Iran i Oman opracowują specjalny protokół mający na celu „monitorowanie tranzytu” przez Cieśninę Ormuz – takie informacje przekazała w czwartek wieczorem czasu polskiego irańska państwowa agencja prasowa IRNA. Od momentu wybuchu konfliktu zbrojnego między USA i Izraelem a Iranem, ten strategiczny szlak transportowy dla ropy i gazu z rejonu Zatoki Perskiej pozostaje zablokowany.

- Iran i Oman rozmawiają ws. wypracowania reguł nadzorowania żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Oba kraje łączy granica morska przebiegająca przez ten kluczowy szlak morski.
- Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Zatoką Omańską. Przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie przepływało przez nią ok. 20 proc. światowego eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego.
- Wysiłki dyplomatyczne, by odblokować cieśninę, są podejmowane na różnych frontach. W czwartek odbyły się wielostronne rozmowy na ten temat z udziałem ponad 40 krajów.
Jak przekazał Kazem Gharibabadi, wiceminister spraw zagranicznych Iranu, na którego słowa powołuje się IRNA, ruch tankowców przez cieśninę „powinien być nadzorowany i koordynowany” przez oba kraje.
Donald Trump naciska ws. Ormuzu
W środę 1 kwietnia amerykański przywódca Donald Trump stwierdził, że Stany Zjednoczone nie zamierzają brać na siebie wyłącznej odpowiedzialności za drożność Cieśniny Ormuz i zasugerował, że sprawę powinni załatwić między sobą główni importerzy surowców energetycznych transportowanych tamtędy w czasie pokoju.
Trump dodał, że jeśli cieśnina nie zostanie odblokowana, Teheran musi przygotować się na zintensyfikowanie operacji militarnych ze strony USA. Jednocześnie prezydent Stanów Zjednoczonych obstaje przy tym, że blokada cieśniny nie ma wpływu na gospodarkę USA, ponieważ importują one przez tę arterię stosunkowo mało ropy. – Nie potrzebowaliśmy jej i nie potrzebujemy jej nadal – powiedział w orędziu wygłoszonym w środowy wieczór.
Biskup Ważny o skandalach w Kościele: To nie jest czas na odwracanie oczu i obronę instytucji
CNBC przypomina jednak, że średnie ceny benzyny w Stanach Zjednoczonych wzrosły o ponad 30 proc. w ciągu miesiąca, przekraczając po raz pierwszy od lat poziom 4 dol. za galon (ok. 14,85 zł za ok. 3,8 l). To efekt presji inflacyjnej wywołanej szokiem podażowym – ubytek ropy na światowych rynkach spowodowany blokadą Ormuzu winduje ceny surowców energetycznych.
Dyplomatyczne wysiłki na rzecz odblokowania cieśniny
Z tego właśnie powodu Cieśnina Ormuz jest w centrum uwagi całego świata, a rozmowy na temat przełamania impasu prowadzone są na różnych frontach. Teraz, według irańskich mediów, kluczowe jest dogadanie się Teheranu z Maskatem.
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi już jakiś czas temu stwierdził, że przyszłość Ormuzu zależy właśnie od Iranu i Omanu, gdyż szlak ten przebiega przez wody terytorialne obu państw.
Tymczasem w czwartek z inicjatywy Wielkiej Brytanii odbyły się wielostronne rozmowy z udziałem ponad 40 krajów na temat sytuacji w cieśninie Ormuz. Brytyjska minister spraw zagranicznych, Yvette Cooper, ostro oceniła działania Iranu, stwierdzając, że blokada tego szlaku to próba szantażowania globalnej gospodarki.
„Zaklinacz Trumpa” i „troll Putina”. Historia Ukraińca, który zaprzedał duszę Rosji
Rosja z kolei utrzymuje, że dla niej problem nie istnieje, ponieważ Ormuz jest otwarty dla rosyjskich jednostek – takie stanowisko Kremla miał potwierdzić w czwartek Jurij Uszakow, doradca Władimira Putina.
Irańska dyplomacja już wcześniej informowała, że przez Ormuz mogą przepływać statki m.in. z Chin, Rosji, Indii, a także Pakistanu czy Iraku.