Świat staje się coraz bardziej niebezpieczny, a odpowiedzią Polski musi być konsekwentna współpraca międzynarodowa – taki obraz exposé Radosława Sikorskiego wyłania się z analizy Sławomira Dębskiego. Były szef Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych ocenia wystąpienie jako jedno z lepszych w wykonaniu ministra.

- Sławomir Dębski pozytywnie ocenia exposé Radosława Sikorskiego.
- Zdaniem analityka ministrowi udało się uniknąć eskalowania politycznego sporu.
- Przemyślane i solidnie zbudowane – mówi Dębski.
Radosław Sikorski przedstawił w Sejmie tzw. exposé dotyczące priorytetów polskiej polityki zagranicznej w 2026 r. W nowym materiale na Kanale Zero wystąpienie polityka analizuje Sławomir Dębski, wieloletni dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Dębski: Rząd nie lekceważy zagrożeń
– Myślę, że warto zwrócić uwagę, że rząd nie lekceważy zagrożeń – mówi Dębski, nawiązując do powracającego w exposé Sikorskiego wątku wojny na wschodzie, i przypomina, że rosyjska agresja na Ukrainę trwa już czwarty rok.
Jak zauważa były szef PISM, jakkolwiek Kreml publicznie grozi zajęciem Berlina czy Paryża, to na razie Rosjanie utknęli na Donbasie, a taki stan rzeczy jest również zasługą Polski.
Dębski omawia również wątki współpracy polsko-amerykańskiej pojawiające się w wystąpieniu ministra. – Polska pozostaje lojalnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Jest ogromnym rynkiem dla amerykańskiego uzbrojenia. Inwestujemy w nasz potencjał militarny, prowadząc zakupy w Stanach Zjednoczonych – mówi analityk.
– To była w pewnym sensie odpowiedź ministra Sikorskiego na wątpliwości dotyczące stanu relacji ze Stanami Zjednoczonymi ze względu na politykę administracji Trumpa – uważa Dębski. – Minister Sikorski pokazuje, że fundamenty są bardzo solidne – dodaje.
Jedno z lepszych wystąpień Sikorskiego
– To było dobre wystąpienie – ocenia Dębski. Dodając, że oceny dokonuje z perspektywy dziesięciu wystąpień polityka, których miał okazji wysłuchać.
Uważa, że Sikorskiemu „udało się uniknąć prowokowania sytuacji, w której polityka zagraniczna staje się przedmiotem emocjonalnego politycznego sporu w Sejmie”.
– Udało się ministrowi Sikorskiemu uniknąć zaogniania debaty wokół polityki bezpieczeństwa i polityki zagranicznej Polski w sposób niepotrzebny – podsumowuje Dębski, chociaż, jak zauważa, „zdarzyły się momenty polemiki z opozycją”.
Zdaniem analityka, jakkolwiek w wystąpieniu znalazły się fragmenty nadmiernie agresywne, to co do zasady było ono „przemyślane i solidnie zbudowane”.
Współpraca międzynarodowa w wielu odsłonach
– Swoje wystąpienie podzielił koncepcyjnie na pięć części, które uzasadniały tezę, że świat dziś jest dużo bardziej niebezpieczny i trzeba w związku z tym prowadzić tak tę politykę, aby efektywnie zapewnić polskiemu społeczeństwu pokój i bezpieczeństwo – tłumaczy Dębski.
Pierwszym elementem była wojna rosyjsko-ukraińska. Minister Sikorski podkreślał, że elementem powstrzymywania Rosji jest także polska aktywność polityczna w Unii Europejskiej. Zdaniem Dębskiego myśl, że „współpraca międzynarodowa jest źródłem polskiej siły”, powracała na przestrzeni całego wystąpienia.
Drugim elementem, zdaniem analityka, było podkreślenie wagi ładu międzynarodowego, opartego na prawie międzynarodowym.
– Myślę, że to jest taka myśl przewodnia polskiej polityki zagranicznej, niezależnie od tego, jaka formacja polityczna rządzi i kto sprawuje urząd ministra spraw zagranicznych – komentuje ten element wystąpienia Sikorskiego Dębski.
Według byłego szefa PISM, w trzeciej kolejności minister omówił przyczyny destabilizacji ładu międzynarodowego. Zasygnalizował, że jedną z nich jest polityka Stanów Zjednoczonych.
– Zręcznie minister Sikorski tylko zasygnalizował problem i zawiesił odpowiedź na pytanie, czy rzeczywiście Ameryka jest mniej wiarygodna niż w przeszłości – ocenia analityk.
Dalej Sikorski omawiał kwestie związane z integracją europejską. – Tu znowu minister Sikorski wracał do tezy, że współpraca międzynarodowa jest dla Polski korzystna – mówi Dębski.
– Minister Sikorski wskazywał w swojej wypowiedzi, że ci, którzy uważają, że Niemcy są jedynie zagrożeniem, zatrzymali się w swoim rozumieniu polityki międzynarodowej na czasach krzyżackich – dodaje i zaznacza, że Sikorski omawiając relacje polsko-niemieckie celowo pominął kwestię reparacji, akcentując wyłącznie potrzebę współpracy.
Ostatnim elementem exposé, zdaniem Dębskiego, były kwestie współpracy w regionie.
– Współpraca z Finlandią, Szwecją, z państwami bałtyckimi, współpraca w bukaresztańskiej dziewiątce – wymienia analityk, podkreślając, że inaczej niż w poprzednich wystąpieniach Sikorskiego, tym razem została wspomniana również inicjatywa Trójmorza.