spotkaniu uczestniczyli prezydent Donald Trump, wiceprezydent J.D. Vance, sekretarz stanu Marco Rubio, generał Dan Caine, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, dyrektor CIA John Ratcliffe i Susie Wiles, szefowa personelu Białego Domu.

"The New York Times", powołując się na anonimowe źródła w Białym Domu, opublikował więcej informacji o rozmowach.

Podczas spotkania omawiano możliwości dotyczące Iranu. Porównywano sytuację w tym kraju do tej z Wenezueli, kiedy siły USA pojmały prezydenta Nicolasa Maduro. Wiceprezydent wypytywał o możliwe opcje militarnej interwencji, ich ryzyko i złożoność.

Wśród scenariuszy rozważanych w przeszłości było wysłanie na teren Iranu sił specjalnych, które zajęłyby się zniszczeniem irańskich obiektów nuklearnych lub rakietowych, w tym znajdujących się pod ziemią – poza zasięgiem amunicji konwencjonalnej.


Reklama