Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową OPEC+ podjęła w niedzielę decyzję o zwiększeniu limitów produkcji ropy naftowej. To reakcja na problemy z dostępnością tego surowca po rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie.

- OPEC+ podjął decyzję o zwiększeniu wydobycia ropy naftowej.
- Decyzja wejdzie w życie od maja, a każdego dnia na rynek ma trafić 206 tys. baryłek ropy naftowej więcej.
- Kraje OPEC+ nazywają ten ruch korektą z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
O decyzji OPEC+ poinformowała agencja AFP. W komunikacie podano, że produkcja zostanie podniesiona o 206 tys. baryłek dzienie. Decyzja wejdzie w życie w maju, a w komunikacie nazywa się ją „wdrażaniem korekty”.
Wielkanoc z droższym dieslem i wyższymi cenami benzyny. Oto nowe limity cen paliw
OPEC+ to duża koalicja 23 krajów, które wydobywają ropę naftową. Składa się ona z 12 krajów wchodzących w skład „tradycyjnego” OPEC oraz 11 krajów spoza tej organizacji, które również produkują ropę.
Problemy z dostępnością ropy po ataku na Iran
Obecne bardzo wysokie ceny paliw to efekt rozpoczętej 28 lutego wojny na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone oraz Izrael zaatakowały Iran. De facto od tego terminu zamknięta jest również Cieśnina Ormuz, którą przed wybuchem konfliktu transportowano 20 proc. światowej produkcji ropy, z czego duża część trafiała do Europy.
W tej chwili przez Cieśninę Ormuz mogą pływać tylko jednostki państw, które nie są sprzymierzone ze Stanami Zjednoczonymi, a więc m.in. chińskie czy rosyjskie. Do tego Iran w odwecie zaczął atakować nie tylko Izrael oraz amerykańskie bazy w regionie, ale również kraje regionu, które także produkują ropę: Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Katar.
Taniego paliwa już nie będzie?
Ponieważ Cieśnina Ormuz pozostaje pod strategiczną kontrolą Iranu, nie da się wykluczyć, że czasy taniej ropy z Bliskiego Wschodu po prostu się skończyły.
Mówił o tym w rozmowie z Zero.pl Dominik Brodacki z Polityki Insight. Według niego z powodu irańskiej postawy ceny ropy mogą po prostu nie spaść, nawet jeśli arabskie państwa znajdą inne metody transportu ropy niż przez Ormuz.
– Ubezpieczyciele i traderzy i tak będą wyceniać ryzyko związane z dostawami ropy przez szlaki alternatywne, bo będą one w zasięgu rakiet Iranu i Huti. Być może więc czasy taniej ropy z zatoki bezpowrotnie się skończyły. Nie można w tej sytuacji z góry zakładać opłacalności inwestycji omijających Ormuz – tłumaczył.
Jeśli nie Ormuz, to co? „Być może czasy taniej ropy z Zatoki bezpowrotnie się skończyły”