Szef MSZ Radosław Sikorski wywołał burzę w mediach społecznościowych, wytykając Polakom podróże w rejony zagrożone konfliktem. Resort dyplomacji ujawnia dane Straży Granicznej: setki osób, w tym dzieci, poleciały do krajów Bliskiego Wschodu już po wybuchu walk. Czy państwo powinno płacić za ewakuację turystów?

- Radosław Sikorski zasugerował, że osoby podróżujące do Kataru, Omanu czy ZEA w trakcie konfliktu nie powinny liczyć na darmową ewakuację finansowaną przez państwo.
- Mimo napięć, wojskowe Boeingi 737 ewakuowały już 324 najbardziej potrzebujące osoby, a łącznie od ataku na Iran do kraju wróciło ponad 8 tys. obywateli.
- Polacy pozytywnie ocenili działania rządu po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski we wpisie w swoich mediach społecznościowych poruszył temat Polaków podróżujących w rejon Bliskiego Wschodu.
Morawiecki nie odcina się od Czarnka. „Walczymy z tym niedobrym rządem”
Sikorski napisał, powołując się na dane Straży Granicznej, że od rozpoczęcia konfliktu na Bliskim Wschodzie 97 osób wyjechało do Kataru, 271 do Omanu, a 368 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wśród podróżujących do zagrożonego rejonu znajdowało się 37 dzieci poniżej 15. roku życia.
„Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika” – podsumował minister.
Ewakuacja Polaków po ataku USA i Izraela na Iran
Sytuacja Polaków na Bliskim Wschodzie stała się przedmiotem walki politycznej oraz dyskusji w ogólnopolskich mediach.
Opozycja atakowała rząd za rzekomą bezczynność i apelowała do niego o podjęcie działań w celu zapewnienia powrotu do kraju obywateli Polski, którzy nie mogli opuścić Bliskiego Wschodu z powodu rozpoczętego tam 28 lutego konfliktu i zamkniętej przestrzeni powietrznej.
Mikołaj Raczyński o SAFE 0 proc.: Trudno wskazać istotne zalety ekonomiczne
„Za naszych rządów nikt nie dyskutował, czy ewakuacja się opłaca. Minister Błaszczak wydawał rozkaz, wojskowe Herculesy od razu wylatywały po naszych, a żołnierze za swoją odwagę w akcji otrzymywali dodatkowe nagrody finansowe” – napisała 3 marca na X posłanka Prawa i Sprawiedliwości Katarzyna Sójka.
Ostatecznie decyzją rządu i prezydenta na Bliski Wschód wysłano wojskowe B-737, których zadaniem była ewakuacja osób najbardziej potrzebujących. Do 9 marca na pokładach wojskowych maszyn podczas trzech transportów do kraju ewakuowano 324 osoby.
Łącznie do Polski od ataku na Iran wróciło ponad 8 tys. Polaków. Ich sprowadzeniem do kraju poza rządem zajmowały się biura podróży i linie lotnicze.
Polacy ocenili działania rządu
W przeprowadzonym dla Zero.pl sondażu zapytano Polaków o to, czy rząd odpowiednio zadbał o polskich obywateli przebywających na Bliskim Wschodzie podczas mającego tam miejsce konfliktu.
Pozytywnie działania władz oceniło więc 45,9 proc. respondentów – tyle ankietowanych udzieliło odpowiedzi „zdecydowanie tak” lub „raczej tak”. Ponad jedna czwarta (25,2 proc.) miała odmienne zdanie i udzieliła odpowiedzi „zdecydowanie nie” lub „raczej nie”.