
Blisko 50 lat i koniec? Mazurscy ratownicy będą musieli opuścić swoją bazę. Gmina Pisz nie przedłuża za nimi umowy dzierżawy, sąd nakazał eksmisję. – Nie ja zdecydowałem, to zdecydował sąd w 2024 r – tłumaczy burmistrz. Materiał „Interwencji Zero”.
- Mazurska Służba Ratownicza od blisko 50 lat dba o bezpieczeństwo na Wielkich Jeziorach Mazurskich.
- Dziś jednak przyszłość ich bazy stanęła pod znakiem zapytania. Po wygaśnięciu umowy dzierżawy w 2021 r., Gmina Pisz nie zawarła z MSR nowej umowy.
- Sprawa trafiła do sądu, który nakazał eksmisję ratowników.
Jak widzi tę sprawę burmistrz gminy Pisz Dariusz Kiński? – Przede wszystkim nie ja zdecydowałem, to zdecydował już sąd w 2024 r., kiedy wydał wyrok – tłumaczył.
Dwie ogromne donice i problem Sceny Relax. „Dlaczego utrudniacie nam życie?”
– Jako właściciel tej działki od 1915 r. gmina została zobowiązana tym wyrokiem. Toczy się też drugi proces odnośnie samowoli budowlanych, czyli części budynków (które zbudowała na tej działce MSR). Gmina Pisz czeka w tym momencie na sprawę w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, która jest wyznaczona na styczeń 27. Wtedy rozstrzygnie się odnośnie tych samowoli budowlanych – dodał.
Szef MSR o „hotelu, który tutaj miałby powstać”
Jak Mazurska Służba Ratownicza znalazła się w tym miejscu? – To była ziemia PGR-u i pozwolono nam tutaj budować stację ratownictwa. I to były takie czasy, kiedy te prawne rzeczy, te pozwolenia na budowę były tak trochę po macoszemu traktowane – powiedział komandor Krzysztof Kornaś, prezes MSR.
Franczyzobiorcy Żabki idą do prokuratury. Jest zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa
Jak dodaje, do całej sprawy, która zaczęła się kilka lat temu „pretekst był taki, że nie wypełniamy jakichś odpowiednich warunków”.
– To się też zbiegło z odczytaniem listu na sesji rady gminy przez byłego burmistrza o tym, że istnieje jakiś inwestor, który jest gotowy kupić tę działkę i wykorzystać tę infrastrukturę jako zaplecze dla hotelu, który tutaj miałby powstać – powiedział.
Cały materiał do obejrzenia poniżej: