Reklama
Reklama
Reklama

Zapłacimy podatek od zwrotu butelek? Ekspert stawia sprawę jasno

TYLKO NA

Odzyskanie kaucji w butelkomacie generalnie nie wiąże się z obowiązkiem podatkowym. Ale Ministerstwo Finansów zwraca uwagę, że w pewnych sytuacjach uzyskane w ten sposób środki stanowią przychód, który trzeba opodatkować. Czy fiskus ma narzędzia do tego, by ocenić, że oddawaliśmy butelki „dla zarobku”, a nie po to, by odebrać kaucję? Ekspert tłumaczy, kiedy może pojawić się problem.

Kaucja od butelek może być objęta podatkiem dochodowym – przekazało MF
Kaucja od butelek może być objęta podatkiem dochodowym – przekazało MF (fot. Tytus Żmijewski / PAP)
  • MF zabrało głos w sprawie obowiązku podatkowego, który może powstać w związku z odzyskiwaniem kaucji. Resort wskazał na problematyczne sytuacje.
  • W rozmowie z Zero.pl ekspert tłumaczy, co może fiskus w tej kwestii. Czy faktycznie jest w stanie ocenić, kiedy oddajemy butelki, by odzyskać kaucję, a kiedy po to, by zarobić?
  • Według doradcy podatkowego, pewne okoliczności mogą otwierać drogę do naliczenia podatku. Jakie?

System kaucyjny działa w Polsce od 1 października 2025 r. Do napojów w butelkach plastikowych (o objętości do 3 l) i metalowych puszkach (o objętości do 1 l) doliczana jest kaucja w wysokości 50 gr, którą można odzyskać po oddaniu opakowania. Co do zasady, oddanie butelek do butelkomatu i odzyskanie kaucji nie powoduje obowiązku podatkowego – to po prostu pieniądze, które wcześniej zostały doliczone do ceny napoju, i które otrzymujemy z powrotem. Jednak resort finansów zwraca uwagę na sytuacje, w których taki obowiązek podatkowy – związany z oddawaniem butelek – może powstać.

Prezydent nie odpuszcza ws. polityki klimatycznej. Będzie nowe pytanie referendalne

Czy zwrot kaucji to przychód do opodatkowania?

„Kaucja w tym systemie ma charakter zwrotny” – przekazało MF w odpowiedzi na pytanie Polskiej Agencji Prasowej. „Z tego względu osoby fizyczne, które poniosły wydatek na kaucję, którą następnie odzyskują, dokonując zwrotu opakowań objętych systemem kaucyjnym, nie osiągają przychodu w rozumieniu przepisów ustawy PIT”.

Reklama
Reklama

Sytuacja zmienia się jednak, gdy do butelkomatu trafiają opakowania znalezione lub pochodzące np. z gastronomii (zabrane z restauracji itp.). W takich przypadkach – według wyjaśnień resortu kierowanego przez Andrzeja Domańskiego – pozyskane pieniądze mogą już podlegać opodatkowaniu.

System kaucyjny a podatek – MF zabrało głos

MF wyjaśnia, że w przypadku, gdy uzyskane świadczenie nie ma charakteru zwrotnego, czyli osoba, która je uzyskała, nie odzyskuje w ten sposób swojego wydatku, to może to rodzić obowiązek podatkowy w podatku PIT. Ma to związek z tym, że ustawa o podatku dochodowym wprowadza zasadę powszechności opodatkowania.

„Oznacza to, że opodatkowaniu podatkiem dochodowym podlegają wszelkiego rodzaju dochody, z wyjątkiem dochodów zwolnionych z opodatkowania” – tłumaczy MF. „Jednak oceny, czy uzyskane świadczenie podlega opodatkowaniu oraz w jaki sposób, w jakiej wysokości, dokonuje się zawsze w konkretnym stanie faktycznym” – zastrzega.

Reklama
Reklama

Innymi słowy: fiskus musi każdorazowo zbadać daną sytuację i ocenić, czy podatnik oddawał butelki do butelkomatu, żeby na tym „zarobić” – czy też po prostu w celu odzyskania kaucji. Czy urząd skarbowy ma w ogóle narzędzia, które pozwalają mu na dokonanie takiej oceny? Portal Zero.pl zapytał o to eksperta.

Co może zwrócić uwagę fiskusa? Ekspert wyjaśnia

– Póki nie ma rejestru jawnego, który pokazywałby, że Jan Kowalski zwraca X butelek, to fiskus nie ma możliwości stwierdzenia, czy my faktycznie oddajemy butelki po napojach, które skonsumowaliśmy, czy z innego źródła – mówi nam Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy InFaktu.

Problem może pojawić się wtedy, kiedy nabędziemy coś, na co fiskus zwróci uwagę, np. kupimy mieszkanie, albo kiedy dokonamy nagle wpłaty 50 tys. na konto, podczas gdy wcześniej nasze zarobki były na niskim poziomie – albo też kiedy ktoś złoży na nas donos (przysłowiowy sąsiad zobaczy u nas jakiś nowy nabytek) – zastrzega nasz rozmówca.

Tego rodzaju sytuacje mogą stać się podstawą do wszczęcia kontroli.

Reklama
Reklama

– Urząd skarbowy może nas wtedy zapytać, skąd wzięliśmy środki, a jeśli odpowiemy, że z oddania butelek do kaucjomatu, to już otworzy drogę do naliczenia podatku – mówi Piotr Juszczyk.

Wiceminister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej, Marcin Łoboda, powiedział niedawno, że samodzielnie zbieranie butelek i oddawanie ich do butelkomatów nie stanowi działalności gospodarczej i dopiero zatrudnienie ludzi w tym celu może być rozpatrywane jako działalność gospodarcza.

System kaucyjny szerzej zarzuci sieć. Obejmie kolejne opakowania

Z kolei minister klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska, stwierdziła kilka dni temu, że „nie będzie podatku od systemu kaucyjnego”.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama