Reklama
Reklama
Reklama

Olbrzymie kontrowersje po materiale TVN. „Zwykła rodzina to pracowniczka dewelopera”

Olbrzymie kontrowersje po materiale TVN. „Zwykła rodzina to pracowniczka dewelopera”.
Olbrzymie kontrowersje po materiale TVN. „Zwykła rodzina to pracowniczka dewelopera”. (fot. Pawel Michałowski / Shutterstock)

Po tym, jak internauci odkryli tożsamość kobiety pojawiającej się w materiale „Faktów” o Polakach poszukujących mieszkania, na TVN spadła fala krytyki. Politycy i aktywiści zarzucają stacji nierzetelność i przedstawianie sytuacji na rynku nieruchomości wyłącznie z perspektywy branży deweloperskiej.

  • W „Faktach” TVN ukazał się materiał o coraz większym popycie na mieszkania.
  • Internauci szybko zarzucili stacji fałszywe przedstawienie rzeczywistości i faworyzowanie perspektywy deweloperów.
  • „Od dekad po raz pierwszy w Polsce jest rynek kupującego, a nie dewelopera. I to się niektórym najwyraźniej nie podoba” – komentuje w mediach społecznościowych minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

„Polacy wracają do banków w poszukiwaniu kredytu na kupno mieszkania. Liczba wniosków w lutym jest zaskakująco duża” – tak brzmiała zapowiedź jednego z sobotnich materiałów „Faktów” TVN, który wywołał gigantyczne kontrowersje i podejrzenia wobec stacji o nierzetelność.

„Młode małżeństwo z marzeniem o własnym M”

W materiale przedstawiono Martę i Pawła Kolasków, „młode małżeństwo z marzeniem o własnym M”, które chce skorzystać z rządowego programu kredytu bez wkładu własnego.

– Żeby było przestronnie, ciepło, miło – mówiła w materiale pani Marta. – Człowiek dopiero zaczyna to życie, to skąd ma mieć oszczędności, żeby kupić mieszkanie po 14 tys. za metr wzwyż – zauważył jej mąż.

Reklama
Reklama

MEN zatonie jak Titanic? Mrozek: Pod pokładem woda już wdziera się do środka

W krótkim materiale wypowiadali się przedsiębiorcy i eksperci kojarzeni z branżą nieruchomości. Jeden z nich przekonywał, że z deweloperem można negocjować.

– Deweloperzy posiadają w tej chwili dość dużą liczbę mieszkań, które są gotowe do odbioru już teraz i stanowią koszt dla dewelopera. W związku z tym jest on na pewno bardziej skłonny, niż było to parę lat temu, do negocjacji takiej ceny – tłumaczył Jakub Gorazdowski z Instytutu Dewelopera.

„Zwykła rodzina to pracowniczka dewelopera”

Niedługo po emisji materiałowi na X przyjrzeli się administratorzy profilu „Ministerstwo Niedorozwoju i Technofobii”, którzy regularnie śledzą politykę branży deweloperskiej i wyłapują przykłady ukrytego lobbingu. Jak ustalili, występująca w materiale TVN Marta Kolaska pracuje dla jednej z firm deweloperskich jako specjalistka ds. wsparcia sprzedaży.

„W materiale TVN zwykła rodzina to pracowniczka dewelopera” – komentował na X Jan Śpiewak, prezes fundacji Bezpieczna Polska. „Media robią, co mogą, żeby nie doszło do wyraźnego spadku cen nieruchomości” – ocenił.

Pełczyńska-Nałęcz: Program dla młodych, o którym „nie wie prawie nikt”

Sprawę skomentowała na X również Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, przewodnicząca Polski 2050. Pełczyńska-Nałęcz zwróciła uwagę, że w materiale nagłośniono program Banku Gospodarstwa Krajowego „Mieszkanie bez wkładu własnego”.

„Program poniżej radarów żyje sobie w BGK od czasów PiS. Nie wie o nim prawie nikt (w tym pisząca ten tweet) poza pewnie krewnymi i znajomymi królika – co samo w sobie jest niefajne. A jest tak skonstruowany, że skorzystać mogą także dobrze zarabiający” – podkreśliła Pełczyńska-Nałęcz.

Reklama
Reklama

Minister zwróciła uwagę, że na rynek nieruchomości należy patrzeć w kontekście zablokowania kredytu 0 proc., co spowodowało ustabilizowanie, a nawet spadek cen mieszkań. Jak podkreśliła, solą w oku deweloperów była również ustawa nakazująca ujawnienie cen transakcyjnych i ofertowych przez deweloperów.

„Od dekad po raz pierwszy w Polsce jest rynek kupującego, a nie dewelopera. I to się niektórym najwyraźniej nie podoba. I co się dzieje? Zupełnie przypadkiem, głosem »przypadkowej« młodej rodziny zostaje nagłośniony program BGK »Mieszkanie bez wkładu własnego«” – podsumowała Pełczyńska-Nałęcz.

Źródło: Zero.pl
Krzysztof Jabłonowski
Krzysztof JabłonowskiDziennikarz
Reklama
Reklama