Zdecydowana większość badanych sprzeciwia się wysłaniu polskich żołnierzy na Bliski Wschód, nawet jeśli o taką pomoc zwróciłyby się Stany Zjednoczone – wynika z nowego sondażu. Przeciwnego zdania jest zaledwie co dziesiąty respondent.

- Zdecydowana większość Polaków sprzeciwia się wysłaniu polskiego wojska na Bliski Wschód, nawet na prośbę USA.
- Rząd podziela to stanowisko i wyklucza udział Polski w konflikcie z Iranem. Priorytetem pozostaje bezpieczeństwo kraju i działania w ramach NATO w Europie.
- Ekspert ocenia, że niechęć badanych może wynikać m.in. z ograniczonej znajomości regionu.
Polscy żołnierzy powinni lecieć do Iranu?
Z badania przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej” wynika, że aż 84,7 proc. respondentów nie chce, aby polscy żołnierze brali udział w konflikcie na Bliskim Wschodzie – nawet w przypadku formalnej prośby ze strony USA. Odmienne zdanie wyraziło jedynie 11 proc. badanych, a 4,3 proc. nie ma wyrobionej opinii.
W grupie zwolenników koalicji rządowej 89 proc. sprzeciwia się takiej możliwości, a wśród wyborców opozycji (PiS, Razem, Konfederacja) – 92 proc., zaś Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna – 93 proc.
Największe poparcie dla ewentualnej misji wojskowej pojawia się wśród osób niebiorących udziału w wyborach – w tej grupie 31 proc. dopuszcza możliwość wysłania wojska na wojnę z Iranem.
Z kolei zdecydowany sprzeciw wobec takiego pomysłu dominował wśród wyborców, którzy w ostatniej elekcji głosowali na Trzecią Drogę i Nową Lewicę; w tej grupie niemal wszyscy ankietowani byli przeciwni scenariuszowi wysłania Wojska Polskiego do Zatoki Perskiej.
Wojna pisze czarny scenariusz dla ropy i gazu. Gdzie jest granica wzrostów cen?
Z badania wynika również, że przeciwnikami wysłania polskich żołnierzy są częściej kobiety, osoby w wieku około 30 lat oraz mieszkańcy mniejszych miejscowości. W tej grupie dominują osoby z wykształceniem średnim, które informacje o świecie czerpią głównie z prasy oraz głównych serwisów informacyjnych.
Były oficer wywiadu komentuje
Ekspert zwraca uwagę, że niechęć Polaków może wynikać z ograniczonej znajomości regionu oraz obaw przed zaangażowaniem w konflikt, który nie jest bezpośrednio związany z bezpieczeństwem kraju.
Ppłk Marcin Faliński, były oficer Agencji Wywiadu, który służył m.in. na Bliskim Wschodzie wskazuje, że ewentualny udział Polski w takim konflikcie miałby raczej ograniczony charakter – mógłby obejmować np. jednostki specjalne lub wsparcie morskie w postaci niszczyciela min ORP Kormoran.
Wątpliwości dotyczące wysłania wojska rozwiał już jednak rząd. Premier Donald Tusk podkreślił, że Polska nie planuje angażować się militarnie w rejonie Iranu, ponieważ konflikt nie dotyczy bezpośrednio bezpieczeństwa naszego kraju.
Jak zaznaczył, priorytetem pozostaje ochrona własnego terytorium oraz zobowiązania w ramach NATO, szczególnie w regionie Morza Bałtyckiego.
Głos w tej sprawie zabrał również szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki. Mówił, że nie toczą się teraz takie rozmowy. – Przypomnę, że w tego rodzaju sytuacjach musiałoby być współdziałanie rządu i prezydenta – mówił.
– Wtedy, kiedy wysyłamy naszych żołnierzy poza granice Rzeczypospolitej, inicjuje taki proces rząd, Ministerstwo Obrony Narodowej, a finalizuje go prezydent poprzez wydanie stosownego postanowienia. Na dziś tego tematu w polskiej przestrzeni publicznej nie ma. Jeżeli rząd prezentuje stanowisko negatywne, to (...) wydaje się to trudne nawet w przyszłości – dodał Bogucki.