Krótko przed upływem terminu wyznaczonego przez kierownictwo PiS na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń, politycy związani z Mateuszem Morawieckim zadeklarowali, że nie zamierzają opuszczać partii. Jednocześnie zapowiedzieli, że nie podpiszą dokumentów określanych przez nich jako „lojalki”. Ultimatum prezesa Jarosława Kaczyńskiego minęło o północy.

- Zwolennicy Mateusza Morawieckiego deklarują, że chcą pozostać w PiS. Politycy odmawiają podpisania dokumentów, które nazywają „lojalkami”.
- O północy minął termin wyznaczony przez kierownictwo PiS na złożenie wymaganych oświadczeń.
- W samo południe przy ul. Nowogrodzkiej oświadczenie wygłosi Jarosław Kaczyński.
Krótko przed upływem terminu wyznaczonego przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości parlamentarzyści związani z byłym premierem Mateuszem Morawieckim opublikowali w mediach społecznościowych wpisy, w których zapewniali, że nie zamierzają opuszczać partii. Jednocześnie zapowiedzieli, że nie podpiszą dokumentów określanych przez nich jako „lojalki”.
Europoseł Piotr Müller napisał na platformie X, że nie odchodzi z PiS, ale nie zgodzi się na podpisanie dokumentów, które – jego zdaniem – oznaczają zamykanie partii na wyborców.
Podobne stanowisko zajęli inni politycy związani z Morawieckim. Posłanka Anna Kwiecień podkreśliła, że PiS jest jedyną partią, do której należała, a poseł Szymon Szynkowski vel Sęk zapewnił, że nadal chce działać w ugrupowaniu, jednocześnie pozostając członkiem kilku stowarzyszeń, w tym Rozwoju Plus.
„Nikt nie chce odchodzić z partii”
Poseł Łukasz Schreiber przekonywał, że celem środowiska skupionego wokół byłego premiera nie jest rozłam.
„Nikt nie chce odchodzić z partii. Nikt nie podważa pozycji prezesa. Wszyscy za to chcą pracować na zwycięstwo obozu” – napisał.
Z kolei Sylwester Tułajew poinformował, że nie podpisał i nie podpisze „lojalki”, podkreślając, że od ponad 25 lat pozostaje członkiem PiS. Opublikował również formularz dokumentu, który – jak twierdzi – otrzymali parlamentarzyści.
Według posła treść formularza wykracza poza zwykłe potwierdzenie członkostwa w partii. Tułajew zwrócił się przy tym do rzecznika PiS Rafała Bochenka, który wcześniej przekonywał, że parlamentarzyści mają podpisać jedynie oświadczenie o przynależności do ugrupowania.
Minął termin ultimatum władz PiS
O północy z czwartku na piątek upłynął termin wyznaczony przez kierownictwo PiS na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń. Brak takiego oświadczenia miał skutkować wykluczeniem z partii.
Spór dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, powołanego przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Kierownictwo PiS uznało wcześniej, że równoczesna działalność w tego typu organizacjach jest niezgodna z decyzją władz ugrupowania.
PiS zwołuje oświadczenie przy Nowogrodzkiej
W samo południe w siedzibie partii głos na temat tarć wewnątrz PiS zabierze Jarosław Kaczyński. – Mam nadzieję, że o 12:00 usłyszę, że nie jesteśmy wyrzucenia z partii, tylko że możemy poszukać porozumienia – mówił o poranku Piotr Müller w rozmowie z TVN24.
„Chcemy porozumienia, nie upokorzenia. Silnego Prawa i Sprawiedliwości, a nie partii coraz mniejszej i zamkniętej” – deklarował wcześniej w swoim oświadczeniu.