Na Węgrzech jest już sześciu polskich medyków, którzy mają wspierać opiekę nad poszkodowanymi w wypadku – poinformowała na porannej konferencji prasowej wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul. Na miejsce pojechali także policjanci i zespół prokuratorów. Rodziny sześciu z 12 ofiar śmiertelnych tragedii zostały już poinformowane o śmierci bliskich.

- W katastrofie autokaru na Węgrzech zginęło 12 osób, a dziesięć jest w stanie bardzo ciężkim. Służby potwierdziły tożsamość siódmej zmarłej osoby.
- Na Węgrzech przebywa już sześciu polskich medyków wspierających opiekę nad poszkodowanymi.
- Autokar przewożący 59 polskich pielgrzymów wpadł do rowu i przewrócił się.
Co z leczeniem Polaków po wypadku na Węgrzech? Mamy komentarz podkarpackiego NFZ
Jak podała wojewoda podkarpacka, wczoraj i dziś od wczesnych godzin porannych obradował zespół zarządzania kryzysowego.
Najnowsze informacje w sprawie wypadku polskiego autokaru
W niedzielę służby otrzymały potwierdzenie śmierci sześciu osób. Rodziny tych ofiar zostały już poinformowane. Kubas-Hul dodała, że dziś otrzymano potwierdzenie siódmej osoby.
Wszystkie zidentyfikowane ofiary to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Proces powiadamiania ich bliskich odbywa się pod opieką specjalistów.
– Trzyosobowe zespoły z udziałem psychologa uczestniczyły w tym procesie informowania rodzin o tym tragicznym zdarzeniu – poinformowała wojewoda.
Z informacji udzielonych przez wojewodę wynika także, że na Węgrzech jest już sześciu polskich medyków, którzy mają wspierać opiekę nad poszkodowanymi w wypadku. Wizytują cztery placówki, w których przebywają ranni Polacy.
Polscy medycy działają w dwóch grupach. Pierwszymi szpitalami, do których się udali, były placówki w Egerze i Nyíregyháza.
– Zespoły pracują i rozmawiają z lekarzami po to, aby ustalić dotychczasowy proces leczenia, ale również planowany, tak aby można było podjąć decyzję co do transportu części osób do Polski – wyjaśniła Kubas-Hul.
Na miejsce pojechali także polscy policjanci i zespół prokuratorów, by na miejscu prowadzić czynności wyjaśniające.
Wojewoda zaznaczyła, że szpitale w Polsce pozostają w pełnej gotowości na przyjęcie poszkodowanych. Przygotowano dla nich miejsca w placówkach na Podkarpaciu oraz w dwóch szpitalach w Warszawie. Kubas-Hul dodała, że transport rannych odbędzie się m.in. drogą lotniczą. W Warszawie oczekuje wojskowy samolot CASA, gotowe są także śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Wojewoda podkreśliła, że rodziny ofiar mogą liczyć na pomoc psychologiczną oraz transport na Węgry. Kubas-Hul zaapelowała o uszanowanie prywatności bliskich i zapowiedziała nieujawnianie szczegółowych danych dotyczących miejscowości zamieszkania zmarłych do czasu identyfikacji wszystkich ofiar.
– Nie chcemy dzisiaj wymieniać nawet gmin, z których pochodzą, dlatego że chcemy uszanować tę prywatność, ale też i przede wszystkim łączymy się w bólu z tymi rodzinami – podkreśliła Kubas-Hul.
Tragedia na Węgrzech
Do wypadku doszło w niedzielę ok. godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3 w okolicy miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części tego kraju. Autokarem podróżowało 59 polskich obywateli. 12 z nich zginęło, dziesięć kolejnych jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa w szpitalach na Węgrzech. Pozostałe 37 osób odniosło lekkie obrażenia.
Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia. Wracali do kraju z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny.
O wypadku jako pierwszy poinformował w niedzielę premier Węgier Peter Magyar. Jak podała węgierska policja, pojazd wpadł do rowu i się przewrócił. Według wstępnych informacji kierowca zasnął podczas jazdy. Osoba kierująca autokarem została zatrzymana.
Prokuratura Okręgowa w Krośnie poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie wypadku. Jak podkreślono, planowane jest przeprowadzenie czynności na miejscu zdarzenia przy udziale polskiego prokuratora.
Minister sprawiedliwości-prokurator generalny Waldemar Żurek zapewnił we wpisie na X, że polska prokuratura pozostaje „w ścisłej współpracy z organami węgierskimi oraz w pełnej koordynacji ze służbami konsularnymi”.