– Platformy cyfrowe muszą wiedzieć, że państwo w żaden sposób nie będzie przymykało oczu na to, że obywatele są oszukiwani i wprowadzani w błąd – stwierdził wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podczas konferencji prasowej. Wcześniej wiceszef rządu poinformował, że Polska złożyła do Komisji Europejskiej wniosek o ukaranie platformy Meta karą w wysokości 250 mln euro.

- Polska zawnioskowała do Komisji Europejskiej o ukaranie Mety kwotą około miliarda zł. Powodem jest brak reakcji koncernu na internetowe oszustwa.
- Eksperci zgłosili 122 fałszywe reklamy na platformach koncernu. Meta podjęła decyzję o nieusuwaniu aż 86,8 proc. wskazanych materiałów.
- Sprawa dotyczy m.in. bezprawnego wykorzystania wizerunku Rafała Brzoski. Wniosek oparto na unijnym Akcie o usługach cyfrowych (DSA).
– Przez ostatnie wiele miesięcy Ministerstwo Cyfryzacji pracowało nad tym, aby platformy społecznościowe w sposób odpowiedzialny pracowały nad ograniczeniem różnego rodzaju oszukańczych reklam. Platformy społecznościowe muszą brać odpowiedzialność za to, co jest publikowane na ich przestrzeniach – powiedział podczas czwartkowej konferencji prasowej wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Jak ocenił wiceszef rządu, „platformy cyfrowe muszą wiedzieć, że państwo w żaden sposób nie będzie przymykało oczu na to, że obywatele są oszukiwani i wprowadzani w błąd”.
– Skoro platformy cyfrowe zarabiają na użytkownikach, to mają obowiązek weryfikować treści, które tym użytkownikom serwują. Mamy do czynienia z niebywałą sytuacją, bo jedna z największych platform na świecie – platforma Meta, która jest operatorem m.in. Instagrama i Facebooka – próbuje od wielu miesięcy wmówić Polakom, że wszystko, co robi, to jest wystarczające dla bezpieczeństwa użytkowników. Nie ma na to zgody i koniec z przymykaniem na to oczu – dodał.
– Jak wskazują badania MC i NASK-u, mamy do czynienia z sytuacją, w której zaledwie kilkanaście procent zgłaszanych oszukańczych treści jest szybko weryfikowanych i znika z internetu (...). Mamy twarde dowody na to, że platforma nie działa w interesie użytkownika, ale działa w swoim interesie, który pozwala jej na oszukańczych reklamach zarabiać – wskazał.
Polska chce ukarania Mety
O złożeniu do Komisji Europejskiej formalnego wniosku o nałożenie kary finansowej na koncern Meta wicepremier poinformował w czwartek rano w mediach społecznościowych. Gawkowski domaga się sankcji w wysokości 250 mln euro, czyli ok. miliarda zł, wskazując na brak skutecznych działań platformy w zwalczaniu oszustw internetowych oraz fałszywych reklam wymierzonych w polskich użytkowników sieci.
Pismo trafiło do wiceprzewodniczącej wykonawczej Komisji Europejskiej Henny Virkkunen. Szef resortu cyfryzacji podkreślił, że bezczynność cyfrowego giganta nie może być dłużej tolerowana przez polskie władze, a sprawa wymaga pilnej interwencji na szczeblu unijnym.
„Platformy cyfrowe muszą ponosić pełną odpowiedzialność za swoje działania i dlatego zawnioskowałem o nałożenie na Metę kary w wysokości miliarda złotych” – poinformował wicepremier.
Czytaj również: Meta zaczyna śledzić działania swoich pracowników. Trenują AI, która ich zastąpi
Wskazał również na konieczność radykalnych zmian technicznych w serwisach społecznościowych. „Wzywam dodatkowo Metę do natychmiastowego wprowadzenia skutecznych narzędzi eliminujących scam, fałszywe reklamy i promowanie nielegalnych aplikacji. Ten dziki zachód na platformie musi się skończyć” – oświadczył minister.
Głównym dowodem w sprawie są wyniki audytu zrealizowanego przez zespół CERT Polska, działający w strukturach NASK. Jak wynika z oficjalnego pisma przesłanego do Brukseli, polscy eksperci zgłosili administracji Mety 122 reklamy zakwalifikowane jako jednoznaczne oszustwa.
„W 106 przypadkach, czyli 86,8 proc. zgłoszeń, Meta zakończyła sprawę decyzją o nieusunięciu reklamy. Jedynie 10 reklam zostało usuniętych, a w 6 przypadkach nie udzielono odpowiedzi” – napisał Krzysztof Gawkowski we wniosku do unijnych komisarzy.
Fałszywe reklamy w mediach społecznościowych
Działania rządu są konsekwencją wcześniejszej korespondencji. 18 sierpnia ministerstwo zażądało wyjaśnień dotyczących m.in. fałszywych materiałów bezprawnie wykorzystujących wizerunek szefa spółki InPost Rafała Brzoski. Odpowiedź koncernu nadesłana 26 sierpnia została oceniona przez resort jako niewystarczająca.
W przesłanym stanowisku Meta zaproponowała spotkanie robocze, tłumacząc, że wdrożyła wieloetapowy system kontroli treści. Z danych przekazanych przez przedsiębiorstwo wynika, że od lipca 2025 r. do czerwca br. usunięto ok. 137 tys. polskich reklam naruszających regulaminy dotyczące wyłudzeń, z czego ponad 88 proc. zablokowano prewencyjnie. Zlikwidowano także około 380 tys. innych postów łamiących zasady bezpieczeństwa.
Procedura zainicjowana przez polski rząd opiera się na unijnym Akcie o usługach cyfrowych (DSA), obowiązującym od 17 lutego 2024 r. Równolegle w Sejmie trwają prace nad nowelizacją ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która wyposaży organy państwowe w instrumenty prawne do szybkiego blokowania nielegalnych materiałów w internecie.
Może zainteresuje Cię także: