Reklama
Reklama

Reklama

Tak rośnie zadłużenie Skarbu Państwa. Dwa biliony złotych pękły, licznik bije

Reklama

Zadłużenie Skarbu Państwa na koniec marca 2026 r. wzrosło o 0,6 proc. w porównaniu z końcem lutego, czyli o 13,1 mld zł – i wyniosło ok. 2 bln 50,6 mld zł – podał resort finansów we wstępnych, szacunkowych danych. To najwyższy poziom w historii. Zarówno według krajowych, jak i unijnych rachunków, dług Polski w relacji do PKB zbliża się szybko do granicznych, ostrożnościowych poziomów.

Zadłużenie Skarbu Państwa wciąż rośnie
Zadłużenie Skarbu Państwa wciąż rośnie (fot. Hornet/REPORTER / East News)
  • Wzrost zadłużenia Skarbu Państwa się nie zatrzymuje. W marcu tempo wzrostu było wprawdzie nieco mniejsze niż w lutym, ale łączna kwota długu robi ogromne wrażenie.
  • Zadłużenie Skarbu Państwa na koniec marca wyniosło ok. 2 bln 50,6 mld zł. To wstępne dane resortu finansów.
  • Polska pędzi w kierunku dwóch ważnych limitów. Nasz dług, liczony metodą UE, niebawem może przekroczyć unijne kryterium stabilności. Także konstytucyjny próg zadłużenia jest już blisko.

Reklama

Tempo wzrostu zadłużenia Skarbu Państwa było nieco mniejsze niż miesiąc temu. Przypomnijmy, że na koniec lutego, w porównaniu z końcem stycznia, zadłużenie wyniosło 2 bln 37,5 mld zł, co oznaczało wzrost o 2 proc., tj. o ok. 39,2 mld zł.

Jak podało MF, dług zagraniczny Polski na koniec marca 2026 r. wyniósł ok. 413,1 mld zł i stanowił 20,1 proc. całego zadłużenia Skarbu Państwa. Z kolei dług krajowy wyniósł ok. 1 bln 637,5 mld zł.

Już sama kwota zadłużenia Polski robi wrażenie, ale z punktu widzenia stabilności finansów publicznych istotniejszy jest jej stosunek do PKB.


Reklama

Z końcem marca resort finansów informował, że państwowy dług publiczny (PDP), obliczany na podstawie przepisów krajowych, na koniec IV kwartału 2025 r. wyniósł 1 bln 913,5 mld zł i powiększył się o 302,1 mld zł (18,7 proc.) w porównaniu z końcem IV kwartału 2024 r.


Reklama

Człowiek Nawrockiego w tarapatach. W tle afera wyborcza

Konstytucyjny limit długu coraz bliżej

Relacja PDP do PKB na koniec IV kwartału 2025 r. wyniosła 49,1 proc. Według danych MF, wzrosła w ciągu trzech miesięcy o 1,5 pkt proc. oraz o 5,0 pkt proc. w porównaniu z końcem 2024 r. 

W ciągu kilku lat dług może dojść do limitu konstytucyjnego, czyli progu ostrożnościowego zapisanego w ustawie zasadniczej. Został on określony na poziomie 60 proc. PKB. W strategii zarządzania długiem publicznym, opublikowanej przez resort Andrzeja Domańskiego we wrześniu 2025 r., MF przewiduje, że państwowy dług publiczny w Polsce zbliży się do konstytucyjnego limitu już w 2029 r. (wyniesie wtedy 59,5 proc. PKB).


Reklama

Państwowy dług publiczny (PDP) jest liczony w taki sposób, że nie uwzględnia zobowiązań pozabudżetowych – czyli takich, które zostały zaciągnięte np. przez fundusze w Banku Gospodarstwa Krajowego (wśród nich jest m.in. Fundusz Przeciwdziałania COVID-19 czy Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych).


Reklama

Zegarek dla papieża, biznes z Lewandowskim, długi i wyrok. Odjazdowe życie braci Collins

Polsce grozi też zderzenie z unijnym limitem długu

Z kolei Unia Europejska każe krajom członkowskim liczyć dług według innej metodologii – EDP. W tych rachunkach uwzględnia się już zadłużenie funduszy pozabudżetowych, a nie tylko zadłużenie sektora publicznego (tj. rządów i samorządów, a także sektora ubezpieczeń społecznych). Wtedy skala polskiego problemu z zadłużeniem staje się jeszcze bardziej widoczna.

Wystarczy wspomnieć, że zadłużenie Fundusz Przeciwdziałania COVID-19 na koniec 2025 r. wyniosło ponad 208,3 mld zł, a zadłużenie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych – ok. 80,9 mld zł (a to tylko dwa spośród licznych pozabudżetowych funduszy działających w Polsce). To ogromne kwoty. Dodanie tych wielomiliardowych sum do długu sektora publicznego dało w efekcie dług EDP (czyli liczony „po europejsku”) na poziomie 2 bln 335,2 mld zł na koniec 2025 r.


Reklama

Relacja długu EDP do PKB na koniec ubiegłego roku wyniosła 59,97 proc. – i była wyższa w porównaniu z końcem III kwartału o 1,8 pkt proc., zaś w porównaniu z końcem 2024 r. – o 4,9 pkt proc.


Reklama

Tutaj też grozi nam zderzenie ze ścianą – w traktacie z Maastricht zapisano bowiem kryteria fiskalne dotyczące „zdrowia” finansów publicznych państw członkowskich UE. Według tych kryteriów, łączny dług publiczny danego kraju nie może przekraczać 60 proc. PKB. Widać, że Polsce bardzo niewiele już do tego brakuje.

Drugie kryterium z Maastricht dotyczy poziomu deficytu sektora instytucji rządowych i samorządowych – nie powinien on być wyższy niż 3 proc. PKB. Ten próg Polska przekroczyła już kilka lat temu. W efekcie latem 2024 r. Rada UE formalnie objęła Polskę procedurą nadmiernego deficytu i zobowiązała nas do przedstawienia działań naprawczych w celu zmniejszenia deficytu. Musimy m.in. przestrzegać tempa wydatków netto zaleconego przez Radę UE, aczkolwiek w tej kwestii przyznano nam większą elastyczność ze względu na zwiększone wydatki zbrojeniowe.


Reklama