Reklama
Reklama
Reklama

„Przemocowość, poniżanie, lekceważenie”. Była minister podsumowała styl pracy Tuska

nagranie-nie-ruszac-27-pazdziernika-2026-09-06-21
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w Kanale Zero. (fot. Kanał Zero)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

– To zarządzanie jest przemocowe wobec „małych przystawek”, które się boją i wielu ludzi, którzy się boją – powiedziała we wtorek w Kanale Zero Katarzyna Pełczńska-Nałęcz. W rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim mówiła o tym, jakim szefem był premier Donald Tusk.

  • Gościnią Porannych Rozmów Zero we wtorek była Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
  • W rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim mówiła m.in. o tym, jak pracami Rady Ministrów zarządza premier Donald Tusk. 
  • – To jest przemocowość informacyjna, personalna, osobista, poniżanie, lekceważenie – stwierdziła.

Jak dodała, dochodziło do „wykorzystywania siły dużego koalicjanta, by grozić, niszczyć wizerunkowo i politycznie ludzi”.  

Przytoczyła sytuację, jak we wrześniu ubiegłego roku została wezwana na przesłuchanie do prokuratury w związku ze zwrotem VAT w wysokości 770 zł sprzed bliski 10 lat.

– To nie dotknęło tylko mnie, ale i moją rodzinę – skomentowała.

Reklama
Reklama

„Krzyżyk na drogę”. Tusk o Pełczyńskiej-Nałęcz

Zaznaczyła, że „nie czuje się ofiarą, wie, że polityka jest twardą grą”, ale jednocześnie „tak nie należy zarządzać”.

– To zarządzanie jest przemocowe wobec „małych przystawek”, które się boją i wielu ludzi, którzy się boją – powiedziała. Jak przekazała, „twardość nie musi być bezideowością i przemocowością”

– To było przemocowe zarządzie, ale nie mobbing? – dopytał Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz prowadzący rozmowę Grzegorz Sroczyński. – Tak – odparła polityczka.

Pełczyńska-Nałęcz: Czuję się wolna 

Co czuję po odejściu z rządu? – Czuję się wolna – odpowiedziała. 

Tak Pełczyńska-Nałęcz dowiedziała się o wyrzuceniu z Polski 2050. Wszystko zostało nagrane

Reklama
Reklama

Oceniła, że jest teraz „osobą, która widzi i czuje prosty kręgosłup w sobie”. – Nikt mi kręgosłupa w precelek nie zwinie. Jestem na stanowisku tak długo jak mogę robić dobre rzeczy – dopowiedziała.

– Wyrzuciłam stołek do kosza – powiedziała. 

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w ubiegłym tygodniu we wpisie na X, że rezygnuje z zasiadania w rządzie, w którym pełniła funkcję szefowej resortu funduszy i z funkcji szefowej Polski 2050. 

Nagranie Pełczyńskiej-Nałęcz. „Zrobił to jakiś podlec”

Dwa dni po tym, jak ogłosiła swoją rezygnację, w sobotę Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz spotkała się z grupą członków Polski 2050. To właśnie podczas tego spotkania – jak wynika z nagrań opublikowanych przez telewizję wPolsce24 – polityczka miała z mediów społecznościowych dowiedzieć się o wydaleniu z partii.

– Jestem urzędującą prawnie przewodniczącą Polski 2050 i teraz dowiaduje się z Twittera, że została bez mojej wiedzy (..) podjęta decyzja, która wykluczyła mnie z partii. (...) Słuchajcie, to jest jakieś horrendum – mówi na nagraniu Pełczyńska-Nałęcz.

„Wartości są ważniejsze niż stołki”. Dlaczego dopiero teraz?

Kto nagrał i wysłał mediom to nagranie? – Zrobił to jakiś podlec – odpowiedziała w Kanale Zero Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. 

– Ja podejrzewam, że ktoś to podle zrobił, żeby mnie potem o to podejrzewano, i myślę, że niestety tak się stało. Nie mam z tym absolutnie nic wspólnego – dodała.

Reklama
Reklama