Reklama
Reklama
Reklama

F-35 już w polskiej służbie. Powitanie maszyn w cieniu politycznych uszczypliwości

Polskie lotnictwo oficjalnie przyjęło do służby nowoczesne myśliwce F-35. Uroczystość na lotnisku wojskowym w Łasku, choć historyczna, stała się areną spięć politycznych między prezydentem Karolem Nawrockim a szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Dodatkowe emocje wzbudził wybór matki chrzestnej samolotów, którym – wbrew dotychczasowej tradycji – nie została pierwsza dama, lecz żona ministra obrony narodowej.

Karol Nawrocki, Władysław Kosiniak-Kamysz.
Prezydent Karol Nawrocki i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas uroczystości w Łasku. 12 czerwca 2026 r. (fot. Marian Zubrzycki / PAP)
  • Matkami chrzestnymi F-35 zostały Paulina Kosiniak-Kamysz oraz kpt. Magdalena Boryc-Krakowian.
  • Prezydent Karol Nawrocki przypomniał ministrowi jego dawne słowa z 2020 r. o „megalomanii” projektu F-35. W odpowiedzi Władysław Kosiniak-Kamysz wypomniał prezydentowi zawetowanie kluczowej dla rządu ustawy o europejskim programie zbrojeń SAFE. 
  • Dr Sergiusz Trzeciak ocenił, że punktem zwrotnym w relacjach Pałacu Prezydenckiego z MON było weto do programu SAFE. Ekspert przewiduje, że z powodu zbliżającej się kampanii wyborczej bezpieczeństwo narodowe będzie coraz częściej wykorzystywane jako narzędzie brutalnej walki politycznej.

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO:

Na lotnisku wojskowym w Łasku odbyło się przyjęcie myśliwców F-35 do służby w polskim lotnictwie. Wcześniej samoloty odbyły uroczyste przeloty w ramach rajdu „Powitanie z Polską” – pojawiły się na niebie m.in. nad Gdańskiem, Warszawą i Krakowem.

Symbolicznego chrztu myśliwców dokonała Paulina Kosiniak-Kamysz (żona wicepremiera i ministra obrony narodowej) oraz kpt. Magdalena Boryc-Krakowian z synami, której mąż – ppłk Maciej „Slab” Krakowian – zginął podczas lotu treningowego do pokazów lotniczych w 2025 r.

Reklama
Reklama

Żona ministra Kosiniaka-Kamysza matką chrzestną F-35

Wybór żony ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza na matkę chrzestną samolotów F-35 wzbudził kontrowersje wśród niektórych komentatorów i polityków nieprzychylnych obecnej koalicji rządzącej. Zwrócili oni uwagę, że na matki chrzestne najważniejszych maszyn wybierano dotychczas pierwsze damy.

W 2006 r. matką chrzestną myśliwców F-16 została Maria Kaczyńska.

– Lataj bezpiecznie, sław polskie lotnictwo. Nadaję ci imię „Jastrząb” – powiedziała podczas uroczystości. Agata Kornhauser-Duda w 2018 r. została matką chrzestną samolotów szkoleniowych M-346.

Na matkę chrzestną samolotów F-35 nie wybrano pierwszej damy Marty Nawrockiej, lecz żonę ministra obrony narodowej. Zgodnie z przekazanymi informacjami decyzję podjęli sami lotnicy.

Reklama
Reklama

Prezydent Karol Nawrocki przypomina słowa ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza

Politycy biorący udział w uroczystości nie szczędzili sobie wzajemnie uszczypliwości.

– Na tę uroczystość zaprosiłem pana ministra Mariusza Błaszczaka – powiedział prezydent Karol Nawrocki.

– Panie ministrze, dziękuję, że wobec tych, którzy mówili, że pozyskanie maszyn F-35 jest z jednej strony megalomanią, z drugiej strony inni chcieli wpisywać do swojego programu wyborczego zerwanie tego kontraktu, pan minister się nie ugiął – dodał po chwili prezydent. Nawrocki zakończył, że „nowy minister Kosiniak-Kamysz może z tego dobra skorzystać”.

