– Powrót do kraju Polaków poszkodowanych w wypadku na Węgrzech jest kluczowy – ocenia w rozmowie z Zero.pl Artur Kociołek z Centrum Ratownictwa Specjalistycznego Ankar. Wskazuje na różnice w sposobach leczenia w poszczególnych krajach. Jak dodaje, „to jest też aspekt komfortu psychicznego” pacjentów.

- Wieczorem specjalny samolot przetransportuje do Polski blisko 20 osób poszkodowanych w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech.
- W niedzielnej katastrofie zginęło 12 osób, a 10 w stanie bardzo ciężkim trafiło do szpitali.
- Jakie znaczenie ma powrót poszkodowanych do kraju? O to zapytaliśmy eksperta.
Jak powiedział w rozmowie z Zero.pl Artur Kociołek z Centrum Ratownictwa Specjalistycznego Ankar, tego typu wypadki to często „zdarzenia masowe, które przekraczają możliwości lokalnych jednostek ratownictwa medycznego i opieki zdrowotnej”.
Tragedia na Węgrzech. Szłapka: Pierwsi poszkodowani wrócą do Polski
– Przypuszczam, że w tym przypadku problemem mogła być dyspozycyjność zespołów ratownictwa medycznego, które stacjonują tam na miejscu i ich czas dotarcia – kontynuował.
Tego typu wypadki według naszego rozmówcy generują często „duży chaos organizacyjny, ponieważ trzeba się wspomagać jednostkami, które stacjonują w obszarach oddalonych od miejsca zdarzenia”.
Jakie znaczenie ma powrót rannych do kraju? „Jest kluczowe”
Ankar zajmuje się transportem medycznym, także międzynarodowym. Jakie znaczenie ma przetransportowanie rannych z powrotem do kraju?
– Jest kluczowe – odpowiada Artur Kociołek.
– Mimo tego, że żyjemy w cywilizowanym świecie, gdzie standardy opieki medycznej powinny być ujednolicone, widzimy ze swojej praktyki, że dane sposoby leczenia, zalecenia czy perspektywy na dalszą hospitalizację w wielu krajach są od siebie odmienne i nie jest powiedziane, że sposób leczenia, który jest prowadzony aktualnie na Węgrzech będzie spójny z tym, który zalecą polscy lekarze – dopowiada.
– Nie jest też powiedziane, że dana placówka, dany szpital jest na tyle kompetentny, żeby przeprowadzić dane zabiegi i być może jest konieczne przeniesienie niektórych z tych pacjentów do placówek o wyższej referencyjności – kontynuuje.
Jak dodaje, „to jest też aspekt komfortu psychicznego” pacjentów.
– Poszkodowani często mają barierę językową z lokalnymi medykami, która utrudnia im podjęcie decyzji, czy np. zgodzą się na dany zabieg, czy nie – uzupełnił nasz rozmówca.
Ekspert zaznaczył także, że oprócz tego dochodzi kwestia ewentualnego rozliczenia kosztów hospitalizacji poza granicami Polski i uniknięcia lub ograniczenia dodatkowych opłat.
Co z leczeniem Polaków po wypadku na Węgrzech? Mamy komentarz podkarpackiego NFZ
Jakie znaczenie w przypadku wypadków drogowych takich jak ten na Węgrzech ma zapięcie pasów?
– Pasy bezpieczeństwa są elementem, który pomaga zachować większe bezpieczeństwo. Ciało człowieka w trakcie zdarzenia drogowego, czy w samochodzie osobowym, czy w autokarze jest po prostu bezwładnym pociskiem i tutaj niestety, ale zapięcie pasów mogłoby pomóc, by wygenerować mniejsze obrażenia – odpowiada Artur Kociołek z Centrum Ratownictwa Specjalistycznego Ankar.
Szpitale w Polsce czekają na poszkodowanych
W poniedziałek wieczorem specjalnym transportem wróci do Polski około 20 osób poszkodowanych w niedzielnym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech – poinformował rzecznik rządu Adam Szłapka. Polityk dodał, że na miejscu zostają m.in. przedstawiciele resortów: zdrowia i spraw zagranicznych, by dopilnować pomocy dla pozostałych osób.
Ranni w pierwszej kolejności trafią do szpitali w województwie podkarpackim, aby znajdować się jak najbliżej swoich domów i rodzin. Gotowość do przyjęcia poszkodowanych zgłosiły liczne polskie placówki medyczne, w tym szpitale kliniczne oraz jednostki różnych stopni referencyjności.
Nowe ustalenia ws. wypadku autokaru na Węgrzech. Działania polskich służb
Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezoekeresztes na północnym wschodzie Węgier kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski, wracających z pielgrzymki w Medjugorje w Bośni i Hercegowinie.
Wskutek zdarzenia 12 osób zginęło, a 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali na Węgrzech. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Pozostałych 37 pasażerów odniosło lekkie obrażenia.

