Reklama
Reklama
Reklama

Argentyna zagra w półfinale z Anglią. Szwajcaria odpadła po czerwonej kartce Embolo

Argentyna pokonała Szwajcarię po dogrywce i awansowała do półfinału MŚ 2026. W drodze po Puchar Świata podopieczni Lionela Scaloniego trafią teraz na Anglików. Wyspiarze pokonali Norwegię, która po raz pierwszy w historii dotarła do ćwierćfinału.

MŚ 2026. Argentyna i Anglia w półfinałach. Porażki Szwajcarii i Norwegii. Na zdj. Lautaro Martinez świętuje zdobycie bramki na 3:1
MŚ 2026. Argentyna i Anglia w półfinałach. Porażki Szwajcarii i Norwegii. Na zdj. Lautaro Martinez świętuje zdobycie bramki na 3:1 (fot. CHRISTOPHER NEUNDORF / PAP / EPA)
  • Argentyna zwyciężyła w ćwierćfinale MŚ 2026. Drużyna obrońców tytułu pokonała Szwajcarię 3:1 po dogrywce w Kansas City.
  • Szwajcaria grała w dziesiątkę od 72. minuty. Breel Embolo otrzymał czerwoną kartkę – drugą żółtą – za symulowanie.
  • Norwegia odpadła po historycznym występie na mundialu. Drużyna przegrała z Anglią, a dwie bramki wbił jej Jude Bellingham.

W dwóch ćwierćfinałach MŚ 2026 obrońcy tytułu Argentyńczycy oraz reprezentacja Anglii zapewniły sobie miejsca w półfinałach. Argentyna pokonała Szwajcarię 3:1 po dogrywce w Kansas City. Anglicy wyeliminowali Norwegię 2:1 po dogrywce w historycznym dla Skandynawów spotkaniu.

Otwierasz „GTA VI”, a tam zdrapka. Jak żyć (i grać) w cyfrowym świecie?

Szwajcarzy w dziesiątkę od 72. minuty

Mecz w Kansas City rozpoczął się od szybkiego prowadzenia Argentyny. W 10. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wykonanego przez Lionela Messiego głową trafił Alexis Mac Allister. Do przerwy Szwajcarzy nie oddali żadnego celnego strzału i nie stworzyli realnego zagrożenia pod bramką Emiliano Martineza. Obrońcy tytułu grali spokojnie i kontrolowali przebieg spotkania.

Reklama
Reklama

W drugiej połowie Szwajcaria poprawiła grę i zaczęła stwarzać problemy defensywie rywali. W 67. minucie Dan Ndoye wykorzystał składną akcję zespołu i wyrównał stan meczu na 1:1. Wydawało się, że Helweci nabiorą większej pewności siebie. Jednak kilka minut później po analizie VAR sędzia Joao Pinheiro z Portugalii pokazał Breelowi Embolo drugą żółtą kartkę za symulowanie. Od 72. minuty Szwajcaria musiała grać w dziesiątkę.

Przewaga liczebna nie przyniosła Argentynie natychmiastowego rozstrzygnięcia w regulaminowym czasie gry. Dopiero w dogrywce, w 112. minucie, Julian Alvarez strzelił efektownym i celnym uderzeniem z ponad 20 metrów. Osłabieni Szwajcarzy ruszyli do rozpaczliwych ataków i zostali ukarani kontrą. W 120+1. minucie wynik ustalił Lautaro Martinez.

Bezlitosny Bellingham i spore kontrowersje

Anglicy przegrywali w Miami z rewelacyjną w tej imprezie Norwegią po pięknym golu Andreasa Schjelderupa w 36. minucie, ale tuż przed przerwą wyrównał Jude Bellingham, a na początku dogrywki ten sam zawodnik zapewnił swojej drużynie zwycięstwo. Łącznie w turnieju ma już sześć goli, dzięki czemu dogonił kapitana reprezentacji Harry'ego Kane'a.

Reklama
Reklama

Zaatakował policjantów kastetem. Sąd zdecydował w sprawie mężczyzny

W trakcie meczu nie brakowało kontrowersyjnych momentów. M.in. bramka dla Norwegii (przy stanie 1:1) została anulowana po analizie VAR z powodu odepchnięcia przeciwnika przez Erlinga Haalanda.

Trener Thomas Tuchel nie ukrywał radości z awansu do półfinału, ale nie był zadowolony z występu. – Wynik jest fantastyczny. Awansowaliśmy do ostatniej czwórki turnieju. To niesamowite, ale nie jestem zadowolony z występu zespołu – przyznał. – Bardzo utrudnialiśmy sobie życie naszą grą. Byliśmy niechlujni, zbyt ostrożni, popełnialiśmy dużo błędów technicznych – dodał niemiecki selekcjoner Anglików.

– Było sporo sytuacji. Cóż, może wiele z nich już widzieliśmy na mundialu, więc takie rzeczy się zdarzają. Chcemy po prostu życzyć Anglii powodzenia – powiedział selekcjoner Norwegów Stale Solbakken. Później jednak - podczas konferencji prasowej – przyznał, że jest przekonany, iż piłka uderzyła w kabel kamery nad boiskiem tuż przed tym, jak Bellingham strzelił wyrównującego gola w doliczonym czasie pierwszej połowy,

Reklama
Reklama