Reklama
Reklama

Głowa państwa nawiązała tym samym do wypowiedzi ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza z 2020 r.

By znaleźć środki na pomoc dla polskich pracodawców i pracowników, należy odejść od projektów, które są wyrazem megalomanii i nie są projektami pierwszej potrzeby, jak np. Centralny Port Komunikacyjny, czy zakup F-35 – mówił będący wtedy w opozycji Kosiniak-Kamysz podczas debaty o tzw. tarczy antykryzysowej.

Minister obrony narodowej odpowiada prezydentowi

Minister obrony narodowej nie pozostał dłużny prezydentowi. Podczas swojego wystąpienia mówił o wezwaniu do zbrojeń w Europie ze strony Stanów Zjednoczonych, na które Polska odpowiedziała jako pierwsza. W kolejnych zdaniach Kosiniak-Kamysz przypomniał krytykowaną przez koalicję rządzącą decyzję prezydenta o zawetowaniu ustawy.

Reklama
Reklama

– I nie tylko u siebie, ale podczas swojej prezydencji przez wprowadzenie ogólnoeuropejskiego, pierwszego w historii programu zbrojeń, programu SAFE – powiedział wicepremier o Polsce.

– Zaraziła tym wszystkie państwa europejskie. I pomimo kłód rzucanych pod nogi, pomimo braku podpisu, nie ulegliśmy pokusie zatrzymania procesu modernizacji polskiej armii – zakończył minister.

Dr Sergiusz Trzeciak o relacjach pomiędzy Pałacem Prezydenckim a Ministerstwem Obrony Narodowej

Portal Zero.pl zapytał dr. Sergiusza Trzeciaka, eksperta ds. marketingu politycznego, o piątkowe wydarzenia oraz wzajemne uszczypliwości. 

– Cały czas brakuje naszej klasie politycznej umiejętności wyłączania pewnych tematów z ostrej dyskusji politycznej. Również bezpieczeństwo jest tematem, który politycy wykorzystują jako narzędzie walki politycznej – powiedział autor książki „Drzewo kampanii wyborczej 2.0, czyli jak wygrać wybory”.

Reklama
Reklama

Ekspert przypomniał gorącą debatę polityczną na temat programu SAFE.

Uszczypliwości pomiędzy prezydentem Nawrockim a wicepremierem Kosiniakiem-Kamyszem mnie nie dziwią. W przeszłości nastąpiło ocieplenie relacji pomiędzy Pałacem Prezydenckim a Ministerstwem Obrony Narodowej, ale ten okres trwał do momentu dyskusji o programie SAFE. To był punkt przełomowy. Względnie poprawne relacje mocno się pogorszyły. I Władysław Kosiniak-Kamysz nie może Karolowi Nawrockiemu darować weta do ustawy o SAFE.

Wszystko, co powinieneś wiedzieć o SAFE 0 proc. Oto argumenty za i przeciw

– Jakiś czas temu brałem udział w innym wydarzeniu, na którym przemawiali prezydent i minister obrony narodowej. Mówili bardzo podobnym językiem. Dzisiaj jednak wykorzystali okazję, aby przemówić do swoich elektoratów i się wzajemnie zaatakować – dodał dr Trzeciak.

Reklama
Reklama

Ekspert zwrócił uwagę na zbliżającą się wielkimi krokami kampanię wyborczą.

Jesteśmy skazani na eskalację debaty, do której włączono temat, który wydawał się być wyłączony z ostrego sporu, czyli bezpieczeństwo. Będzie ono wykorzystywane na każdym kroku. Spodziewam się, że Prawo i Sprawiedliwość będzie punktować koalicję rządzącą w kontekście realizacji SAFE, będzie krytykować sposób prowadzenia tego projektu. Nie wierzę w jakieś porozumienie, a im bliżej wyborów, tym dyskusja będzie ostrzejsza – ocenił.

Najważniejsze jednak, aby pomimo potyczek słownych, zachowana została komunikacja pomiędzy oboma ośrodkami. Jej brak odbije się na nas wszystkich i na naszym bezpieczeństwie – podsumował dr Trzeciak.

Reklama
Reklama