– Sama zapowiedź to jedno, ale próba jej realizacji może oznaczać zderzenie ze ścianą – tak o deklaracji prezydenta Warszawy w sprawie odpartyjnienia wszystkich miejskich spółek mówi doświadczony samorządowiec, prezes Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej Dariusz Kacprzak. – Trzaskowski jest prezydentem Warszawy, ale zaplecze polityczne należy do Kierwińskiego, co może rodzić poważny konflikt interesów i zderzenie potrzeb partyjnych z potrzebami prezydenta – tłumaczy.

- Prezydent Rafał Trzaskowski ogłosił plan odpartyjnienia wszystkich spółek miejskich w Warszawie. Proces ten ma zostać przeprowadzony w sposób „uporządkowany oraz odpowiedzialny, by nie zakłócić usług dla mieszkańców”.
- W rozmowie z Zero.pl Dariusz Kacprzak zaznaczył, że deklaracja ta to „wyłącznie reakcja kryzysowa, wynikająca z faktu, że sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli”.
- Komentując piątkowe dymisje wiceprezydentek Warszawy samorządowiec ocenił, że wraz z nimi odwołany powinien zostać wiceprezydent Tomasz Mencina nadzorujący miejskie spółki.
Trwa afera Szpitala Południowego w Warszawie. Salonik VIP w miejskim szpitalu wstrząsnął stołeczna Koalicją Obywatelską, w końcu ostro zareagował sam premier Tusk.
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował w piątek o odwołaniu dwóch wiceprezydentek stolicy – Renaty Kaznowskiej oraz Aldony Machnowskiej-Góry. Co zaskakujące, stanowisko utrzymał wiceprezydent Tomasz Mencina odpowiedzialny m.in. za ład korporacyjny, czyli miejskie spółki, w tym właśnie Szpital Południowy.
Dymisje mają związek z ujawnioną przez portal Zero.pl aferą wokół Szpitala Południowego.
Podczas konferencji prasowej, na której poinformowano o dymisjach, prezydent Warszawy zapowiedział także odpartyjnienie wszystkich miejskich spółek.
– Jeżeli ktoś jest dobrym fachowcem i zdecyduje się zrezygnować z członkostwa w partii politycznej, będzie mógł dalej pracować w zarządzie czy radzie nadzorczej – podkreślił.
Jak będzie wyglądać „sprzątanie” w miejskich spółkach? – Ta zmiana musi być przeprowadzona w sposób odpowiedzialny, nie może zachwiać ich funkcjonowaniem, nie może uderzyć w ciągłość usług dla mieszkańców. Dlatego cały ten proces będzie prowadzony odpowiedzialnie, spokojnie, w sposób uporządkowany, ale kierunek jest przesądzony powiedział – powiedział Trzaskowski. Szczegółów jednak nie podał.
Nieco bardziej konkretny był premier i wyznaczył Trzaskowskiemu termin – dał czas ws. szpitali do wtorku. Potem mają być kolejne dymisje.
Zderzenie ze ścianą?
O to, jak może wyglądać zapowiedziany przez prezydenta Warszawy proces odpartyjnienia miejskich spółek Zero.pl zapytało samorządowca i prezesa Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej Dariusza Kacprzaka.
– Spółki miejskie w Warszawie nigdy nie były odpolitycznione, dlatego trudno mówić o jakimkolwiek doświadczeniu w tym zakresie – zastrzegł i przypomniał, że w radach nadzorczych zasiadają politycy i działacze z kręgu Koalicji Obywatelskiej, ale również innych ugrupowań.
– Obawiam się, że te działania mogą nie być tak proste, jak wydaje się prezydentowi. Sama zapowiedź to jedno, ale próba jej realizacji może oznaczać zderzenie się ze ścianą. Rafał Trzaskowski jest prezydentem Warszawy, ale zaplecze polityczne należy do Marcina Kierwińskiego, co może rodzić poważny konflikt interesów i zderzenie potrzeb partyjnych z potrzebami prezydenta – podkreślił Kacprzak.
Jego zdaniem, deklaracja to „wyłącznie reakcja kryzysowa, wynikająca z faktu, że sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli”.
