Podczas konferencji premiera Donalda Tuska doszło do zabawnej sytuacji. Podczas części z pytaniami dziennikarzy premier ze zdziwioną miną zapytał: „Dlaczego ja siebie słyszę?”.

- Podczas konferencji premiera doszło do zabawnej sytuacji z powodu odtworzenia nagrania przez jednego z dziennikarzy.
- Donald Tusk zapowiedział przywrócenie programu CPN.
- Szef rządu przekazał, że wyraził warunkową zgodę na odejście z rządu Macieja Berka i jego kandydowanie do Trybunału Konstytucyjnego.
Premier Donald Tusk wziął udział w konferencji prasowej, na której poinformował o planach rządu dotyczących programu CPN, akcji ABW oraz przyszłości Macieja Berka.
Do zabawnej sytuacji doszło pod koniec konferencji, kiedy szef rządu odpowiadał na pytania dziennikarzy. Do mikrofonu podszedł jeden z nich i zadał swoje pytania.
– Jak więc to ma się do tych słów pana premiera? – powiedział, po czym zaczął odtwarzać nagranie z wypowiedzią szefa rządu.
Po usłyszeniu swojego głosu premier zaczął się rozglądać.
– Dlaczego ja siebie słyszę? – zapytał.
Wyjaśniono, że odtwarzano nagranie. Tusk poprosił o zacytowanie swoich słów.
– Pan taki technicznie zaawansowany, widzę – dodał premier po tym, jak dziennikarz ponownie zaproponował odtworzenie nagrania do mikrofonu.
Z nagraniem zapoznać się można tutaj.
Donald Tusk o CPN
Premier poinformował, że na okres powrotów z wakacji zostanie przywrócona część programu CPN w postaci obniżonego podatku VAT na paliwa. Zmiany mają obniżyć ceny między 0,90 zł a ponad 1 zł na każdym litrze.
– Pierwsza rzecz, na którą Polacy czekali z utęsknieniem i ja to dobrze rozumiem, jeżdżąc po Polsce, to decyzja, jaką podjęliśmy wspólnie z ministrem finansów i ministrem ds. energii o przywróceniu istotnej części programu CPN, czyli „Ceny Paliw Niżej” – ogłosił Tusk w czwartek.
Zmiany mają wejść w życie w poniedziałek, 17 sierpnia, i obowiązywać do końca miesiąca.
„Nie jest moim czy partyjnym kandydatem”
Premier podczas konferencji prasowej przekazał, że wyraził warunkową zgodę, aby Maciej Berek odszedł z rządu i kandydował do Trybunału Konstytucyjnego. Tusk dodał, że Berek nie jest jego „czy partyjnym kandydatem”.
Szef rządu wypowiedział się pozytywnie o Macieju Berku i nazwał go „najbardziej hardym urzędnikiem”, z jakim współpracował.
– Jeśli podtrzyma on swoją determinację, będzie miał z mojej strony pełne poparcie. Będzie na pewno starał się, ja też jeśli będę mógł, przekonywać tych, którzy mają zrozumiałe przeze mnie wątpliwości – podsumował.