– Sprawę Szpitala Południowego trzeba wyjaśnić do samego spodu. Ja nie będę wyciągał pochopnych decyzji i ocena wiarygodności wypowiedzi w tych, czy innych audycjach czy kanałach. Sprawa jest zbyt poważna i zarzuty są zbyt poważne – tak Donald Tusk zareagował na szokujący wywiad w Kanale Zero. Były ordynator w Szpitalu Południowym Emil Jędrzejewski w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim ujawnił, że w wyniku niekompetencji radnego-milionera z KO Dawida Kacprzyka, na SORze w Szpitalu Południowym mieli umierać pacjenci.

- Premier po raz kolejny odniósł się do sprawy opisanej przez Zero.pl związanej z aferą w Szpitalu Południowym, a także wywiadu dra Emila Jędrzejewskiego na antenie Kanału Zero.
- Nie będzie żadnej litości dla tych, którzy dopuścili się ewentualnych przestępstw albo wykroczeń o charakterze moralnym – zapewnił Donald Tusk.
- Premier apelował, aby wokół SOR nie prowadzić politycznej gry, gdyż chodzi o zdrowie i bezpieczeństwo Polaków, kondycję polskich szpitali.
Podczas konferencji prasowej na otwarciu nowego fragmentu trasy S6 premier odniósł się do wieczornego wywiadu dra Emila Jędrzejewskiego w Kanale Zero. Lider Koalicji Obywatelskiej wskazał, że czy się komuś to opłaca czy nie, jego rząd będzie wyjaśniał każdy element sprawy wokół Szpitala Południowego.
– Tam, gdzie jest potrzebna prokuratura, to ona już działa. Jestem w stałym kontakcie z ministrem Żurkiem – zapewniał Tusk. Premier dodał, że „nie będzie wyciągał pochopnych wniosków na podstawie audycji w tym czy innym kanale”.
„Nie jesteśmy w stanie zrozumieć”. Młodzi lekarze o aferze w Szpitalu Południowym
Afera w Szpitalu Południowym. Tusk: Sprawa poważna
– Nie jest moim zadaniem ocenianie wiarygodności wypowiedzi w tych czy innych audycjach bohaterów tej sprawy. To nie jest moje zadanie. Ja mam swoją opinię na temat wiarygodności niektórych źródeł, ale sprawa jest zbyt poważna, zarzuty są bardzo poważne – przekonywał dziennikarzy.
Nie Morawiecki, nie Kaczyński czy redaktor Stanowski i Słowik, czy europoseł Arłukowicz, czy poseł Giertych mają wyjaśniać tę sprawę. To musi wyjaśnić prokuratura
premier Donald Tusk
o aferze w Szpitalu Południowym
Szef rządu wyraził nadzieję, że toczące się przesłuchanie dra Emila Jędrzejewskiego w warszawskiej prokuraturze przyniesie więcej konkretnych informacji.
Niezaopiekowani pacjenci mieli umierać na SOR
Trwa afera wokół Szpitala Południowego po publikacjach Zero.pl. Patryk Słowik oraz Jakub Styczyński opisali kulisy działania tamtejszego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, którym kierował radny KO-milioner Dawid Kacprzyk. Młody lekarz – bez kierunkowej specjalizacji – odpowiadał za zdrowie i życie osób trafiających do placówki, okazuje się jednak że specjalnymi przywilejami cieszyły się osoby związane z Koalicją Obywatelską. Polityczni baronowie trafiali do saloniku VIP, gdzie – korzystając ze szybkiej ścieżki – mogli wykonać badania poza kolejką.
Szczegóły pracy w Szpitalu Południowym ujawnił we wtorkowej „Godzinie Zero” dr Emil Jędrzejewski.
– Pacjenci przyjęci na SOR umierali niezaopiekowani, pracownicy oddziału „przypominali sobie” o nich po kilku godzinach i wykonywali im tomografię, żeby coś markować. Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. Każdy przypadek śmierci na SORze powinien być przeanalizowany – ujawnił były ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego. To on informował Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowościach, a kilkanaście tygodni później stracił pracę.
Gość Kanału Zero powiedział o skutkach, jakie w jego ocenie miało zatrudnienie w szpitalu na stanowisku szefa SOR-u młodego lekarza, 28-letniego Dawida Kacprzyka.
– Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. To jest sedno całego zamieszania – skwitował. – Procedury były wykonywane w sposób wadliwy – doprecyzował.
Krótko po wywiadzie dr Emila Jędrzejewskiego w Kanale Zero, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział, że zwróci się do prokuratora generalnego „z wnioskiem o pilne podjęcie stosownych czynności wyjaśniających”.
