Reklama
Reklama
Reklama

Piesiewicz zatrzymany. Minister: chodzi o śledztwo ws. Zondacrypto

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz został zatrzymany w ramach śledztwa dotyczącego giełdy Zondacrypto. Informację potwierdził Prokurator Generalny Waldemar Żurek.

Radosław Piesiewicz
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz podczas briefingu prasowego w Centrum Olimpijskim PKOl w Warszawie (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Radosław Piesiewicz, prezes PKOl, został zatrzymany w Warszawie przez funkcjonariuszy CBZC działających na zlecenie katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej.
  • Sprawa dotyczy m.in. jego relacji z Przemysławem Kralem, szefem upadłej giełdy Zondacrypto, od którego Piesiewicz miał otrzymać wart około 172 tys. zł zegarek, a także innych korzyści.
  • Piesiewicz zaprzecza zarzutom i twierdzi, że zegarek kupił od Krala za własne pieniądze, natomiast obecne czynności służb nadal trwają.

„Dziś w ramach śledztwa w sprawie ZondaCrypto zatrzymany został Radosław P. Prokuratura będzie przekazywała dalsze informacje po zakończeniu czynności z jego udziałem, prowadzonych w Śląskim Wydziale PZ PK” – napisał Żurek na platformie X.

Zatrzymanie Piesiewicza skomentował w Sejmie wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Reklama
Reklama

– Mamy do czynienia z olbrzymią aferą wokół Zondacrypto, mamy świadka koronnego, który mówi, komu wręczał pieniądze, jak PiS i jego działacze zarabiali na kryptoaktywach i jak był rozciągnięty parasol ochronny nad tymi wszystkimi którzy chcieli chronić przestępców. Dzisiaj zaczynają się zatrzymania, które będą skutkowały zarzutami. Mamy do czynienia z wieloma przekrętami – wskazał.

Poseł KO, wiceminister funduszy Jacek Karnowski, w rozmowie z TVP ocenił, że „cała ta sytuacja z PKOL-em i zhańbienie wzięło się z takiego sponsora, który potem okazuje się przestępcą”.

– Piesiewicz zrobił sobie z tego sposób na bogate życie. I teraz jeszcze widzimy, że posłowie PiS mówią: „A kto to jest Piesiewicz?”. Za chwilę będą mówić: „A kto to jest Kral? Przecież my tych ludzi w ogóle nie znaliśmy” – powiedział.

 

Reklama
Reklama

Dziennikarze WP i TVN24 informowali wcześniej, że prezes PKOl miał przyjąć od Przemysława Krala, szefa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto, zegarek marki Patek Philippe Calatrava. Jego wartość miała wynosić 40 tys. euro, czyli około 172 tys. zł.

Zegarek nie miał być jednak jedyną korzyścią, która pojawia się w ustaleniach dziennikarzy. W sprawie przewijają się również wyjazdy Piesiewicza i jego bliskich do Monako i Bergamo, a także opłacane hotele oraz bilety na mecze.

Według rozmówców Wirtualnej Polski Piesiewicz miał w zamian obiecywać Kralowi wstawiennictwo u prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasza Chróstnego oraz byłego premiera Mateusza Morawieckiego.

Piesiewicz zaprzecza

Zarówno Tomasz Chróstny, jak i Mateusz Morawiecki zaprzeczają, aby doszło do jakiejkolwiek interwencji w sprawie Zondacrypto. Sam Piesiewicz przedstawia inną wersję dotyczącą zegarka.

Prezes PKOl twierdzi, że kupił go z własnych środków, a należność za czasomierz przekazywał Kralowi gotówką w ratach. Całą sprawę określa natomiast mianem nagonki.

Sprawa nabiera dodatkowego kontekstu ze względu na współpracę pomiędzy Zondacrypto a Polskim Komitetem Olimpijskim. Od października 2025 r. giełda była sponsorem generalnym PKOl.

Reklama
Reklama

W związku z rozpoczęciem współpracy zmieniono również nazwę siedziby komitetu. Centrum Olimpijskie PKOl zaczęło być określane jako „Zondacrypto Centrum Olimpijskie PKOl”.

Artykuł aktualizowany.

Źródła: Zero.pl, WP
Reklama
Reklama