Według Porozumienia Rezydentów OZZL, pensje i stanowisko, na jakie mógł liczyć Dawid Kacprzyk w Szpitalu Południowym są wyjątkiem niedostępnym dla większości młodych lekarzy. W wydanym oświadczeniu krytykują także brak reakcji na wcześniejsze sygnały o patologiach w systemie ochrony zdrowia.

- Porozumienie Rezydentów OZZL wydało oświadczenie, w którym odnosi się do informacji o szczególnych warunkach zatrudnienia i wysokiej pensji Dawida Kacprzyka, byłego koordynatora SOR w Szpitalu Południowym.
- Lekarze wyjaśniają, że standardowa pensja rezydenta wynosi 10-12 tys. zł brutto.
- Organizacja zarzuca decydentom ignorowanie patologii w systemie ochrony zdrowia.
Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy skrytykowało warunki zatrudnienia Dawida Kacprzyka w Szpitalu Południowym w Warszawie. Według członków organizacji uzyskane przez niego warunki finansowe stanowią wyjątek w skali kraju i nie odzwierciedlają standardowych warunków pracy lekarzy w trakcie szkolenia specjalizacyjnego.
Młodzi lekarze wydali oświadczenie w odpowiedzi na doniesienia medialne dotyczące zatrudnienia ich kolegi w trybie pozarezydenckim. Jak podkreślają, sprawa ta obnaża głębokie nieprawidłowości w placówce.
„Mam nowe informacje”. Żurek podał zatrważającą liczbę ws. afery
Stanowisko „nieprzewidziane regulaminem”
„Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, z jakich przyczyn stworzono dla ww. lekarza stanowisko koordynatora SOR, nieprzewidziane regulaminem organizacyjnym Szpitala Południowego, skoro przepisy jednoznacznie wskazują, że SOR ma mieć lekarza kierującego oddziałem (ordynatora), który musi mieć prawem określone specjalizacje – postrzegamy to jako stworzenie lukratywnego stanowiska, do zajmowania którego nie trzeba mieć prawem określonych kompetencji” – podało Porozumienie Rezydentów OZZL.
Medycy zaznaczyli, że rozporządzenie ministra zdrowia z 27 czerwca 2019 r. w sprawie szpitalnych oddziałów ratunkowych nie przewiduje funkcji koordynatora SOR. Przepisy jednoznacznie wskazują, że oddział ma mieć lekarza kierującego, czyli ordynatora z określonymi specjalizacjami.
„Warunki finansowe uzyskane przez Dawida Kacprzyka w Szpitalu Południowym nie odzwierciedlają standardowych warunków pracy lekarzy w trakcie szkolenia specjalizacyjnego. Byłyby one niedostępne dla młodego lekarza bez politycznych koneksji” – podkreślili związkowcy.
Rezydenci w systemie ochrony zdrowia
W Polsce pracuje około 25 tys. lekarzy-rezydentów. Ich standardowa pensja zasadnicza, finansowana przez Ministerstwo Zdrowia, wynosi obecnie 10–12 tys. zł brutto przy wymiarze ok. 160 godzin pracy dziennej i minimum 40 godzinach dyżurów miesięcznie. Lekarze w trybie pozarezydenckim, których jest około pięciu tys., zarabiają jeszcze mniej.
Szokujące wyznania lekarza ze Szpitala Południowego. „Ginęli ludzie”
Członkowie Porozumienia Rezydentów zarzucili decydentom ignorowanie głosów środowiska lekarskiego sygnalizującego patologie w systemie ochrony zdrowia. Jako przykład podano zwolnienie ordynatora oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym, który miał wskazywać na nieprawidłowości.
Organizacja przypomniała również o braku reakcji resortu zdrowia na wcześniejszy raport dotyczący całodobowych dyżurów w trakcie specjalizacji z psychiatrii. „Nie możemy zrozumieć tłumaczeń dotyczących nieodpowiedniego kanału zgłoszenia nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. Jeżeli nieprawidłowości zgłaszano, to obowiązkiem osoby nadzorującej jest na nie zareagować, a nie szukać powodów, żeby nic nie zrobić” – ocenił zarząd organizacji.