Tylko w minioną sobotę w Polsce utonęły dwie osoby, a od początku czerwca bilans ofiar wzrósł już do 73 – wynika z najnowszych danych policji. Służby apelują o zachowanie szczególnej czujności i przypominają, że woda to bezwzględny żywioł, w starciu z którym chwila nieuwagi może kosztować ludzkie życie.

- Od 1 czerwca w zbiornikach wodnych w całym kraju życie straciły już 73 osoby.
- Ratownicy WOPR podkreślają, że oprócz kremu z filtrem nad wodę należy zabierać przede wszystkim rozsądek.
- Policyjne statystyki pokazują, że ofiarami utonięć padają w zdecydowanej większości dorośli mężczyźni, a częstym czynnikiem jest alkohol.
Komenda Główna Policji opublikowała w niedzielę na platformie X bilans minionej doby. W sobotę w polskich akwenach utonęły kolejne dwie osoby. Służby ratunkowe alarmują, że z każdym ciepłym dniem sytuacja staje się coraz bardziej poważna, a statystyki od początku sezonu wakacyjnego rosną w zastraszającym tempie.
„Woda to żywioł – chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią. Każdego roku dochodzi do utonięć, którym można zapobiec. Dbaj o bezpieczeństwo swoje i innych. Twoja rozwaga może uratować życie” – podkreśliła policja w komunikacie, apelując do wszystkich wypoczywających o natychmiastową zmianę zachowań.
Czego brakuje Polakom nad wodą?
Eksperci nie mają wątpliwości, że za większością wypadków stoi brak wyobraźni i lekceważenie podstawowych zasad bezpieczeństwa.
– Nad wodę należy zabrać nie tylko krem do opalania i nakrycie głowy, ale przede wszystkim rozsądek – powiedział w rozmowie z PAP ratownik Paweł Ciepliński, wiceprezes oddziału Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.
Przedstawiciel WOPR zaznacza, że baseny, jeziora czy morze to wspaniałe miejsca do rekreacji i uprawiania sportu, pod warunkiem, że korzystamy z nich w sposób odpowiedzialny.
– Natomiast, jeśli będziemy – mówiąc wprost – robić głupie rzeczy, to może się to skończyć tragedią. Dlatego rozsądek nad wodą to podstawa – dodał Ciepliński.
Kto tonie najczęściej? Statystyki nie kłamią
Analiza ubiegłorocznych danych rysuje bardzo jasny profil ofiar. W 2025 r. w Polsce utonęły 292 osoby i w zdecydowanej większości byli to dorośli mężczyźni. Choć w statystykach znaleźli się również nieletni (15 przypadków) oraz kobiety, to właśnie mężczyźni najczęściej podejmują nadmierne ryzyko i przeceniają swoje umiejętności pływackie.
Wśród najczęstszych bezpośrednich okoliczności tragedii mundurowi wskazują kąpiel w miejscach niestrzeżonych oraz w obszarach całkowicie objętych zakazem. Do utonięć dochodzi także podczas nieostrożnego łowienia ryb. Niezmiennie ogromnym problemem pozostaje brawura po spożyciu napojów procentowych – w ubiegłym roku alkohol uznano za oficjalną przyczynę tragedii w 58 przypadkach.
