Reklama
Reklama
Reklama

Kolejny zakażony ebolą w Europie. Dopiero wrócił z misji humanitarnej

– Wirus eboli dotarł z Afryki do Francji. Pierwszym przypadkiem zakażenia wirusem w europejskim kraju jest lekarz, który wrócił z Demokratycznej Republiki Konga (DRK) – poinformowało w środę francuskie ministerstwo zdrowia. W DRK panuje epidemia eboli, która doprowadziła już do śmierci 277 osób.

Congo,,Drc,-,April,27,2026:,Health,Workers,Carefully,Don
Pracownicy służby zdrowia starannie zakładają pełny zestaw środków ochrony osobistej w Evangelical Medical Center, jednej z kluczowych placówek kierujących działaniami na pierwszej linii walki z śmiertelnym ogniskiem epidemii wirusa Ebola w regionie. (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Zakażony wirusem lekarz został umieszczony w szpitalu specjalistycznym zaraz po powrocie do kraju, a jego stan jest stabilny.
  • Chorym zajęto się natychmiast, został on po przybyciu do kraju odizolowany w specjalistycznej placówce – zapewnił resort.
  • Trwa identyfikowanie osób, które mogły wejść w kontakt z chorym. Ministerstwo zapewniło, że skontaktuje się ze wszystkimi tymi osobami i że poddane będą one izolacji przez 21 dni.

Zakażony wirusem mężczyzna wrócił z misji humanitarnej w Demokratycznej Republice Konga (DRK), gdzie trwa epidemia eboli. Chorobę potwierdzono u niego już po jego powrocie do Europy. Mężczyzna został natychmiast odizolowany w specjalistycznej placówce wdrożonej do leczenia chorób wysoce zakaźnych. Stosuje się tam m.in. sale z ujemnym ciśnieniem.

 Francuskie służby poszukują teraz wszystkich osób, z którymi podróżny miał kontakt, aby objąć je 21-dniową kwarantanną.

Ministerstwo zdrowia poinformowało, że choremu zapewniono specjalne warunki, by „uniknąć wszelkiego ryzyka zakażenia”, i zastosowano ścisłe procedury izolacji, w szczególności utrzymywanie ujemnego ciśnienia w sali, w której przebywa pacjent. Rzeczniczka rządu Maud Bregeon poinformowała, że „premier (Sebastien Lecornu) uważnie śledzi sytuację chorego”. 

Reklama
Reklama

Epidemia eboli w Demokratycznej Republice Konga. „Rozwija się najszybciej ze wszystkich dotychczasowych”

W Demokratycznej Republice Konga, gdzie trwa epidemia eboli, potwierdzono dotąd prawie 1,1 tys. zakażeń, a 277 osób zmarło. Wg Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) epidemia rozwija się najszybciej ze wszystkich dotychczasowych.

Szef wydziału ds. szybkiego ostrzegania i reagowania na zagrożenia zdrowia publicznego WHO, Abdirahman Mahamud wyjaśnił, że ocena powstała na podstawie porównania liczby zakażeń w pierwszym miesiącu każdej z dotychczas ogłaszanych epidemii. Dodał, że obecna epidemia szczepu bundibugyo została wykryta zbyt późno i zbyt późno została ogłoszona.

Prowincja Ituri, we wschodniej części DRK, uchodzi za epicentrum epidemii. We wtorek resort zdrowia sąsiedniej Ugandy poinformował o pierwszym od 18 dni potwierdzonym przypadku zakażenia wirusem ebola w tym kraju, a 20. w sumie.

Reklama
Reklama

Tusk o wywiadzie w Kanale Zero: sprawdzić sprawę do samego spodu
 
Obecną, 17. epidemię eboli od wykrycia tej choroby w 1976 r., ogłoszono w piątek 15 maja, niespełna pół roku po poprzedniej, która oficjalnie zakończyła się pod koniec 2025 roku. Szacuje się, że w ciągu ostatnich 50 lat z powodu wirusa w Afryce zmarło w sumie ponad 15 tys. osób. Najtragiczniejsza w skutkach epidemia w DRK z lat 2018-2020 pochłonęła prawie 2,3 tys. ofiar śmiertelnych.

Dwa przypadki eboli. Dwaj członkowie misji humanitarnej

Zakażony lekarz to drugi przypadek eboli w Europie, który wykryto w trakcie epidemii w Demokratycznej Republice Konga. Wcześniej w Berlinie leczono 39-letniego obywatela Stanów Zjednoczonych, który zakaził się w trakcie pracy medycznej w DRK.

Został on ewakuowany do Niemiec i 20 maja 2026 r. umieszczony na specjalnym oddziale izolacyjnym w szpitalu uniwersyteckim Charité. Dzięki zastosowaniu terapii przeciwwirusowych oraz leków eksperymentalnych, leczenie zakończyło się pełnym sukcesem. Po uzyskaniu negatywnych wyników testów na obecność wirusa, pacjent został wypisany do domu 6 czerwca 2026 r. Pięciu członków jego rodziny przeszło w Berlinie 21-dniową kwarantannę, jednak u żadnego z nich nie doszło do zakażenia.

Reklama
Reklama