Reklama

Polacy dalej jeżdżą na Bliski Wschód, Sikorski grzmi. „Ewakuacja na koszt podatnika”

Reklama

Szef MSZ Radosław Sikorski wywołał burzę w mediach społecznościowych, wytykając Polakom podróże w rejony zagrożone konfliktem. Resort dyplomacji ujawnia dane Straży Granicznej: setki osób, w tym dzieci, poleciały do krajów Bliskiego Wschodu już po wybuchu walk. Czy państwo powinno płacić za ewakuację turystów?

Radosław Sikorski.
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas wspólnej konferencji prasowej po spotkaniu Zespołu Koordynacyjnego ds. sytuacji na Bliskim Wschodzie. 8 marca 2026 r. (fot. Marcin Obara / PAP)
  • Radosław Sikorski zasugerował, że osoby podróżujące do Kataru, Omanu czy ZEA w trakcie konfliktu nie powinny liczyć na darmową ewakuację finansowaną przez państwo.
  • Mimo napięć, wojskowe Boeingi 737 ewakuowały już 324 najbardziej potrzebujące osoby, a łącznie od ataku na Iran do kraju wróciło ponad 8 tys. obywateli.
  • Polacy pozytywnie ocenili działania rządu po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Reklama

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski we wpisie w swoich mediach społecznościowych poruszył temat Polaków podróżujących w rejon Bliskiego Wschodu.

Morawiecki nie odcina się od Czarnka. „Walczymy z tym niedobrym rządem”


Reklama

Sikorski napisał, powołując się na dane Straży Granicznej, że od rozpoczęcia konfliktu na Bliskim Wschodzie 97 osób wyjechało do Kataru, 271 do Omanu, a 368 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wśród podróżujących do zagrożonego rejonu znajdowało się 37 dzieci poniżej 15. roku życia.


Reklama

„Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika” – podsumował minister.

Ewakuacja Polaków po ataku USA i Izraela na Iran

Sytuacja Polaków na Bliskim Wschodzie stała się przedmiotem walki politycznej oraz dyskusji w ogólnopolskich mediach.


Reklama


Reklama

Opozycja atakowała rząd za rzekomą bezczynność i apelowała do niego o podjęcie działań w celu zapewnienia powrotu do kraju obywateli Polski, którzy nie mogli opuścić Bliskiego Wschodu z powodu rozpoczętego tam 28 lutego konfliktu i zamkniętej przestrzeni powietrznej.

Mikołaj Raczyński o SAFE 0 proc.: Trudno wskazać istotne zalety ekonomiczne


Reklama

„Za naszych rządów nikt nie dyskutował, czy ewakuacja się opłaca. Minister Błaszczak wydawał rozkaz, wojskowe Herculesy od razu wylatywały po naszych, a żołnierze za swoją odwagę w akcji otrzymywali dodatkowe nagrody finansowe” – napisała 3 marca na X posłanka Prawa i Sprawiedliwości Katarzyna Sójka.


Reklama

Ostatecznie decyzją rządu i prezydenta na Bliski Wschód wysłano wojskowe B-737, których zadaniem była ewakuacja osób najbardziej potrzebujących. Do 9 marca na pokładach wojskowych maszyn podczas trzech transportów do kraju ewakuowano 324 osoby.


Reklama


Reklama

Łącznie do Polski od ataku na Iran wróciło ponad 8 tys. Polaków. Ich sprowadzeniem do kraju poza rządem zajmowały się biura podróży i linie lotnicze.


Reklama

Polacy ocenili działania rządu

W przeprowadzonym dla Zero.pl sondażu zapytano Polaków o to, czy rząd odpowiednio zadbał o polskich obywateli przebywających na Bliskim Wschodzie podczas mającego tam miejsce konfliktu.

Pozytywnie działania władz oceniło więc 45,9 proc. respondentów – tyle ankietowanych udzieliło odpowiedzi „zdecydowanie tak” lub „raczej tak”. Ponad jedna czwarta (25,2 proc.) miała odmienne zdanie i udzieliła odpowiedzi „zdecydowanie nie” lub „raczej nie”.


Reklama