Reklama

Jarosław Kaczyński dyscyplinuje Mateusza Morawieckiego. Sprawa trafiła do komisji etyki

Reklama

Prawo i Sprawiedliwość znów w ogniu wewnętrznych wojen. Frakcyjne starcia „maślarzy” i „harcerzy” nie wygasają, a prezes Jarosław Kaczyński sięga po twarde środki. Do partyjnej komisji etyki trafił m.in. były premier Mateusz Morawiecki.

Mateusz Morawiecki, Michał Dworczyk, Janusz Cieszyński
Posłowie PiS Mateusz Morawiecki (C-L) i Janusz Cieszyński (4L) oraz europoseł Michał Dworczyk (C-P) podczas konferencji prasowej w Sejmie, 19 bm. (amb) PAP/Tomasz Gzell (fot. Tomasz Gzell / PAP)
  • Do komisji etyki trafili Mateusz Morawiecki, Ireneusz Zyska oraz Mirosława Stachowiak-Różecka.
  • Decyzja prezesa to reakcja na naruszenie zakazu prowadzenia sporów w mediach społecznościowych.
  • Komisja zajmuje się już Jackiem Kurskim, a wpisy Patryka Jakiego są obecnie analizowane.

Reklama

Rzecznik prasowy Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek poinformował, że Jarosław Kaczyński skierował do partyjnej komisji etyki sprawy trzech posłów, w tym byłego premiera Mateusza Morawieckiego.

Były premier przed partyjną komisją etyki

"W związku z wczorajszym naruszeniem wydanego przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zakazu wszczynania w mediach społecznościowych szkodliwych dla Polski i całego naszego środowiska politycznego dyskusji, p. prezes Jarosław Kaczyński podjął decyzję o skierowaniu do partyjnej komisji etyki spraw następujących posłów: p. Mateusza Morawieckiego, p. Ireneusza Zyski i p. Mirosławy Stachowiak-Różeckiej" – napisał Bochenek na X.

Polityk dodał, że komisja etyki zajmuje się już sprawą Jacka Kurskiego „w związku z jego wypowiedzią w jednym z programów telewizyjnych”. 


Reklama

„Wypowiedzi i wpisy innych członków partii, w tym sprawa p. Patryka Jakiego, są wciąż analizowane ze względu na złożony kontekst” – poinformował rzecznik partii.


Reklama

W komisji etyki Prawa i Sprawiedliwości jest sześć osób: Elżbieta Witek (przewodnicząca), Anna Zalewska, Andrzej Adamczyk, Marek Ast, Stanisław Karczewski i Czesław Hoc.

Starcie Terleckiego i Kalety podzieliło PiS

Decyzja Jarosława Kaczyńskiego to pokłosie wewnętrznych tarć w partii, w tym przed kamerami i w mediach społecznościowych.


Reklama


Reklama

Dużo zamieszania wywołała utarczka słowna pomiędzy Ryszardem Terleckim i Sebastianem Kaletą. Ten pierwszy odpowiadał na pytania TVN24 na temat Zbigniewa Ziobry i pobieranego przez niego poselskiego uposażenia. Do rozmowy wtrącił się Kaleta, który zasugerował, aby Terlecki nie wypowiadał się w tej sprawie. Ryszard Terlecki zapytany o zachowanie młodszego kolegi nazwał je „gów****rią”. Inni członkowie partii komentowali zdarzenie w swoich mediach społecznościowych, opowiadając się po jednej lub drugiej stronie.

Nad sytuacją próbował zapanować prezes partii, który na X zaapelował o niezabieranie głosu „w tej szkodliwej dyskusji”. Zagroził też konsekwencjami w przypadku niezastosowania się do jego polecenia.


Reklama