„Sytuacja schizofreniczna i nieuczciwa”
A kto weźmie na siebie odpowiedzialność za proces odpartyjnienia spółek? – Nie wyobrażam sobie, aby tym procesem zajmował się osobiście Rafał Trzaskowski. Uważam go za prezydenta, który rzadko angażuje się w bieżące zarządzanie miastem i po prostu się w Warszawie nudzi – ocenił samorządowiec.
Zdaniem Kacprzaka, sprawa zostanie zrzucona na wiceprezydenta Tomasza Mencinę odpowiedzialnego m.in. za ład korporacyjny. – To kuriozum: człowiek, który odpowiadał za obsadzanie tych rad politykami, teraz ma te same rady odpolityczniać. To próba zawracania kijem Wisły, sytuacja schizofreniczna i nieuczciwa – podkreślił.
I dodał: – Tomasz Mencina powinien podzielić los Renaty Kaznowskiej oraz Aldony Machnowskiej-Góry i ponieść pełną odpowiedzialność polityczną, bez względu na stopień prywatnej znajomości z prezydentem.
Polityczny błąd Trzaskowskiego
Kacprzak ocenił także, że piątkowe dymisje były „oczekiwane, ale to wciąż za mało”.
– Widać, że struktury Koalicji Obywatelskiej się kruszą. Jest to efekt tego, że jeśli jedno ugrupowanie ma pełną władzę przez ponad 20 lat, bez koalicjanta, to taka sytuacja zaczyna ludzi demoralizować i wypaczać. Osoby sprawujące władzę w takich warunkach odrywają się od rzeczywistości i dochodzą do wniosku, że wszystko im wolno. Obecna sytuacja brutalnie to weryfikuje – zaznaczył.
Odnosząc się jeszcze do dzisiejszych dymisji Kacprzak zauważył, że sprawowanie nadzoru nad jakąkolwiek spółką – czy to Skarbu Państwa, czy samorządową – powinno wiązać się z wysokimi kompetencjami w danej dziedzinie.
– Wspomniana już była wiceprezydent Aldona Machnowska-Góra w mojej ocenie była urzędnikiem niekompetentnym. Sprawowanie przez nią nadzoru nad Szpitalem Południowym, na którego specyfice zupełnie się nie znała i w kierunku którego nie posiadała wykształcenia, przyniosło takie efekty, jakie dziś widzimy – ocenił.
Samorządowca dziwi także nieporadność prezydenta Trzaskowskiego w radzeniu sobie ze skutkami afery wokół Szpitala Południowego. – To doświadczony polityk, który na przykładzie innych kryzysów powinien wiedzieć, jak dynamicznie nakręcają się takie afery. Brak natychmiastowych, stanowczych decyzji był błędem politycznym. Afera stała się niekończącą się historią – podkreślił.
Zapowiedział także, że Mazowiecka Wspólnota Samorządowa zaproponuje w najbliższym czasie dyskusję na temat warszawskiej służby zdrowia. – To nie jest wyłącznie afera jednego lekarza – to kryzys systemowy wynikający z faktu, że władza w Warszawie od lat sprawowana jest przez jedną partię w sposób całkowicie monolityczny – zastrzegł.
Plan ogólny Warszawy przesądzi o referendum?
Czy afera może doprowadzić do referendum w sprawie odwołania Trzaskowskiego? – Do tego potrzebne byłoby potężne, powszechne wzburzenie mieszkańców. Należy wstrzymać się z takimi decyzjami i obserwować rozwój sytuacji – ocenił Kacprzak.
Samorządowiec spodziewa się jednak, że kamieniem milowym, który może diametralnie zmienić nastroje społeczne, będzie uchwalenie planu ogólnego Warszawy.
– Zgłoszono do niego ponad 40 tys. uwag, ponieważ decyzje planistyczne bezpośrednio wpływają na majątek prywatny mieszkańców. Jeśli te uwagi zostaną odrzucone, wywoła to olbrzymie niezadowolenie, które w połączeniu z kryzysem wokół szpitali może stworzyć realny potencjał do przeprowadzenia skutecznego referendum – podsumował Kacprzak.
